EDAN

Piotrków Trybunalski

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 68 ocen.

EDAN
2 68 6 1

Opinie o EDAN

Karolina

Chętnie dowiemy się więcej na temat tego jakim pracodawcą jest EDAN. Merytoryczne opinie pokazujące mocne i słabe strony firmy będą bardzo pomocne dla osób, które szukają właśnie pracy. Jednak nie jest to miejsce do opisywania poszczególnych pracowników firmy i ich życia prywatnego. Takie komentarze są nie na miejscu. Przypominam o obowiązywaniu regulaminu. Przez zamieszczeniem opinii należy zapoznać się z jego treścią.

Symetria osi

Kto by pomyślał że to teraz taka zakochana para będzie:)

O.

Proponujemy zająć się swoimi sprawami a nie bajdurzyć i wymyślać bzdury.

K.W.

Zgroza jak człowiek po studiach potrafi skończyć.Miałem wątpliwą okazję widzieć ją jakiś czas temu w jednym ze sklepów...tragedia.Oczy podkrążone,spuchnięta buzia i niechlujny wygląd.smutny widok,a jeszcze kilka lat temu kobieta z klasą.

H2o

Zaglądam cyklicznie na forum,była cisza dosyć długo a tu proszę:) Czyli plotki o Pani M. okazały się być prawdziwe,zgroza co człowiek potrafi zrobić dla alkoholu.Już jakiś czas temu krążyła plotka że z alkoholem można wejść do M. w weekendy i się zabawić na całego.A do tego wszystkiego podobno zostawił ją chłopak,któremu znudziło się oglądanie pijanej i zaniedbanej partnerki. Czekamy z niecierpliwością na kolejne informacje.

Dowiedział się człowiek i pisze

Na specjalne życzenie Jacka-Martunia piła pije i będzie piła dopóki się nie zapije.Po eksmisji z Sulejowskiej 31a mieszka na 19m2 w apartamencie bez łazienki i ubikacji,potrzeby załatwia w wiadro a myje się w plastikowym pojemniku.Kolejne widmo eksmisji na horyzoncie-pomimo ekstremalnie wysokiego czynszu w kwocie 25pln miesięcznie nora jest zadłużona i tbs wystosował pismo przedsädowe ale sä ważniejsze potrzeby jak opłaty np.wino z biedronki lub w extremalnych warunkach finansowych wódka z mety po 5zł.Umowa o pracę się kończy i będzie koniec gotówki.na szczęście Martunia to obrotny złodziejaszek i naciàgacz finansowy i od jakiegoś czasu zaprasza miejscowy element pod warunkiem że się przyniesie ze sobą coś do picia. Dobranoc

Jacek

Kiedy ciąg dalszy opowieści? Jakaś dziwna cisza.

sra ta ta ta

nie wcinaj się,to że chwilowo nie mam sla ciebie czasu nie znaczy że cię pokochałem,moja "miłość" do ciebie jest niezmienna.Taka się zrobiłaś szarmancka i rycerska że jeszcze chwila a pomyślę że jesteście parką.Powtarzam-nie wcinaj się w temat!!! A ty nie wydzwaniaj do mnie natręcie bo ja i pewna osoba sobie tego nie życzymy-jak się nabomblujesz to sobie dzwoń na infolinię jak nie masz z kim pogadać.

konkluzja do opinii 1

Chyba się nie zrozumieliśmy Jareczku. Jeżeli chodzi o pewną osobę to ja już od dawna mam ukształtowany pogląd.Dlatego powiem wprost... CHRONICZNIE NIE ZNOSZĘ FACETÓW ,KTÓRZY UBLIŻAJĄ KOBIETOM .Więc nie licz na brawa w moim wykonaniu. Jeżeli w dalszym ciągu będziesz "plugawił" Martę doprowadzisz do tego ,że stanę w jej obronie.

opinia 1

Bardzo dobrym pomysłem,niech szersze grono dowie się o "kwiatku osiedlowym" i nie ma tu się nad czym zastanawiać.Wczoraj?Jeżeli już jakiś czas temu. Jak tam przygotowania do świąt Bożonarodzeniowych?sprzątasz?zlituje się i załatwię ci ciężarówkę żeby odgruzować z brudu przybytek,sprzątaj sprzątaj Perfekcyjna pani Domu!!!

opinia

Powiem krótko Jareczku. Czy publiczne szkalowanie Marty / partnerki czy ex- partnerki/ ma forum mojej firmy jest naprawdę dobrym pomysłem ? Może warto się zastanowić. Wczoraj byłeś jej gorącym obrońcą ,dzisiaj na nią plujesz.

