Witam, ja pracowałem około półtora miesiąca, po czym w ostatni piątek o 21:45 dowiedziałem się, że "firma tjx przygotowała dla was wypowiedzenia, które macie teraz podpisać" - jakoś tak to brzmiało. Oczywiście "za porozumieniem stron" - w trybie now.
Nie mówię, że było to bezpodstawne zwolnienie bo sam wiem, że nie pracowałem najszybciej, ale starałem się być dobrym pracownikiem. Może ktoś inny podpadł, czy coś innego się stało dlatego wybrali akurat te osoby. Sam nie spodziewałem się tak szybkiego rozwiązania umowy, zwłaszcza że podobno tyle ludzi potrzebują, ale z drugiej strony też nie sądziłem, że będę tam pracował dłużej niż 3 miesiące. Ale tak to już jest, ty się starasz jak możesz, chcesz być fair nawet kiedy lekarz proponował mi l4 do piątku stwierdziłem, że może pójdę w tym tygodniu do pracy, pracuję przez agencję itd. żeby nie patrzyli na to źle i poprosiłem o zwolnienie do czwartku. No i poszedłem w piątek do pracy, jak się okazało niepotrzebnie.
Razem ze mną zwolniono około 8 osób, a podejrzewam, że od poniedziałku zaczynają się treningi, nieprawdaż?
Zatrudniony byłem na dziale stm na selekcji, jeśli chodzi o samą pracę to nie była najcięższa, wrzucanie pralki na pralkę w poprzedniej firmie było bardziej męczące, natomiast trzeba było robić szybko. Oczywistym jest, aby robić coś szybciej należy nabrać wprawy, a żeby nabrać wprawy potrzeba czasu, ale też z drugiej strony jedni robią coś szybciej inni potrzebują troszkę więcej czasu na tą samą czynność i nie mówię tu o lenistwie, o którym zaraz będzie mała anegdotka:
Poczułem się dziwnie kiedy to usłyszałem, jakbym faktycznie przyszedł do kołchozu, o którym słyszałem od kilku osób. Jest zebranie przed rozpoczęciem pracy, pani wyczytuje z listy kto gdzie, co i jak, jakieś ogłoszenia parafialne itd. po czym podsumowuje - "nie chcę dzisiaj widzieć lenistwa i nieróbstwa", byłem zmieszany, bardzo mnie to zachęciło do pracy i do zostanie dłużej w tej firmie.
Niestety jak na początku nie było mi dane pracować tam dłużej, ale o tym się słyszy, kiedy podczas obiadu rozmawia dwoje pracowników - jeden, że pracuje tam pół roku i twierdzi, że jest jednym z kilkudziesięciu osób z większym stażem, no to czego można oczekiwać od takiej firmy?
Jeśli chodzi o samą firmę to wydaje się być nowoczesna jeśli chodzi np. o stołówkę pracowniczą gdzie można zjeść obiad za około 10zł, jest tv, piłkarzyki, dostęp do internetu, za to nie ma miejsc parkingowych, jeśli masz drugą zmianę to albo bądź za 20 albo na parking nawet nie wjeżdżaj.
Od samego początku wyglądało na to że firma idzie na ilość, nie jakość.
Trening treningiem, a praca pracą, podczas treningu kiedy praca się nie zgadza trzeba ją sprawdzić, podczas pracy? - "zutylizuj" - i jedzie 10 par skarpetek więcej na sklep.
Nic w tym dziwnego jak co 2h sprawdzają ile dana rolka zrobiła, ty pracujesz i tylko słyszysz bip, bip, bip, jeszcze podejdzie do ciebie ktoś i powie do dwóch osób zaraz po treningu "musicie przyśpieszyć, zobaczcie jak tam chłopaki prace nadrabiają", podchodzę do tego co tak pracę nadrabia i pytam ile tu pracuje - 2 lata.
Jeszcze jedna ważna sprawa, tej sprawie należy poświęcić kilka wersów bo to co się tam dzieje to jakiś komedio-dramat, mówię o rolce zwanej anglią, ja nie wiem kto szkolił tych liderów/kierowników i jakie mają doświadczenie w zarządzaniu zasobami ludzkimi, ale chorym jest wysyłanie tam 10 a czasami i 14-16 osób i wiara w to, że tam będzie zrobiona norma. Na rolce 5 osób to już tłok, a tam jest po 5-8 osób na stronę.
1. "praca" nie za bardzo, do tego dodajmy 2. ktoś ma gorszy dzień, do tego 3. są osoby z różnym doświadczeniem i 4. szybkością z jaką pracują, 5. jedna taka blondyna nawet pustego pojemnika nie zdejmie z rolki kiedy skończy "pracę", nie mówię o tym że ma ściągać pojemniki z ostatniego regału, ale bez przesady. Jeden na drugiego włazi, jeden drugiego chce wyprzedzić z inną "pracą" to się nie da bo rolka jest zablokowana.
Ogarnijcie tą kuwetę.
Być może nie była to praca dla mnie.
Chyba wszystko w temacie?
A nie, jeszcze kilka słów o ludziach tam pracujących, jasne są miłe osoby, kilka ładnych dziewczyn, czasem można nawet chwile pogadać, ale są też tacy jak ten jeden. Kiedy na niego patrzyłem to już mnie (usunięte przez administratora) jakby go określić - (usunięte przez administratora) z ryja i cwaniak z charakteru.