Pocahontas22.07.2025 18:54
Były pracownik
Pracowałem w firmie Colo przez dwa lata jako grafik. Niestety, nie mogę polecić tego miejsca pracy ze względu na moje doświadczenia.
Atmosfera była napięta, a komunikacja między pracownikami ograniczona przez ścisłe zasady, co utrudniało współpracę. Obowiązywały restrykcyjne reguły dotyczące rozmów, a praca była nadzorowana przez monitoring, do którego dostęp miały również osoby spoza kadry zarządzającej, co budziło mój niepokój. System ocen opierał się na raportach dziennych, które w mojej opinii nie zawsze odzwierciedlały jakość pracy.
Praca graficzna miała charakter schematyczny, z małą przestrzenią na kreatywność. Nowoczesne propozycje rzadko zyskiwały akceptację, a niektóre wymagania dotyczące projektów były nietypowe i trudne do uzasadnienia (np. wstawianie spacji przed wykrzyknikiem). Feedback często opierał się na subiektywnych opiniach, co ograniczało rozwój.
Byłem kierowany do zadań spoza zakresu obowiązków, np. prac fizycznych, co nie odpowiadało mojej roli grafika. Wynagrodzenie opierało się na najniższej krajowej z uznaniowymi premiami (100–300 zł). Zdarzały się opóźnienia w wypłatach, co mogę potwierdzić wyciągami bankowymi.
Komunikacja z przełożonymi bywała zbyt bezpośrednia, czasem z użyciem wulgaryzmów, co było dla mnie źródłem stresu. Codzienne przychodzenie do pracy wiązało się z napięciem, które z czasem wpływało na moje samopoczucie.
Jedynym pozytywem był zespół graficzny – zgrana ekipa, z którą dobrze się współpracowało.
To moja subiektywna opinia, oparta na dwuletnim doświadczeniu w firmie Colo.