do "abstynentki"

"smakoszko" i nieudaczniku życiowy,ex miał rację zostawiając cię,ciebie trzeba omijać szerokim łukiem,ty masz jakiegoś pecha że zostawiają cię faceci.Od zawsze byłaś niegospodarną bałaganiarą dla której liczył się tylko %(czyt:procenty) i pogaduchy przez telefon.Wylądowałaś w melinie a skończysz na śmietniku-kwestia kilku miesięcy.Zajmij się lepiej czystością w swoim przybytku a nie kłapaniem kłamstw na prawo i lewo,bo niedługo od tego syfu przykleisz się do podłogi lub ściany MATKO POLKO-CZYŚCIOSZKO!Po weekendzie przejdziemy do konkretów...

no tak tak

Sprostowanie-już się rozliczył ostatecznie i nieodwracalnie-to jedno,a drugie-spodziewaj się ciekawego scenariusza życiowego z udziałem "gwiazdy"...cierpliwości

no tak

Wygląda na to Marto ,że ktoś za pośrednictwem forum mojej firmy próbuje się z tobą rozliczyć.Nie ukrywam ,że takiego scenariusza się nie spodziewałam.

a cóż to?a to!!!

Nienawidzę przyznawać rację swoim wrogom ale...niebawem kawa na ławę.Wróg mojego wroga w tej chwili czasowo staje się dla mnie neutralny. A ty chlaj dalej i dalej żyj na wyspie fantazji pt:"kiedyś będę" - błąd,nigdy nie będziesz,nie masz nawyku sukcesu,nie licząc nawyku do płynów. Bez pozdrowień

a cóż to ?

Dziwna wypowiedź skierowana do M. Czyżby ktoś się odgrażał Marcie ,że to koniec ? Pytanie kto. Nie chce mi się "dywagować" na ten temat bo w mojej firmie właśnie się zaczyna gorączkowy "mikołajkowy" okres zawsze związany z obsługą wielu wizyt szkół i przedszkoli.

do M.

Doigrałaś się i masz to co chciałaś!!!KONIEC!!!Miłego spożywania napojów chłodzących

pytanie klienta

Jareczku. Po jaki asortyment chodzisz do sklepu wiedzą JUŻ WSZYSCY.W związku z tym twoje wyjaśnienia są naprawdę zbędne. Nawiązując do delikatnej kwestii Alzheimera muszę ci wytknąć pewną rzucającą sie w oczy prawidłowość.Niesamowicie się powtarzasz. Nawet kilkanaście razy. Naprawdę tego nie zauważyłeś ? Twoja kreatywność i innowacyjność jest bardziej niż cieniutka. W ostatnią niedzielę pewien klient ,który natknął się na forum mojej firmy zadał mi trudne pytanie. Jakim cudem mogę mieć związek z ludźmi TAKIEGO pokroju ?? Nie chce cię Jareczku wytykać palcami ale wskazanie było przede wszystkim na ciebie.Nie lubię tego typu sytuacji bo muszę wtedy opowiadać historię mojej znajomości z Martą. Kobiecie ,którą NAGLE zafascynowało szemrane,prostackie do tego nadużywające alkoholu towarzystwo. Za tą fascynację zapłaciła bardzo wysoką cenę ale przy okazji ochlapała parę osób błotem. Pewnie dlatego odczuwam wieczny dyskomfort ,że mogę być w jakikolwiek sposób utożsamiana z osobnikiem pokroju Jareczka.I już chyba zawsze się będę wstydzić wypaczonego gustu Marty. Coś na koniec .Już dawno temu zauważyłam pewną zaskakującą prawidłowość .Osobom ,które wyrażały nieprawdziwe opinie na mój temat lub temat mojej firmy zawsze powijała się nóżka.Gdybym była irracjonalistką stwierdziłabym ,że potrafię rzucać uroki. W związku z tym ,że jestem racjonalistką bardzo mocno osadzoną w życiowych realiach zakładam ,że to jednak dzieło przypadku . Chociaż Jareczku nie możemy mieć nigdy stuprocentowej pewności. Dodam ci jednak otuchy. Tobie nie jest się w stanie już nic powinąć.

