Cóż mogę napisać? Złożyłem CV, przeszedłem umowę. Już tego samego dnia po dosłownie 2 h dostałem telefon że zostałem przyjęty na rozładunek (RCV). Nie podobało mi się to że w jeden dzień mimo iż jestem dojeżdżającym komunikacją miejska do Wrocławia że wszystko mam załatwic w jeden dzień na gwałt i jeszcze przyjść na drugą zmianę od razu w poniedziałek, wiec tak. Godz 8:00 wyjechałem do Wrocławia, spóźniłem sie 10 minut na badania w przychodni prywatnej, po badaniach udałem się na przemysłową bodajze? po ciuchy robocze została mi godzina aby przejechać przez cały wrocław na Kiełczowską do tjx`a, spóźniłem się 15 minut.. Ale to juz pomijajac bo byłem podekscytowany nową pracą więc wcześniej do tego nic nie miałem. Zacząłem pracę, atmosfera fajna, trening fajny. Dla osoby która pracowała jak ja przy bruku 1,5 roku, rozładunek to naprawdę pestka. :P Już czwartego dnia po treningu czyli 2 tydzień pracy 4 dzień, wysłano mnie na sortację -.-. Bo nie ma co rozładowywać - to po kij przyjmujecie 10 osób?, tak przez kolejny tydzień, raz rozładunek przez max 4 h, reszta cały dział na sortacji wieszaków lub odzieży do wysyłki, ew. ktoś na 3 stopniu może wozić palety do linii -.-. Jeżeli nie dało się wyrobić z APL bo był załadowany tak że ledwo się wyciągnąć karton dało i zamiast 4 godzin rozładowywało się go 6-7 to kierownik ten siwy karakanik przychodził (Pozdrawia kierownika zmiany B) i stał nad tobą patrząc na każdego z osobna jak na najgorszego człowieka-gwałciciela-zabójcę... Agencja pracy też zamulona (pozdrawiam Panią z AWG) Przypomina sobie 5 min przed 2 zmianą o tym że miała Ci przygotować umowę do przedłużenia. Kiedy brakło mi 3 dni do końca miesiąca rozwiązali umowę z takiego powodu iż jest to praca w przeciągu, a ja nabawiłem się zapalenia górnych drug oddechowych i gardła, poza tym miałem gorączkę 39 stopni w okresie 3 dniowego wypowiedzenia napisali: "Przedłużające się L4" chociaż było to pierwsze L4. Z mojej strony już się nie chcę rozpisywać dodam tylko w skrócie
PLUSY:
- Dobre pieniążki.
-Lekka praca na RCV (Jak dla mnie z stażem 1,5 roku na dźwiganiu w brukarce po 40-50 kg przez 8 h)
- Możesz pić w trakcie pracy wody ile chcesz i masz do tego dystrybutory, co prawda nienajlepsza jakość tej wody, ale lepsze to niż nic. jak człowiek spragniony to bez różnicy.
-Miła atmosfera i spoko chłopaki z RCV (Pozdrawiam zmianę B)
- Stołóweczka, gdzie jako pracownik za obiad zapłacimy 7 zł.
-Brak wywierania presji na pracowniku. (No chyba że spóźniasz się z rozładunkiem i karakanik cie mierzy wzrokiem jak i twoja ekipę, chociaż nie twoja wina że tir załadowany wszystko jak w kotle bo miał wypadek i ostre hamowanie)
-Możliwość zyskania doświadczenia.
MINUSY:
-Kilku chłopaczków to lizodupy i (usunięte przez administratora) Cię o byle co chociażby przez to że zamyśliłeś się 30 sekund.
- Kierownik wielki Pan, czasami ale rzadko wywierający presje.
- Częste zmienianiu działu na sortacje wieszaków albo pinów zabezpieczających, gdzie norma do wyrobienia praktycznie jest niemożliwa.
- Hala sprzątana jest w momencie, gdy nie ma rozładunków a do końca zmiany pzostała godzina i kierownik karze wszystkim latać z mopami.(Myślałem że od tego jest firma sprzątająca)
-Prevention Loss, które mimo iż nic nie zrobiłeś traktuje Cię jak złodzieja i szuję.
-Przyjęcia na okres 1-3 miesiecy, później z 40 osób na dziale zostaje 10.
- Obiecują 2 tyg umowę, po 2 tygodniach miesięczną, prawda taka że cały czas jest dwutygodniowa, nawet chłopaki którzy pracują tam 6 mies, mówili że mają umowe na 2 tyg.
-Agencja lekko niedowalona, zmulona i nieprzygotowana (AWG).