LUDZIE CHCECIE SIĘ DOWIEDZIEĆ CAŁEJ PRAWDY O PROAMA? TO CZYTAJCIE TEN POST.Jest to moja prywatna opinia, która może nieco mijać się z prawdą, gdyż wszystkiego nie wiem.
Niestety, ale widzę, że pracownicy działu hr (młode kozy) zaczęły tutaj pisać i szaleć, leje się potok kłamstw!!! Jakie 1800-1900? co ty p...sz. Takie zarobki to fikcja. Pensja to 1500 brutto plus premia czyli wychodzi około 1450 netto. A za byle widzimisię potrącają premię to masz 1270 na rękę. Za cały miesiąc harówy.
Zacznijmy od faktów:
1. Zależnie od działu są warunki pracy - wiadomo jak ktoś siedzi w księgowości czy w informatyce to ma lepsze warunki, lepszą pensję i więcej luzu. Tylko te działy w proamie się opłacają. O nich wiem tylko, że tam jest mała rotacja a więc muszą być dobre warunki pracy.No i wiadomo - informatycy i finanse muszą zarabiać)
2. Wszelkie działy słuchawkowe typu wsparcie klienta, menagera, sprzedaż, ale także jakieś badanie skarg czy dział korespondencji to już inna broszka, - zazwyczaj praca od 8 do 10, czasem 12 (!) godzin dziennie, czasem udaje się te nadgodziny odebrać, nigdy nie są płatne (chyba, że w likwidacji szkód tam chyba są płatne). Kierownicy mają wieczne pretensje o byle g... Oczywiście wszystko pod płaszczykiem kulturalnych rozmów o pracy o podniesieniu jakości procesów etc. Ale ciągle jest jakieś "ale" do Twojej pracy, że mógłbyś szybciej, lepiej, dłużej w firmie, etc. Na końcu pracownikowi wniosek nasuwa się jeden, albo zarząd firmy zwiększy zatrudnienie w twoim dziale i dzięki temu będziesz mógł spokojnie pracować te 8 godz. albo będziesz te 8 godz. zapier.... w pocie czoła, ledwo wyskrobując te 15 minut na jedzenie, a znam ludzi co jedzą przed kompem, bo im szkoda czasu. Oczywiście kierownictwo nigdy nie zatrudni dodatkowych ludzie, stąd zapier trwa pełne 8 godz. co do minuty, że człowiek zapomina do toalety pójść, do tego często pod koniec okazuje się, że trzeba zostać, godzinkę, dwie, czasem trzy. Ktoś z działu zachoruje i pójdzie na chorobowe? To już pewne jak amen w pacierzu są nadgodziny (do 10 godzin dziennie pracy) Urlopy? Owszem są, tylko, że trzeba się dogadać z resztą zespołu, czyli zapomnij o urlopach na święta, czy w wakacje, bo wiadomo każdy chce, a pracownik starszy stażem ma pierszenstwo... czyli w sumie wychodzi, że raz na dwa lata może weźmiesz urlop wtedy kiedy chcesz, a tak to we wrześniu, listopadzie np. czy w październiku. Tak pasuje firmie, nie podoba się to wypad.
3. Pełna inwigilacja tego co robisz. Straszenie prawnikami i procesami sądowymi.
4. Niby wolno odbierać telefony jak ktoś dzwoni, ale potem otrzymujesz niemiłe maile. I słuchasz tyrad, że prywatne sprawy proszę załatwiać w wolnym czasie od pracy (czyli po 10 godzinach?)...
5. Na okresie szkolenia możesz o wszystko pytać, etc. dobry feedback i dobre metody szkolenia to fakt, ale po okresie szkolenia - nie ma zmiłuj, nie wiesz czegoś, to zaczyna się terror w białych rękawiczkach, wpychanie na siłe w stresujace trudne kazusy czy niestandardowe sytuacje, jakieś wzdychanie, syczenie pod nosem "że jak to tak możesz czegoś nie wiedzieć po 4 miesiącach pracy" - okropność! Szeptanie po kątach, że "coś nie tak jest, nie ten tego, doucz się! "Do tego mnóstwo procedur, które ograniczają możliwość indywidualnego manewru pracownika przy jednoczesnym nacisku na pomysłowść i kreatywność. Gdzie tak naprawdę pomysłowość i kreatywność prowadzi do zostawania w pracy po godzinach.
6. Plusem firmy jest prywatna opieka medyczna. Karta benefit na siłownie etc. to minus bo nie masz nawet czasu z niej skorzystać, tak jesteś zajechany robotą.
To tylko drażni.
7. Budynek, miejsce pracy - bardzo na plus. Bezpieczne, schludne, wygodne. Wiadomo, że open space to głupi pomysł, ale sam budynek i miejsce przyjemne i zadbane. Regularnie sprzątane przez sprzątaczki. Dużo pokojów socjalnych, duże lodówki, mikrofale, herbata, kawa etc. Tu akurat duży plus przy całej ilości minusów. Tylko czasu brak by korzystać na luzie z tych udogodnień. Ale są!
Podsumowanie i oceny w skali (1-6):
Ogólnie atmostfera 2+ (dopuszczająca, jak olewasz lemingoze to idzie przeżyć i znaleźć normalnych ludzi uwięzionych w kieracie)
Kierownictwo 2- (obowiązuje kultura nikt nikogo nie obraża ani nie przezywa, fakt, ale jak nie jesteś asertywny i nie walczysz o swoje to masz przechlapane, proponują Ci urlopy w listopadzie etc., kierownicy wymyślają jakieś głupie procedury, które mają pomóc, ale konczy się to skomplikowaniem obowiązków i wydłużeniem czasu pracy - oczywiście za darmo, trzeba dużej siły przebicia żeby ich powstrzymywać)
Zarobki 1 (kpina z pracowników - przy takiej ilości nadgodzin nie trzeba tłumaczyć)
Atmosfera w firmie 1 (fałsz, fałsz, jeszcze raz fałsz - mnostwo lemingów z podlubelskich wiosek, sztuczne uśmiechy, w rzeczywistości ciche donosy i rob