EDAN

Piotrków Trybunalski

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 68 ocen.

Opinie o EDAN

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie EDAN

Karolina

Chętnie dowiemy się więcej na temat tego jakim pracodawcą jest EDAN. Merytoryczne opinie pokazujące mocne i słabe strony firmy będą bardzo pomocne dla osób, które szukają właśnie pracy. Jednak nie jest to miejsce do opisywania poszczególnych pracowników firmy i ich życia prywatnego. Takie komentarze są nie na miejscu. Przypominam o obowiązywaniu regulaminu. Przez zamieszczeniem opinii należy zapoznać się z jego treścią.

Symetria osi

Kto by pomyślał że to teraz taka zakochana para będzie:)

O.

Proponujemy zająć się swoimi sprawami a nie bajdurzyć i wymyślać bzdury.

K.W.

Zgroza jak człowiek po studiach potrafi skończyć.Miałem wątpliwą okazję widzieć ją jakiś czas temu w jednym ze sklepów...tragedia.Oczy podkrążone,spuchnięta buzia i niechlujny wygląd.smutny widok,a jeszcze kilka lat temu kobieta z klasą.

H2o

Zaglądam cyklicznie na forum,była cisza dosyć długo a tu proszę:) Czyli plotki o Pani M. okazały się być prawdziwe,zgroza co człowiek potrafi zrobić dla alkoholu.Już jakiś czas temu krążyła plotka że z alkoholem można wejść do M. w weekendy i się zabawić na całego.A do tego wszystkiego podobno zostawił ją chłopak,któremu znudziło się oglądanie pijanej i zaniedbanej partnerki. Czekamy z niecierpliwością na kolejne informacje.

Dowiedział się człowiek i pisze

Na specjalne życzenie Jacka-Martunia piła pije i będzie piła dopóki się nie zapije.Po eksmisji z Sulejowskiej 31a mieszka na 19m2 w apartamencie bez łazienki i ubikacji,potrzeby załatwia w wiadro a myje się w plastikowym pojemniku.Kolejne widmo eksmisji na horyzoncie-pomimo ekstremalnie wysokiego czynszu w kwocie 25pln miesięcznie nora jest zadłużona i tbs wystosował pismo przedsädowe ale sä ważniejsze potrzeby jak opłaty np.wino z biedronki lub w extremalnych warunkach finansowych wódka z mety po 5zł.Umowa o pracę się kończy i będzie koniec gotówki.na szczęście Martunia to obrotny złodziejaszek i naciàgacz finansowy i od jakiegoś czasu zaprasza miejscowy element pod warunkiem że się przyniesie ze sobą coś do picia. Dobranoc

Jacek

Kiedy ciąg dalszy opowieści? Jakaś dziwna cisza.

sra ta ta ta

nie wcinaj się,to że chwilowo nie mam sla ciebie czasu nie znaczy że cię pokochałem,moja "miłość" do ciebie jest niezmienna.Taka się zrobiłaś szarmancka i rycerska że jeszcze chwila a pomyślę że jesteście parką.Powtarzam-nie wcinaj się w temat!!! A ty nie wydzwaniaj do mnie natręcie bo ja i pewna osoba sobie tego nie życzymy-jak się nabomblujesz to sobie dzwoń na infolinię jak nie masz z kim pogadać.

konkluzja do opinii 1

Chyba się nie zrozumieliśmy Jareczku. Jeżeli chodzi o pewną osobę to ja już od dawna mam ukształtowany pogląd.Dlatego powiem wprost... CHRONICZNIE NIE ZNOSZĘ FACETÓW ,KTÓRZY UBLIŻAJĄ KOBIETOM .Więc nie licz na brawa w moim wykonaniu. Jeżeli w dalszym ciągu będziesz "plugawił" Martę doprowadzisz do tego ,że stanę w jej obronie.

opinia 1

Bardzo dobrym pomysłem,niech szersze grono dowie się o "kwiatku osiedlowym" i nie ma tu się nad czym zastanawiać.Wczoraj?Jeżeli już jakiś czas temu. Jak tam przygotowania do świąt Bożonarodzeniowych?sprzątasz?zlituje się i załatwię ci ciężarówkę żeby odgruzować z brudu przybytek,sprzątaj sprzątaj Perfekcyjna pani Domu!!!

opinia

Powiem krótko Jareczku. Czy publiczne szkalowanie Marty / partnerki czy ex- partnerki/ ma forum mojej firmy jest naprawdę dobrym pomysłem ? Może warto się zastanowić. Wczoraj byłeś jej gorącym obrońcą ,dzisiaj na nią plujesz.

do "abstynentki"

"smakoszko" i nieudaczniku życiowy,ex miał rację zostawiając cię,ciebie trzeba omijać szerokim łukiem,ty masz jakiegoś pecha że zostawiają cię faceci.Od zawsze byłaś niegospodarną bałaganiarą dla której liczył się tylko %(czyt:procenty) i pogaduchy przez telefon.Wylądowałaś w melinie a skończysz na śmietniku-kwestia kilku miesięcy.Zajmij się lepiej czystością w swoim przybytku a nie kłapaniem kłamstw na prawo i lewo,bo niedługo od tego syfu przykleisz się do podłogi lub ściany MATKO POLKO-CZYŚCIOSZKO!Po weekendzie przejdziemy do konkretów...

no tak tak

Sprostowanie-już się rozliczył ostatecznie i nieodwracalnie-to jedno,a drugie-spodziewaj się ciekawego scenariusza życiowego z udziałem "gwiazdy"...cierpliwości

no tak

Wygląda na to Marto ,że ktoś za pośrednictwem forum mojej firmy próbuje się z tobą rozliczyć.Nie ukrywam ,że takiego scenariusza się nie spodziewałam.

a cóż to?a to!!!