p-edan

witaj glonie jajogłowy! twój Alzheimer jak widać podpowiada twojej zrujnowanej psychice już takie rzeczy że zgroza.Widziałaś mnie powiadasz?PRAWDA-pierwszy raz się zgodzę z twoimi nadpalonymi zwojami w globusie,z tym że to naprawdę był chleb i 5 bułek,no ale ty jak zwykle widziałaś gorzałkę(twoja obsesja na punkcie uchlania się codziennie jest tak wielka że widzisz tylko flaszki gorzały,wina i piwa).Uważaj i idź znowu do psychola po piguły bo niebawem (a może już) zobaczysz w czasie jazdy pijanego słonia. W dalszym ciągu polecam znaleźć sobie jakiegoś bolca bez zobowiązań bo ześwirujesz tak że zamkną cię na dobre w Tworkach.Wuala!!!

informatyk

Dostałam wczoraj tysiące maili z formularza zgłoszeniowego strony internetowej mojej firmy. Wygląda na to,że patologiczna "rodzinka" jest do mnie ogromnie przywiązana. To miłe. Widziałam dzisiaj w południe Jareczka jak wychodził z marketu Jogo a w reklamówce niósł "chlebek" .Czy posłaniec już dotarł ? Domyślamy się ,że partnerka bardzo "zgłodniała". Zastanawiam się nad Adamem .Młody ,obiecujący informatyk podjął kiedyś studia we Wrocławiu ,żeby mieć w życiu lepsze perspektywy.Dzisiaj wylądował u mamusi i wysyła do mnie tysiące maili . Wykonał kawał dobrej roboty bo w każdym z nich była inna cyferka bądź liczba. Brawo Adamie. Nie wiem dlaczego ale zawsze WYŻEJ oceniałam Twoje ambicje i aspiracje. Widocznie Cię "przeszacowałam". Jeżeli "WYŁĄCZNIE" w ten sposób potrafić się realizować to nie zamierzam podcinać Ci skrzydeł. Masz moje pełne poparcie. A na Twoje usprawiedliwienie mogę powiedziec tylko jedno .Przy takiej mamusi każdy sobie zwichnie nawet najlepiej rokującą karierę. Bo Marta zaprezentowała sie szerszej publiczności jako kreatywny przedsiębiorca a przede wszystkim kobieta instytucja .ZAPAMIĘTAMY JĄ WSZYSCY. A zwłaszcza moi sąsiedzi ,którym przedstawiała tak atrakcyjną ofertę agencji pracy tymczasowej ,że jeszcze kilkakrotnie w rozmowach wracali do tej wizyty. Z niewybrednymi komentarzami w stylu. Widocznie była po mocno zakrapianych imieninkach. A ja myślałam wtedy,że zapadnę się ze wstydu pod ziemię.

cześć

Już jestem Jareczku.Próbujecie się wycofywać rakiem z własnej głupoty??? Rychło w czas marychno...Spójrzmy na wasze ostatnie dzieło. Cytuję .."poziom twoich emocji osiągnął maxa .."Identyczne zdanie pojawiło się już kiedyś w waszej wcześniejszej wypowiedzi.Na przyszłość musicie bardziej uważać. Ile jeszcze czasu potrzebujesz chłopczyku ,żeby zrozumieć pewną prawidłowość?.Każde twoje "szczeknięcie" to w odpowiedzi kolejna strona jaką napisałam w biografii twojej konkubiny.Nie zauważyłeś ,że powstała już solidna książka? Jeżeli odczuwasz aż tak silną potrzebę lansowania swojej narzeczonej chętnie przystąpię do pisania drugiego tomu BARDZO POCZYTNEJ powieści zatytułowanej "Dziewczynka z butelkami". Nazwałeś mnie Jareczku prostaczką.Wynika to zapewne z faktu,że jesteś tak bardzo subtelny,finezyjny,stonowany,zniuansowany i wysublimowany.Koronnym dowodem są twoje występy na forum mojej firmy. A teraz mówiąc serio w dwóch ostatnich postach faktycznie wyszlachetniałeś. Po dwóch miesiącach tzw.dziamdziania NAGLE odkryłeś ,że wulgaryzmy niezbyt dobrze sprzedają się na publicznym forum.Tym bardziej jak nie występuje się incognito.Reasumując twoje SHOW. Nie chcę cię chłopczyku deprecjonować ale sam sie wyłożyłeś na tacy i poddałeś publicznej ocenie.A ja korzystając z okazji z dużą przyjemnością wypunktowałam twoją głupotę. Oceniając twoją osobę muszę jeszcze dodać,że jesteś nosicielem tzw."genu destrukcji".A to oznacza tylko jedno.Przy takim partnerze "wykłada" sie każda kobieta. Nasza Martusia nie miała absolutnie żadnych szans. Kiedyś jej znajomi zadawali sobie pytania . Czy ta kobieta odbije się jeszcze od dna czy pogrąży ostatecznie? Czy kiedyś zawalczy o własną córkę? Do pewnego momentu.Kiedy Jareczek wysypał sie na forum ,że znowu przytuliła osobnika z alkoholowym problemem .Dzisiaj wszyscy stracili zainteresowanie jej osobą.POSTAWILI KRZYŻYK NA TEJ KOBIECIE. Bo tak naprawdę nikogo nie ochodzi czy degustuje bardziej szlachetne trunki czy dobrnęła już do etapu "wino marki wino" Tego typu obojętność jest chyba bardziej bolesna od najbardziej siarczystego policzka. A teraz Jareczku kolej na ciebie.

