Witam wszystkich, którzy pracowali i tych, którzy nie pracują tylko czytają te brednie. Na sam początek dodam, że pracowałem tam przez prawie 3 miesiące.Na początku jak na każdego początkującego telemarketera szło mi słabo. Dzięki (usunięte przez administratora) rozwinąłem skrzydła i nawet dziennie potrafiłem 7 umów sprzedać. Wiadomo, w zależności od dnia i od bazy klientów. Gdy mi nie szło, (usunięte przez administratora) zabierał mnie na szkolenia indywidualne i pomagał mi jak mógł. Jak coś nie wiedziałem, zawsze służył mi pomocą! (usunięte przez administratora) była koordynatorką innej grupy. Jak dla mnie była w porządku, pogadałem, pośmiałem się i w ogóle, ale jak faktycznie widziałem jak chodziła i do np. (usunięte przez administratora) (którego pozdrawiam tu i teraz bo to bardzooo w porządku gość!) podchodziła i mówiła: " No (usunięte przez administratora) masz dopiero 3 umowy, działaj, działaj, musisz zrobić jeszcze 2" to aż mi się czasami żal robiło pracowników. Zamiast zmotywować to ona demotywowała (oczywiście tak było wcześniej, może się zmieniła co jej teraz tego życzę:) ) (usunięte przez administratora) zawsze miał jakąś nagrodę dla tych lepszych - w sensie nie tych lepszych, bo lepszych, tylko dla tych, którzy w danym dniu się starali mieli lepsze wyniki. To było rewelacyjne podejście! Każdy przychodząc do pracy siadając na krześle oczekiwał, że dziś wygra, a to zdrapkę, a to coś innego nowszego i ciekawszego. Co do zarobków to ja na za luty miałem 280 zł - dlaczego ? ponieważ tyle przepracowałem, za marzec 1250 - tyle przepracowałem i tyle dostałem. Wiedziałem ile mam godzin i ile zarobie. Przecież piszę na umowie, że mam 8 zł na godz/brutto ! Jeżeli ktoś nie umie liczyć to wybaczcie. Za umowy też kasę otrzymałem! Podobało mi się to, że nie wolno ludzi okłamywać. Mówiło się zawsze prawdę. Jeden kolega troszkę przekręcał to poniósł tego konsekwencje. BARDZO DOBRZE ! Każdy jest człowiekiem i każdego trzeba szanować. Ja jak siadałem na słuchawkach i rozmawiałem z starszymi osobami, mówiłem prawdę i byłem bardzo miły dla nich. Wychodziłem z założenia - a jakby ktoś tak zadzwonił do mojej babci i tak samo ją oszukał jak ja? oj nie ! lepiej mieć mniej umów a mówić prawdę. Ludzie byli zadowoleni z tego i miałem prawie każdą umowę zaakceptowaną. Mało było odrzuconych, a jak się trafiła to przez to, że pani zadzwoniła i przeprosiła bo zapomniała, że ma nową umowe z Netią podpisaną i ma przez 3 miesiące za darmo. Ja to rozumiałem i proponowałem jej kontakt z nami jak umowa będzie wygasać. Wybaczcie. Troszkę się rozpisałem, ale jak widzę te wszystkie wpisy to, ręce i(usunięte przez administratora) opadają. A dlaczego odszedłem? Proste. Mam inną prace, gdzie lepiej zarabiam, aczkolwiek jeżeli bym zarobił w tej firmie około 2tys zł, tak jak niektórzy piszą, to ja jeszcze bym tu pracował! Dla mnie firma, atmosfera oraz wiele innych cech na wielki Plus ! pozdrawiam całą załogę Teletecu! Buśka :)