Nienawidzę przyznawać rację swoim wrogom ale...niebawem kawa na ławę.Wróg mojego wroga w tej chwili czasowo staje się dla mnie neutralny. A ty chlaj dalej i dalej żyj na wyspie fantazji pt:"kiedyś będę" - błąd,nigdy nie będziesz,nie masz nawyku sukcesu,nie licząc nawyku do płynów. Bez pozdrowień

a cóż to ?

Dziwna wypowiedź skierowana do M. Czyżby ktoś się odgrażał Marcie ,że to koniec ? Pytanie kto. Nie chce mi się "dywagować" na ten temat bo w mojej firmie właśnie się zaczyna gorączkowy "mikołajkowy" okres zawsze związany z obsługą wielu wizyt szkół i przedszkoli.

do M.

Doigrałaś się i masz to co chciałaś!!!KONIEC!!!Miłego spożywania napojów chłodzących

pytanie klienta

Jareczku. Po jaki asortyment chodzisz do sklepu wiedzą JUŻ WSZYSCY.W związku z tym twoje wyjaśnienia są naprawdę zbędne. Nawiązując do delikatnej kwestii Alzheimera muszę ci wytknąć pewną rzucającą sie w oczy prawidłowość.Niesamowicie się powtarzasz. Nawet kilkanaście razy. Naprawdę tego nie zauważyłeś ? Twoja kreatywność i innowacyjność jest bardziej niż cieniutka. W ostatnią niedzielę pewien klient ,który natknął się na forum mojej firmy zadał mi trudne pytanie. Jakim cudem mogę mieć związek z ludźmi TAKIEGO pokroju ?? Nie chce cię Jareczku wytykać palcami ale wskazanie było przede wszystkim na ciebie.Nie lubię tego typu sytuacji bo muszę wtedy opowiadać historię mojej znajomości z Martą. Kobiecie ,którą NAGLE zafascynowało szemrane,prostackie do tego nadużywające alkoholu towarzystwo. Za tą fascynację zapłaciła bardzo wysoką cenę ale przy okazji ochlapała parę osób błotem. Pewnie dlatego odczuwam wieczny dyskomfort ,że mogę być w jakikolwiek sposób utożsamiana z osobnikiem pokroju Jareczka.I już chyba zawsze się będę wstydzić wypaczonego gustu Marty. Coś na koniec .Już dawno temu zauważyłam pewną zaskakującą prawidłowość .Osobom ,które wyrażały nieprawdziwe opinie na mój temat lub temat mojej firmy zawsze powijała się nóżka.Gdybym była irracjonalistką stwierdziłabym ,że potrafię rzucać uroki. W związku z tym ,że jestem racjonalistką bardzo mocno osadzoną w życiowych realiach zakładam ,że to jednak dzieło przypadku . Chociaż Jareczku nie możemy mieć nigdy stuprocentowej pewności. Dodam ci jednak otuchy. Tobie nie jest się w stanie już nic powinąć.

p-edan

witaj glonie jajogłowy! twój Alzheimer jak widać podpowiada twojej zrujnowanej psychice już takie rzeczy że zgroza.Widziałaś mnie powiadasz?PRAWDA-pierwszy raz się zgodzę z twoimi nadpalonymi zwojami w globusie,z tym że to naprawdę był chleb i 5 bułek,no ale ty jak zwykle widziałaś gorzałkę(twoja obsesja na punkcie uchlania się codziennie jest tak wielka że widzisz tylko flaszki gorzały,wina i piwa).Uważaj i idź znowu do psychola po piguły bo niebawem (a może już) zobaczysz w czasie jazdy pijanego słonia. W dalszym ciągu polecam znaleźć sobie jakiegoś bolca bez zobowiązań bo ześwirujesz tak że zamkną cię na dobre w Tworkach.Wuala!!!