cierpliwie czekam...

Mam nadzieję Jareczku ,że zachęcisz mnie do kolejnej wypowiedzi.Marta jest bardzo ciekawym przypadkiem socjologicznym i można o niej pisać godzinami. Powiem szczerze ,że nie zawsze mi się chce ale ty DOSKONALE potrafisz mnie zmotywować. Robisz własnej konkubinie NAPRAWDĘ dobrą robotę.Bo dzięki tobie zyskała status osoby PUBLICZNEJ. A jej historia wciągnęła nawet osoby ,które przypadkowo trafiły na forum mojej firmy. Zawsze powtarzam ,że trudny interlokutor to inteligentny interlokutor... Konwersacja z tobą nie wymaga żadnego wysiłku umysłowego. Mam nadzieję ,że to cię w żaden sposób nie zniechęca do dalszej dyskusji.

witam

A jednak mamy Jareczka w roli głównej. Nie musisz mnie poganiać .Ja naprawdę bardzo lubię z tobą konwersować.Tylko żebyś nie wypadł z rytmu. Okazuje się ,że pierwsze wrażenie było prawidłowe . Tajemnicą Poliszynela jest ,że GŁUPAWE tekściki są znakiem firmowym konkubenta Martusi. Bezcennym widokiem był zawsze widok "narzeczonej" szczerzącej radośnie ząbki z banalnego powodu.Bo Jareczek coś powiedział. Pierwszy symptom "atawistycznego" gustu jego konkubiny.I pierwsze ostrzeżenie ,że nasze towarzystwo wyraźnie Martusię uwierało. Wspomniałeś o wyżynach społecznych . Masz do mnie jakiś żal o to ,że istnieje hierarchia społeczna ??? Przecież to nie ja was zepchnęłam na margines życia.Stoczyliście sie sami. Dobrowolnie.Na własne życzenie.Lubicie pić na umór .Trudno was o to obwiniać. Przecież każdy ma jakieś pasje. Widzę ,że masz nowe motto ...chcemy wiedzieć prawdę !!!! W takim razie posłuchaj mnie uważnie. Marta znalazła antidotum na życiowe problemy.Pijaństwo z konkubentem. Nie potrafiła zrozumieć ,że era wysokich alimentów skończyła się bezpowrotnie.Zamiast pomyśleć o zamianie mieszkania na mniejsze upijała się z tobą do nieprzytomności.Przed podjęciem jakiejkolwiek pracy powstrzymywało ją poranne leczenie uciążliwego kaca.Nie dość ,że zawaliła działalność związaną z agenją pracy tymczasowej to w identyczny sposób położyła pośrednictwo w udzielaniu kredytów w lekceważący sposób traktując potencjalnych klientów.Zeszła kiedyś przed blok do osoby zainteresowanej ale następnym razem nie odebrała już telefonu. BO NIE BYŁA W STANIE. A dzisiaj ma pretensje do całego świata ,że jej nie wyszło w życiu. Oceńmy realistycznie całą sytuację. To jest KONIEC tej kobiety. Jedyną szansą byłby partner, totalny abstynent, który motywowałby ją do życia w trzeźwości. A przecież wszyscy wiedzą ,że Marta mieszka z alkoholikiem, który do wspólnego pijaństwa wciągnął jeszcze jej syna. Smutna historia bez happy endu.A ja sie boję jeszcze jednej rzeczy. Że w przyszłości do tego bagna wciągnie jeszcze córkę. TAK WŁAŚNIE WYGLĄDA PRAWDA. Jak jeszcze czegoś nie wiesz to się odezwij.Chętnie rozwinę temat.

chcemy wiedzieć prawdę!!!!!

