pracownik Egeris Szczecin25.02.2013 21:05
Inne
*** - 2012-12-18 20:47:01
Praca w szczecińskim oddziale wyglądała tak - dostajesz ulotkę na której nie ma żadnych szczegółów i nieaktualną bazę klientów. nawet jezeli uda ci sie cos sprzedac to przewaznie okazuje sie ze dana osoba nie ma mozliwosci technicznych i nie dostajesz za to zadnej kasy... oczywiście jeżeli się popracuje dłużej i zostanie się ulubieńcem można dostać lepsze zlecenia, ale mało kto wytrwa tam dłużej. Nawet ci "starzy" telemarketerzy żeby zarobić muszą kłamać klientom.
Paweł S. może i jest sympatyczny, ale bardziej go obchodzi jego dziewczyna niż jego praca. Paulina która opiekuje się nowymi pracownikami bardziej zniechęca zamiast motywować. Praca w u nich to strata czasu. jezeli zarobisz 200zl w miesiacu to powinienes sie cieszyc. czysty wolontariat! oczywiscie na rozmowie wszystko swietnie wyglada, podpisujesz umowę na ktorej wszystko jest napisane czarno na bialym, a prawda jest taka ze dostajesz polowe tego co ci obiecywano. nadal są mi winny pieniądze ale nie chce mi sie juz o nie ubiegać
Pozdrawiam "starą ekipę" którzy uważają że pracując w telemarketingu złapali boga za nogi, na prawdę nie ma czym się chwalić ;-) Warto jeszcze dodać, że "nowi" muszą sami zorientować się o co chodzi, bo jak Paulina miała zły dzień to potrafiła wyżyć się na pierwszej osobie którą zobaczyła. Każdy ze "starych wyjadaczy" wykorzystywał świeżynki jak tylko można - zrób kawę, odkurz, wytrzyj biurka ... A "manager" Paweł nie potrafił odpowiedzieć na najłatwiejsze pytanie dotyczące aktualnej oferty bądź systemu wprowadzania zamówień. Odradzam jakikolwiek kontakt z tym człowiekiem.