informatyk

Dostałam wczoraj tysiące maili z formularza zgłoszeniowego strony internetowej mojej firmy. Wygląda na to,że patologiczna "rodzinka" jest do mnie ogromnie przywiązana. To miłe. Widziałam dzisiaj w południe Jareczka jak wychodził z marketu Jogo a w reklamówce niósł "chlebek" .Czy posłaniec już dotarł ? Domyślamy się ,że partnerka bardzo "zgłodniała". Zastanawiam się nad Adamem .Młody ,obiecujący informatyk podjął kiedyś studia we Wrocławiu ,żeby mieć w życiu lepsze perspektywy.Dzisiaj wylądował u mamusi i wysyła do mnie tysiące maili . Wykonał kawał dobrej roboty bo w każdym z nich była inna cyferka bądź liczba. Brawo Adamie. Nie wiem dlaczego ale zawsze WYŻEJ oceniałam Twoje ambicje i aspiracje. Widocznie Cię "przeszacowałam". Jeżeli "WYŁĄCZNIE" w ten sposób potrafić się realizować to nie zamierzam podcinać Ci skrzydeł. Masz moje pełne poparcie. A na Twoje usprawiedliwienie mogę powiedziec tylko jedno .Przy takiej mamusi każdy sobie zwichnie nawet najlepiej rokującą karierę. Bo Marta zaprezentowała sie szerszej publiczności jako kreatywny przedsiębiorca a przede wszystkim kobieta instytucja .ZAPAMIĘTAMY JĄ WSZYSCY. A zwłaszcza moi sąsiedzi ,którym przedstawiała tak atrakcyjną ofertę agencji pracy tymczasowej ,że jeszcze kilkakrotnie w rozmowach wracali do tej wizyty. Z niewybrednymi komentarzami w stylu. Widocznie była po mocno zakrapianych imieninkach. A ja myślałam wtedy,że zapadnę się ze wstydu pod ziemię.

cześć

Już jestem Jareczku.Próbujecie się wycofywać rakiem z własnej głupoty??? Rychło w czas marychno...Spójrzmy na wasze ostatnie dzieło. Cytuję .."poziom twoich emocji osiągnął maxa .."Identyczne zdanie pojawiło się już kiedyś w waszej wcześniejszej wypowiedzi.Na przyszłość musicie bardziej uważać. Ile jeszcze czasu potrzebujesz chłopczyku ,żeby zrozumieć pewną prawidłowość?.Każde twoje "szczeknięcie" to w odpowiedzi kolejna strona jaką napisałam w biografii twojej konkubiny.Nie zauważyłeś ,że powstała już solidna książka? Jeżeli odczuwasz aż tak silną potrzebę lansowania swojej narzeczonej chętnie przystąpię do pisania drugiego tomu BARDZO POCZYTNEJ powieści zatytułowanej "Dziewczynka z butelkami". Nazwałeś mnie Jareczku prostaczką.Wynika to zapewne z faktu,że jesteś tak bardzo subtelny,finezyjny,stonowany,zniuansowany i wysublimowany.Koronnym dowodem są twoje występy na forum mojej firmy. A teraz mówiąc serio w dwóch ostatnich postach faktycznie wyszlachetniałeś. Po dwóch miesiącach tzw.dziamdziania NAGLE odkryłeś ,że wulgaryzmy niezbyt dobrze sprzedają się na publicznym forum.Tym bardziej jak nie występuje się incognito.Reasumując twoje SHOW. Nie chcę cię chłopczyku deprecjonować ale sam sie wyłożyłeś na tacy i poddałeś publicznej ocenie.A ja korzystając z okazji z dużą przyjemnością wypunktowałam twoją głupotę. Oceniając twoją osobę muszę jeszcze dodać,że jesteś nosicielem tzw."genu destrukcji".A to oznacza tylko jedno.Przy takim partnerze "wykłada" sie każda kobieta. Nasza Martusia nie miała absolutnie żadnych szans. Kiedyś jej znajomi zadawali sobie pytania . Czy ta kobieta odbije się jeszcze od dna czy pogrąży ostatecznie? Czy kiedyś zawalczy o własną córkę? Do pewnego momentu.Kiedy Jareczek wysypał sie na forum ,że znowu przytuliła osobnika z alkoholowym problemem .Dzisiaj wszyscy stracili zainteresowanie jej osobą.POSTAWILI KRZYŻYK NA TEJ KOBIECIE. Bo tak naprawdę nikogo nie ochodzi czy degustuje bardziej szlachetne trunki czy dobrnęła już do etapu "wino marki wino" Tego typu obojętność jest chyba bardziej bolesna od najbardziej siarczystego policzka. A teraz Jareczku kolej na ciebie.

cierpliwie czekam...

Mam nadzieję Jareczku ,że zachęcisz mnie do kolejnej wypowiedzi.Marta jest bardzo ciekawym przypadkiem socjologicznym i można o niej pisać godzinami. Powiem szczerze ,że nie zawsze mi się chce ale ty DOSKONALE potrafisz mnie zmotywować. Robisz własnej konkubinie NAPRAWDĘ dobrą robotę.Bo dzięki tobie zyskała status osoby PUBLICZNEJ. A jej historia wciągnęła nawet osoby ,które przypadkowo trafiły na forum mojej firmy. Zawsze powtarzam ,że trudny interlokutor to inteligentny interlokutor... Konwersacja z tobą nie wymaga żadnego wysiłku umysłowego. Mam nadzieję ,że to cię w żaden sposób nie zniechęca do dalszej dyskusji.