haha hahahahahahahahahah dawaj dalej deklu!poziom twoich emocji osiągnął maxa prosta konstrukcjo-wieczny "abstynencie " z wyżyn społecznych

obiektywizm

Żeby pozostać osobą ,która dokonuje obiektywnych ocen muszę dopełnić pewnych formalności...Jeżeli chodzi o ostatnią wypowiedź związaną z oceną mojej firmy założyłam również ewentualność ,ze ktoś zrobił wpis z oczywistym wskazaniem na moich ULUBIEŃCÓW tylko po to ,żebym znowu "przetrzepała" towarzystwo. Chodzi o jedno słowo... GMYRAĆ... Przypomniałam sobie kto używał tego typu staropolskich "przerywników". Mam nadzieję ,że jestem w błędzie bo byłaby to zagrywka poniżej pasa. Aczkolwiek jedno jest pewne. I tak zabrałabym głos w celu udzielenia Jareczkowi prelekcji pod tytułem..KONSEKWENCJE NIESTANDARDOWYCH ZACHOWAŃ NA ULICY.

dylemat

Gdzie się podziało nasze kreatywne TRIO ??? Próbowałam wczoraj nawiązać z wami miłą konwersację ale coś nie wyszło. Najbardziej liczyłam na mojego pupilka Jarusia .Uwielbiam dyskutować z tym pociesznym kogucikiem. A tak w ogóle jakie mieliście założenie kiedy płodziliście ostatnie dzieło na forum mojej firmy ? Chcieliście mnie zirytować czy rozbawić ??? No właśnie.Słyszałam ,że osoby borykające się z problemem alkoholowym często widzą białe myszki. Martusia i jej konkubent jako JEDYNI zobaczyli w mojej firmie ..pierożki. Wcale się nie zdziwię jak się jeszcze dowiem ,że te pierożki...biegały po sali zabaw. To zdumiewające jakiego spustoszenia potrafi w organizmie człowieka dokonać przewlekle spożywanie alkoholu. Pewnie dlatego Marta to wzorcowy przykład degrengolady.Co prawda próbuje zaczarować rzeczywistość ale w hierarchii społecznej spadła na samo dno. Jest po prostu NIKIM. Cały czas szuka winnych własnego upadku ale nie potrafi OBIEKTYWNYM OKIEM spojrzeć na siebie. Prawdę mówiąc coraz więcej racji przyznaję wypowiedziom 'Marka". Bo tak naprawdę to co mnie obchodzi jakaś patologiczna "rodzinka " z zapyziałej kamienicy. Przecież reprezentujemy dwa różne światy.Ich hobby ,idol i "guru" to alkohol. Ja mam zupełnie inne życiowe priorytety. Wypada tylko życzyć.Pijcie długo i szczęśliwie. Aczkolwiek mamy drugą stronę medalu .Towarzystwo znowu mnie zaczęło zaczepiać.Wygląda na to ,że za mną tęskni.Naprawdę was tak bardzo zaniedbałam ?? Obiecuję ,że się poprawię......

???????

Gdzie podziały się moje Pierożki ? I am sorry. Nie mogę dłużej czekać bo jutro pracuję. No właśnie . A z czego ty się Martusiu utrzymujesz ??? Korzystasz z usług MOPSU ?? Rzeźbisz podatników czyli NAS ??? Artur zawsze nazywał cię PASOŻYTEM. Weź się w końcu próżniaku do roboty !!!!!!Już czas.

dobranoc

Nie mogę zrozumieć Marto ,że afiszujesz się z taką łajzą.. Ważniejszą od córki , z którą byłaś kiedyś EMOCJONALNIE ZWIĄZANA.

co dalej ??

Stawiam ultimatum... Jeżeli Martusia z konkubentem będą dalej rżnęli tzw. głupa GORZKO tego pożałują.. Absolutnie nie próbuję cię straszyć ..kobieto z nizin społecznych..

cierpliwość

Czekam na ripostę.... Marto.... Twój syn pije razem z alkoholikiem Jareczkiem. Dobrze się z tym czujesz ????

Zostaw opinię o EDAN - Piotrków Trybunalski

 

Jeżeli masz dowody lub świadków potwierdzających Twoją wypowiedź zostaw nam swoje dane kontaktowe. Twój komentarz zostanie zweryfikowany pod kątem prawnym i poprosimy Cię o pisemne potwierdzenie opinii (do podanych danych wgląd ma tylko Administrator zgodnie z art. 6 lit. f RODO.)

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie EDAN