Pracuję w tej firmie od niemal sześciu lat. Czasem sobie myślę, że gorzej być już nie może. Ale właśnie wtedy zarząd wprowadza jakąś „nowość”, która jeszcze bardziej pogarsza jakość pracy w tej „medycznej” firmie. Opisanie wszystkiego, co leży mi na sercu zajęłoby chyba kilkadziesiąt stron, więc w tym wpisie poruszę zaledwie kilka podstawowych kwestii:
1. Jakość wyrobów- Gdy zaczynałem pracę w VE większość salonów robiła okulary na miejscu. Taka jest właśnie geneza słowa „Express” w nazwie. Niestety pod koniec 2023 roku zarząd firmy podjął decyzję o zlikwidowaniu laboratoriów w zdecydowanej większości salonów. Od teraz okulary dla VE robione są w dwóch różnych laboratoriach- jeden jest w Polsce, a drugi za granicą. Zamówienia z salonów wysyłane są do tych właśnie labów, następnie są kompletowane, wykonywane i odsyłane do salonów. Teoretycznie czas oczekiwania na okulary wynosi do 14 dni i tu już pojawia się pierwszy problem- gdzie jest ten „Express”? Mniejsze optyki wykonują okulary w 2-5 dni. Niestety w praktyce jest jeszcze gorzej. MNÓSTWO prac jest opóźnionych z wszelakich powodów. Klienci czekają po 20 dni, czasem nawet cały miesiąc na okulary. Pracownicy salonu nie mogą w tej sytuacji NIC zrobić. Musimy JAKOŚ przekonać klienta, żeby jeszcze trochę poczekał. Potem niezadowoleni klienci wystawiają nam negatywne opinie, a to przekłada się na brak bonusu. Oczywiście „góra” nie daje nam w tym żadnego wsparcia. Jednak jeszcze większym problemem jest jakość gotowych okularów, które przychodzą do nas z laboratoriów zewnętrznych. Teoretycznie okulary te robione są w profesjonalnych laboratoriach przez dyplomowanych techników optyków. W praktyce jednak mam wrażenie, że robią je ludzie nie mający o tym zielonego pojęcia. Zdecydowana większość okularów po przyjściu z laboratorium zewnętrznego jest krzywa i brudna, przekoszona oś to norma, odpryski na soczewkach, soczewki pomylone lewa/prawa, progresy obrócone o 180 stopni itd. Mówiąc krótko- takie okulary nie nadają się do wydania klientowi. Również w teorii prace te przed wysyłką do salonów przechodzą kontrolę ISO, Najwyraźniej wymogi ISO dla wyrobów VE są wyjątkowo niskie. Problem od samego początku był zgłaszany zarządowi, który znalazł na to genialne rozwiązanie, ale o tym w kolejnym punkcie…
2. Doradca Klienta, czyli pracownik od wszystkiego- Głównym zadaniem Doradcy Klienta jest obsługa klienta zgodna ze standardem firmy (standard obsługi klienta sam w sobie jest tematem na inny wpis) oraz wyrabianie celów sprzedażowych (zwanych korporacyjnie „targetami”). W praktyce DK zajmuje się tutaj wszystkim. Wszystko to, co inne działy (magazyn, księgowość, marketing, laboratoria zewnętrzne) nie są w stanie zrobić zrzuca się na salony. Kiedy pod koniec 2023 roku zaczęto likwidować salonowe laboratoria argumentowano to tym, że teraz Doradca Klienta nie będzie musiał poświęcać czasu na robienie okularów, a zamiast tego będzie mógł przeznaczyć ten czas na jeszcze efektywniejszą obsługę klienta. Na początku tego roku pracownicy salonu zaczęli skarżyć się na wybitnie złą jakość gotowych okularów, które przychodziły z zewnętrznych laboratoriów. Zarząd postanowił działać i stworzył rozwiązanie tego problemu. Jednak zamiast rozwiązać ten problem u sedna, czyli w laboratoriach zewnętrznych, postanowiono dorzucić doradcom dodatkowej roboty. Wprowadzono kontrolę gotowych okularów, którą mają wykonywać doradcy, oraz zobowiązano doradców do wydawania klientowi okularów w nienagannym stanie. Od tamtej pory doradcy klienta na salonach muszą poprawiać robotę po dyplomowanych technikach optykach. Przysyłają nam okulary nie nadające się do wydania, a my musimy je doprowadzić do stanu, w którym nie będzie nam wstyd wydać takich okularów klientowi. A co z obiecaną nam „większą ilością czasu dla klienta”? O tym nikt już nie pamięta.
3. Podwyżki widmo- Wraz z początkiem roku zaczęto coraz głośniej mówić o podwyżkach dla Doradców Klienta. Zapowiadano, że będą to konkretne podwyżki i mają zależeć m.in. od stażu pracy, wyników, umiejętności sprzedażowych czy oprawoplastyki. Brzmiało to bardzo dobrze i dawało nam nadzieje, że w końcu coś się w tej firmie ruszy. Temat podwyżek jednak ucichł. Potem dowiedzieliśmy się, że na początku roku było wyrównanie do najniższej krajowej i to właśnie były te podwyżki. Firmie ani trochę nie zależy na doświadczonych i wieloletnich pracownikach. Osoba, która pracuje w tej firmie od niemal 15-lat ma dokładnie taką samą stawkę i takie same bonusy, jak osoba, która dopiero co się zatrudniła. Doradca Klienta musi posiadać sporą ilość wiedzy i umiejętności z zagadnień optyki, oprawoplastyki, obsługi klienta oraz sprzedaży, mimo tego stawka to w dalszym ciągu najniższa krajowa + bonus sprzedażowy (jeśli targety zostaną zrobione), a wymagania i zakres obowiązków względem Doradcy Klienta systematycznie wzrastają.