witam

A jednak mamy Jareczka w roli głównej. Nie musisz mnie poganiać .Ja naprawdę bardzo lubię z tobą konwersować.Tylko żebyś nie wypadł z rytmu. Okazuje się ,że pierwsze wrażenie było prawidłowe . Tajemnicą Poliszynela jest ,że GŁUPAWE tekściki są znakiem firmowym konkubenta Martusi. Bezcennym widokiem był zawsze widok "narzeczonej" szczerzącej radośnie ząbki z banalnego powodu.Bo Jareczek coś powiedział. Pierwszy symptom "atawistycznego" gustu jego konkubiny.I pierwsze ostrzeżenie ,że nasze towarzystwo wyraźnie Martusię uwierało. Wspomniałeś o wyżynach społecznych . Masz do mnie jakiś żal o to ,że istnieje hierarchia społeczna ??? Przecież to nie ja was zepchnęłam na margines życia.Stoczyliście sie sami. Dobrowolnie.Na własne życzenie.Lubicie pić na umór .Trudno was o to obwiniać. Przecież każdy ma jakieś pasje. Widzę ,że masz nowe motto ...chcemy wiedzieć prawdę !!!! W takim razie posłuchaj mnie uważnie. Marta znalazła antidotum na życiowe problemy.Pijaństwo z konkubentem. Nie potrafiła zrozumieć ,że era wysokich alimentów skończyła się bezpowrotnie.Zamiast pomyśleć o zamianie mieszkania na mniejsze upijała się z tobą do nieprzytomności.Przed podjęciem jakiejkolwiek pracy powstrzymywało ją poranne leczenie uciążliwego kaca.Nie dość ,że zawaliła działalność związaną z agenją pracy tymczasowej to w identyczny sposób położyła pośrednictwo w udzielaniu kredytów w lekceważący sposób traktując potencjalnych klientów.Zeszła kiedyś przed blok do osoby zainteresowanej ale następnym razem nie odebrała już telefonu. BO NIE BYŁA W STANIE. A dzisiaj ma pretensje do całego świata ,że jej nie wyszło w życiu. Oceńmy realistycznie całą sytuację. To jest KONIEC tej kobiety. Jedyną szansą byłby partner, totalny abstynent, który motywowałby ją do życia w trzeźwości. A przecież wszyscy wiedzą ,że Marta mieszka z alkoholikiem, który do wspólnego pijaństwa wciągnął jeszcze jej syna. Smutna historia bez happy endu.A ja sie boję jeszcze jednej rzeczy. Że w przyszłości do tego bagna wciągnie jeszcze córkę. TAK WŁAŚNIE WYGLĄDA PRAWDA. Jak jeszcze czegoś nie wiesz to się odezwij.Chętnie rozwinę temat.

chcemy wiedzieć prawdę!!!!!

haha hahahahahahahahahah dawaj dalej deklu!poziom twoich emocji osiągnął maxa prosta konstrukcjo-wieczny "abstynencie " z wyżyn społecznych

obiektywizm

Żeby pozostać osobą ,która dokonuje obiektywnych ocen muszę dopełnić pewnych formalności...Jeżeli chodzi o ostatnią wypowiedź związaną z oceną mojej firmy założyłam również ewentualność ,ze ktoś zrobił wpis z oczywistym wskazaniem na moich ULUBIEŃCÓW tylko po to ,żebym znowu "przetrzepała" towarzystwo. Chodzi o jedno słowo... GMYRAĆ... Przypomniałam sobie kto używał tego typu staropolskich "przerywników". Mam nadzieję ,że jestem w błędzie bo byłaby to zagrywka poniżej pasa. Aczkolwiek jedno jest pewne. I tak zabrałabym głos w celu udzielenia Jareczkowi prelekcji pod tytułem..KONSEKWENCJE NIESTANDARDOWYCH ZACHOWAŃ NA ULICY.

dylemat

Gdzie się podziało nasze kreatywne TRIO ??? Próbowałam wczoraj nawiązać z wami miłą konwersację ale coś nie wyszło. Najbardziej liczyłam na mojego pupilka Jarusia .Uwielbiam dyskutować z tym pociesznym kogucikiem. A tak w ogóle jakie mieliście założenie kiedy płodziliście ostatnie dzieło na forum mojej firmy ? Chcieliście mnie zirytować czy rozbawić ??? No właśnie.Słyszałam ,że osoby borykające się z problemem alkoholowym często widzą białe myszki. Martusia i jej konkubent jako JEDYNI zobaczyli w mojej firmie ..pierożki. Wcale się nie zdziwię jak się jeszcze dowiem ,że te pierożki...biegały po sali zabaw. To zdumiewające jakiego spustoszenia potrafi w organizmie człowieka dokonać przewlekle spożywanie alkoholu. Pewnie dlatego Marta to wzorcowy przykład degrengolady.Co prawda próbuje zaczarować rzeczywistość ale w hierarchii społecznej spadła na samo dno. Jest po prostu NIKIM. Cały czas szuka winnych własnego upadku ale nie potrafi OBIEKTYWNYM OKIEM spojrzeć na siebie. Prawdę mówiąc coraz więcej racji przyznaję wypowiedziom 'Marka". Bo tak naprawdę to co mnie obchodzi jakaś patologiczna "rodzinka " z zapyziałej kamienicy. Przecież reprezentujemy dwa różne światy.Ich hobby ,idol i "guru" to alkohol. Ja mam zupełnie inne życiowe priorytety. Wypada tylko życzyć.Pijcie długo i szczęśliwie. Aczkolwiek mamy drugą stronę medalu .Towarzystwo znowu mnie zaczęło zaczepiać.Wygląda na to ,że za mną tęskni.Naprawdę was tak bardzo zaniedbałam ?? Obiecuję ,że się poprawię......

???????

Gdzie podziały się moje Pierożki ? I am sorry. Nie mogę dłużej czekać bo jutro pracuję. No właśnie . A z czego ty się Martusiu utrzymujesz ??? Korzystasz z usług MOPSU ?? Rzeźbisz podatników czyli NAS ??? Artur zawsze nazywał cię PASOŻYTEM. Weź się w końcu próżniaku do roboty !!!!!!Już czas.

dobranoc

Nie mogę zrozumieć Marto ,że afiszujesz się z taką łajzą.. Ważniejszą od córki , z którą byłaś kiedyś EMOCJONALNIE ZWIĄZANA.

co dalej ??

Stawiam ultimatum... Jeżeli Martusia z konkubentem będą dalej rżnęli tzw. głupa GORZKO tego pożałują.. Absolutnie nie próbuję cię straszyć ..kobieto z nizin społecznych..

cierpliwość

Czekam na ripostę.... Marto.... Twój syn pije razem z alkoholikiem Jareczkiem. Dobrze się z tym czujesz ????

podsumowanie

Arturze. Mam do CIEBIE prośbę. Nie zmarnuj córki . Izoluj Ją dalej od matki i brata. BO TEN DUET KOCHA SZEMRANE TOWARZYSTWO.

PRAWDA

Artur wiele razy rozminął się z prawdą . Ale kiedy mówił o tobie był RZETELNIE UCZCIWY. Ja naprawdę uważałam cię za mądrą kobietę . Czas pokazał ,że jesteś "głupiutką gąską". Do tego totalnie nieopierzoną...

obiektywna ocena..

Jareczku.Jednej rzeczy ci niestety zazdroszczę. SAMOZADOWOLENIA Z SIEBIE. Bo ja na twoim miejscu byłabym 'kołtunem " kompleksów . Natomiast ty publicznie oznajmisz ,że kobiety rzucają się na ciebie na ulicy.Życiowym nieudacznikom z DOSKONAŁĄ SAMOOCENĄ na pewno jest łatwiej żyć. Chciałaś Martusiu zaimponować byłemu mężowi nowym partnerem....W "pewnym stopniu" dopięłaś swego. Artur do dzisiaj nie może ochłonąć... SOLIDARNIE przyłączamy się do twojego ex -małżonka. MY RÓWNIEŻ NIE MOŻEMY TEGO POJĄĆ......

OLA

Dziwiłam się kiedyś Arturowi ,że ODIZOLOWAŁ matkę od córki. No cóż Martuchno. Czas pokazał ,że miał 100 % rację !!! Zawsze wszystkich przed tobą uprzedzał.Dzisiaj NIESTETY triumfuje !!!!! Bo znajomość z tobą potrafi się odbić konwulsyjną czkawką.... Okradłaś wiele osób .Dobrze się z tym czujesz ???? ps. Marta znalazła synowi odpowiedniego kolegę do degustacji.... Jarusia...... JESTEŚ WSPANIAŁĄ MATKĄ ....Tak trzymaj.

puenta

Znowu zaczęliście mnie zaczepiać na forum.....Jaruś jest zbyt tępy ,żeby przewidzieć konsekwencje własnych zachowań ale ty Martusiu powinnaś się wstydzić.. "GMYRANIE" konkubenta odebrało ci niestety rozum.... Chcecie mojej aktywności na tym forum ?? MACIE TO ZAGWARANTOWANE !!!!!!!!

a teraz najważniejsze pytanie..

Martusiu .Zapomniałam o meritum sprawy .Już dawno temu miałam zadać to pytanie... Czy Adam trzyma twoją stronę jako syn czy jako kolega od kieliszka ?????

oczywista oczywistość

Naprawdę nie musieliście nikogo informować z góry. Osoby z wcześniejszych postów nie byłyby w stanie spłodzić coś tak "twórczego". "Inteligencja " im na to nie pozwala.... Widziałam dzisiaj nasze dwa Pierożki .Szły za rączkę... Jaruś mnie nawet pozdrowił.Standardowym gestem TREPA... Jaki grzeczny chłopczyk..... Naprawdę nie mogę zrozumieć dlaczego został dyscyplinarnie wyrzucony ze szkoły dobrych manier. Na pamiątkę pozostał mu tylko różowy plecaczek..... Odnośnie herbatki. No właśnie Jareczku. Jaką herbatkę serwuje ci konkubina ??? Domyślamy się ,że z "prądem".... W końcu osią twojego życia jest alkohol a życiowe ambicje ograniczają się do tego żeby się napić.Zapewne państwo biegło do Żabki na Sulejowskiej. Martusia nie bywa w markecie Jogo bo zabrakło kartek w zeszycie gdzie wpisywano towar jaki brała na krechę... A TERAZ KRÓTKA LEKCJA JĘZYKA POLSKIEGO . Co to jest za określenie "gmyra" ??? Przecież to typowy język staropolski .. Obecnie należy posługiwać się czasownikiem "gmera". Marto.Musze udzielić ci reprymendy. Twój partner zaliczany jest do kategorii wzorcowych betonów ale ty ukończyłaś renomowaną uczelnię w Warszawie....Mimo tego ,że aktualnie posiadasz status degeneratki do czegoś cię to jednak obliguje. Jareczku .Jeżeli tego tak bardzo pragniesz mogę pokazać ci pewną książeczkę .Posiadam jeden egzemplarz pod tytułem ...ALA MA KOTA. Może to brutalne ale właśnie na takim poziomie oceniam twój intelekt. Zauważyłam,że Martusia była dzisiaj z siebie bardzo dumna.Trudno się dziwić... Nie każdej się trafia taka partia. Były mąż ścigał ją za nałogowe pijaństwo. Aktualny partner nie dość ,że robi za zaopatrzeniowca ,to jeszcze ofiarnie towarzyszy przy przewlekłej degustacji trunków..... Zostałam poproszona o płomienne i długie wypowiedzi...Myślę ,że zadowoliłam moich przedmówców. Jeżeli czują niedosyt proszę o komentarz. Temat się pewnie rozwinie bo państwo zacznie teraz udowadniać ,że poprzedni post jest zupełnie innego autorstwa. A ja uwielbiam konwersować z tzw.patologią.

chcemy wiedzieć prawdę!!!!!

1.czy to prawda że w edanie podaje się dzieciom herbatę na wodzie po pierogach? 2.czy to prawda że właścicielka przed podaniem artykułu spożywczego klientowi gmyra palcem w pupie? 3.czy właścicielka edanu może pokazać książeczkę zdrowia psychicznego i aktualne szczepienia ochronne? Czekamy na płomienne i długie odpowiedzi.Z góry informujemy że nie chodzi o osoby z wcześniejszych postów

chcemy wiedzieć prawdę!!!!!

1.czy to prawda że w edanie podaje się dzieciom herbatę na wodzie po pierogach? 2.czy to prawda że właścicielka przed podaniem artykułu spożywczego klientowi gmyra palcem w pupie? 3.czy właścicielka edanu może pokazać książeczkę zdrowia psychicznego i aktualne szczepienia ochronne? Czekamy na płomienne i długie odpowiedzi.Z góry informujemy że nie chodzi i osoby z wcześniejszych postów

a jednak.....

Mamusiu małego dzidziusia....Dlaczego się tak stresujesz ??? Przecież masz wybór . Zgodnie z zasadą ,że niczego nie należy odkładać na jutro mam nadzieję ,że powiadomiłaś już kuratorium i inne instytucje oświaty... Trzymam kciuki ,że lektura tego forum i związane z nim zażenowanie jednak cię nie zabije.... Powiem ci coś w tajemnicy . Nie wiem na czym polega fenomen tej "reklamy" ale mamy coraz więcej klientów.... Już od dawna brakuje nam miejsc parkingowych... Dobrze ,że Urząd Miasta zrobił mi prezent i budując nową drogę zaplanował parkingi do samego stadionu Polonii . Za budynkiem sąsiedniej nieruchomości /byłej firmy kurierskiej/ powstanie 17 bezpłatnych miejsc parkingowych. A teraz ,żeby cię DOBIĆ powiem wprost.... Nie planuję żadnych podwyżek dla klientów w przyszłym roku.... Spotkałam się już z tego typu wypowiedzią na zupełnie innym forum. Ty masz jakąś obsesję na punkcie nasyłania kontroli na moją firmę. Czy twoją FOBIĘ skonsultował jakiś specjalista????????

Mama małego dzidziusia

Z zażenowaniem przeczytałam 3 ostatnie strony wypocin na tym forum i stwierdzam jednoznacznie że to co słyszałam o Pani,a mianowicie że jest Pani osobą niezrównoważoną psychicznie to w 100% prawda.Robić sobie taką "reklamę" na forum własnej firmy potrafi tylko osoba zatracona emocjonalnie,czy zdaje sobie Pani sprawę że czytają te bzdury Pani potencjalni(po przeczytaniu chyba naprawdę nieliczni)klienci?Będę "polecała" znajomym i ich dzieciom-omijać szerokim łukiem Pani plac zabaw,ciekawe co na to kuratorium oświaty.Wypada przy tym powiadomić kuratorium i inne instytucje oświaty ażeby zainteresowały się i przeczytały tą niezwykłą lekturę w Pani i innych wykonaniu.Bez pozdrowień.

odpowiedź

Drogi Tomcio Grubasku . Zapewne nigdy nie uda Ci się zrozumieć istoty prywatnych problemów poruszonych w tym wątku dlatego nawet nie próbuj sobie zawracać główki tego typu sprawami . Ze swej strony zapewniam Cię ,że moja konwersacja z Jareczkiem w żaden sposób nie odbiła się na zarobkach i nie pogorszyła atmosfery w mojej firmie. Wręcz przeciwnie.Bardzo rozbawiła moich pracowników. Nie ukrywam ,że nie miałam trudnego zadania. Do stylistyki TREPA bardzo łatwo się dostosować .Natomiast TREP nigdy nie wzniesie się na wyżyny. Będzie pluł jadem i coraz bardziej obnażał swoje wady.. Kompletnie nieświadomy ,że robi wszystko pod czyjeś dyktando..

cdn..

Kolejna dobra rada "Marka". Kasę ,którą pożyczyłam Martusi powinnam rozliczyć jako tzw. stratę.. Pewnie jest w tym jakaś racja aczkolwiek za chwilę odbiorę klucze do nowego mieszkania ..w stanie deweloperskim...I zawsze będzie mi się włączał przelicznik. Chociaż z drugiej strony powinnam pamiętać o pewnej BIEDNEJ EMERYTCE MARII ,którą moja ex -znajoma skroiła na SZEŚĆ TYSIĘCY ZŁOTYCH... Na mnie ta kwota nie robi wrażenia ale mam świadomość,że to były oszczędności całego życia tej kobiety. Artur mi ciągle powtarzał ,że Marta nie potrafi zarabiać pieniędzy ale umie szybko wydawać cudzą kasę...DOPIĄŁ SWEGO.. Wierzyciele byłej żony docenili proroctwo jego słów.

argumenty " Marka"

Przemyślałam "Marku" Twoją wypowiedź na forum mojej firmy... Opinia o tym ,ze nie warto nurzać się w błocie brzmi bardzo racjonalnie... Wiele w tym racji a ja po prostu potrzebuję trochę czasu ,żeby ochłonąć... Aczkolwiek jestem skazana na bodźce ,które wprowadzają mnie w stan totalnego szoku... Podam prosty przykład... Druga połowa września .Bardzo ciepły dzień..Zwróciłam uwagę na osobnika z kapturem na głowie / to był dziwny widok/. Lekko chwiejny krok i otwarta puszka HARNASIA w ręku.Spojrzałam odruchowo na zegarek . Była trzynasta. Powiem bez ogródek.. Mamusię pies je... Została DEGENERATKĄ na własne życzenie. Ale ja nie mogę patrzeć na to jak stacza się młody człowiek ,przed którym jest całe życie....

uzupełnienie

Chciałam coś dodać... Moja klientka była bardzo BRUTALNA w dokonaniu tzw. osądu. MAMUSIA PIJE RAZEM Z SYNUSIEM. A Jaruś to tzw.kwiatek do kożucha.

krótka analiza.

Przyjrzyjmy się wypowiedzi Koso.... Kogo tak bardzo uwiera poruszanie prywatnych spraw na tym forum? No właśnie . Odpowiedź nasuwa się sama. Wyczuliśmy wszyscy "świętą trójcę" w tle. No coż Marto.Historia twojego życiowego upadku w dalszym ciągu spotyka sie z dużym zainteresowaniem... Z prozaicznej przyczyny. Parę lat temu przy boku męża występowałaś w roli szefowej firmy ,która zatrudniała kilkudziesięciu pracowników ,przez których byłaś zresztą mile wspominana .Do czasu. DZISIAJ WZBUDZASZ NIEZDROWĄ SENSACJĘ. Kiedyś doskonale się kamuflowałaś i robiłaś tzw.dobre wrażenie. Chociaż twój były mąż ciągle powtarzał jedno zdanie. Gdyby Marta samodzielnie prowadziła moją firmę rozwaliłaby ją w trzy miesiące.Patrząc na to jak perfekcyjnie "zarządzałaś" własnym biznesem chciałam złożyć małe sprostowanie... Może nie w trzy miesiące ale w pół roku ROZWALIŁABYŚ INTERES NA ŁOPATKI. Bo masz do tego niesamowite predyspozycje....

cześć....

Witam "Marku"... Trafiłeś tu przypadkowo ??? Nie wierzę.... Na tym zapewne polega Twoja rola a ja domyślam się kim jesteś... To nieistotne.... Widzę ,że jesteś logicznym człowiekiem...... Oceniasz sytuację z zupełnie innej perspektywy... Bo nikt Ci nie zarzucił ,że przebywałeś na oddziale psychiatrycznym jakiegoś szpitala chociaż to bzdura wyssana z palca. O nadużywanie alkoholu nigdy nie oskarżyła Cię publicznie kobieta,której Sąd Rodzinny odebrał córkę i pozbawił praw rodzicielskich za jej alkoholizm i pijaństwo konkubenta... Wytykasz mi emocjonalne podejście do sprawy.... Mam patrzeć spokojnie na osoby z kompleksem gołodupca ,które próbują szkalować mnie i moją firmę ?? Przecież mogą rozpocząć prowadzenie własnej działalności gospodarczej.Niech udowodnią ,że robią to lepiej ode mnie.... Nie znasz "Marku"genezy tego konfliktu. To właśnie moja BYŁA znajoma Marta i jej konkubent zaczęli mnie zaczepiać na forum zupełnie innej firmy.... Dwie BEZMYŚLNE istoty... Ja naprawdę nie zamierzałam wypowiadać się na temat tej pary .Bo ja do dzisiaj OGROMNIE wstydzę się za Martę... Ta kobieta należała kiedyś do naszego środowiska . Zszokowała wszystkich wyborem życiowego partnera..Wspomniałeś o żenująco niskich i zbyt wulgarnych wypowiedziach... To jest właśnie Jaruś ,konkubent Marty. Dodam ,że jego wypowiedzi skomentowało już bardzo wiele osób... Wiesz na czym polega prostacka mentalność tego człowieka ??? Ten osobnik jest naprawdę dumny ze swoich chamskich wypowiedzi... We własnym subiektywnym odczuciu prymitywizm jego postów dodaje mu SPLENDORU...On naprawdę w to wierzy.... Nie wypowiadaj się "Marku"na temat długów... Bo to jest NIESTETY przykre uczucie ,że ktoś Cię oskubał z kasy mimo tego ,że pomagając drugiej osobie kierowałeś się AUTENTYCZNIE dobrymi intencjami... Naprawdę nie życzę Ci takiego "absmaku".. Chyba zauważyłeś,że moi interlokutorzy niestety "polegli". Pewnie z tego powodu nie będę zabierać głosu codziennie... Dyskusja ze ścianą wywołuje jednak pewien dyskomfort.... Korzystając z okazji chciałam przekazać zainteresowanym osobom informację,którą mi ostatnio sprzedała klientka.. Nie wiem ile w tym prawdy ale powiedziała ,że Marta ,konkubent Jaruś i syn Adam "BAWIĄ" się razem... "Marku" .Jak będziesz przejazdem w pobliżu naszego miasta to zapraszam do mojej firmy na kawkę.. I już na koniec.... DRODZY KLIENCI.... Jutro obok mojej nieruchomości nastąpi uroczyste otwarcie Lidla... Tylko się nie zdemolujcie...

Marek

Jeżeli Pani jest właścicielką Edan to dziwię się, że zrobiła pani z tego forum pralnię "brudów". Pani ich szarpie, potem oni i tak w kółko. Po co? Nie lepiej korzystać z życia i odciąć się od nieciekawej przeszłości. Złe emocje przeszkadzają, bo człowiek się w nich wypala. Miała Pani dobry pomysł na działalność o czym świadczy strona w necie. Ja bym rozwijał to fajne przedsięwzięcie i znalazł cel w życiu. Dług spisałbym na straty, bo po co się nurzać w błocie, a Jarek, Marta i jej dzieci niech sobie robią co chcą. Trafiłem tu przypadkowo i tak mnie wciągnęła Wasza historia, że przeczytałem wszystkie posty chociaż poziom niektórych jest żenująco niski i zbyt wulgarny. Jest też dużo postów powtarzających się oraz zbyt dużo jeden za drugim wykrzykników, znaków zapytania itp. To świadczy o bardzo emocjonalnym podejściu z Pani strony. Odwiedziłbym z ciekawości Piotrków Trybunalski, ale ode mnie jest trochę za daleko. Ja posługuję się przysłowiem "Życzmy drugim, da nam Pan Bóg". Życzę pogody ducha i zaprzestania tej bezsensownej publicznej wojny na słowa. Szkoda życia na takie bzdury. Lepiej żyć pełnią piersią i cieszyć się każdą chwilą, bo na tym padole jesteśmy tylko chwilkę. Miłego dnia. Daję drugi wpis, bo nie wiem czy "wszedł" ten pierwszy.

jakiś dramat..

Dżolanto... Już wiemy ,że prowadzasz się z KARAKANEM.. A co w tym układzie robi twój syn Adam ??? Urzęduje razem z wami ???? Dzisiaj go mijałam... Broda niemalże do pasa ..... i nieobcięte włosy... Jedno dziecko ZDĄŻYŁ odebrać ci Sąd Rodzinny , drugie NIESTETY ZMARNOWAŁAŚ.... HORROR !!!!!!!!!!!!!

jeszcze raz...

Kobieto dwojga imion.... Jolanto vel Martusiu...Widzę ,że nerwowo nie wytrzymałaś. TAK CIĘ BOLI PRAWDA ?? Jeżeli chcesz się czegoś dowiedzieć o placu zabaw zapraszam cię na stronę internetową mojej firmy. Aczkolwiek uważam,że zdecydowanie powinnaś skorzystać z innej oferty bo my NIESTETY alkoholu nie sprzedajemy... A teraz kobitko posłuchaj mnie przez chwilę...To ,że "urodzisz" jakiś pościk na mój temat niczego nie zmienia. BO NA OPINIĘ PRACUJE SIĘ LATAMI. Jeżeli prowadzisz biznes to musisz o niego dbać. Wystarczy popatrzeć na to co zrobiłaś ze swoją firmą . Na co liczyłaś jeżdżąć samochodem do klientów tak mocno skacowana ,że alkohol było czuć z odległości kilku metrów ??? Naprawdę wierzyłaś ,że jakikolwiek pracodawca ODWAŻY SIĘ takiej firmie powierzyć swoich pracowników w usłudze outsourcing ???? A wiesz co jest najbardziej tragiczne w tej historii ??? Że na spotkania z pracodawcami umawiałaś się przecież wcześniej a i tak dowalałaś na tzw. maksa w wieczory poprzedzające spotkania biznesowe.. Tak wygląda cała prawda o businesswoman Martusi zwanej w porywach Dżolantą.... Nie zapominaj o tym ,że nasz wspólny znajomy ,twój potencjalny klient opowiedział tę historię również innym osobom.

Zostaw opinię o EDAN - Piotrków Trybunalski

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie EDAN