Słuchajcie, to według mnie, nie jest praca dla ludzi z wartościami, pracowałam 2 miesiące i złożyłam wypowiedzenie, w moim przypadku koordynatorką była pani A.,wredna zołzowata siksa, niby szkolenie było piękne itd,dwie najważniejsze zasady, to nie wolno Klienta okłamać ani go obrazić. Ma się rozumieć, każdy dobrze wychowany człowiek tak postępuje. Wojtek był w tej ekipie Najlepszy! I jeszcze może (usunięte przez administratora) Ale NIKT więcej. Po szkoleniu w praktyce okazało się, jak miałam pracować, według pani A. Miało to polegać na tym, że nie mogłam powiedzieć prawdy o jakiejś ofercie, tylko musiałam kłamać, stało się tak po podsłuchaniu przez panią A. moich rozmów. Okazało się, że jestem zbyt szczera i dlatego mam tak mało umów :O Nie wierzycie, to dam Wam przykład: rzecz dotyczyła oferty TV+Tel+Internet, a szczegółowo chodziło o dekoder do TV. W książeczce reklamowej, którą pani A. mi dała było napisane, że tańsza wersja to dekoder SD, czyli gorszy. Jak A. to usłyszała, to zrobiła mi taką awanturę,że mam nie mówić Klientowi, jaki to rodzaj dekodera! To w takim razie co zrobić, jak mnie o to pyta...??? Na to mądra A. już mi nie odpowiedziała! Takie osoby jak A. to naprawdę nie powinny żyć pośród ludźmi! Przemądrzała i zarozumiała z nadmiernym poczuciem władzy, pewnie gdybym dała rady dłużej tam popracować to chyba bym wystąpiła przeciwko niej z oskarżeniem o mobbing. Potwierdzam te wpisy,które mówiły o zastraszaniu pod tytułem, że jeśli nie macie tylu a tylu, to nie wyjdziecie z pracy. Jakim prawem, hę?
Potem zostałam karnie przeniesiona na SpeakUp, tam było trochę spokojniej, bo mniej płatne, ale nie zapomnę, jak jednego z pierwszych dni na tym SU poszłam do wc, to koordynatorka ( nie mogę przypomnieć sobie jej imienia w tym momencie)wpadła za mną do tej ubikacji, jak już była, za przeproszeniem, w kabinie i z ryjem na mnie ,,...kto Ci pozwolił wyjść na przerwę!!!" o matko,aż zakręciło mi się w głowie ze zdziwienia, okazało się, że TRZEBA BYŁO DO NIEJ PISAĆ NA SPARKU CZY MOŻNA WYJŚĆ NA PRZERWĘ ( nawet do głupiego wc) i ona w zależności chyba od nastroju odpisywała albo nie albo możesz, ale za chwilę, bo już ileś tam osób już jest na przerwie, no kosmos normalnie :O
Płacy nie dotykam, bo jest napisane czarno na białym stawka godzinowa itd, więc to zależy od obrotności, ale te pieniądze to prawie jak kieszonkowe :D
Oprócz tego oczywistym były scysje z Klientami, bo ileż razy można nękać tych biednych ludzi, sama mam telefon stacjonarny w domu to wiem, ile można się im natłumaczyć, że naprawdę nie chcę nic kupować ani przedłużać żadnej umowy. Nie okłamujmy się, trzeba być nieźle majętnym, żeby zrywać umowę, która trwa z inną firmą tylko dlatego, że jakiś przemiły pan albo pani zadzwoniła i zaświergotała w telefonie, że jednak orange czy jakaś inna firma ma taką super ofertę. Nawet jeśli się przepłaca na obecnej umowie, to i tak jest to nic w porównaniu z opłatami, jakie Klient musi zapłacić za zerwanie umowy! Toż to czyste robienie ludzi w bambuko! I jeszcze te gotowe konspekty rozmów, chore!
W ogóle brak słów do tego typu pracy! Dlatego po tych doświadczeniach przyjęłam zasadę w poszukiwaniu pracy: każdą pracę mogę podjąć, poza telemarketingiem i prostytucją ( mimo, że nie mam w tej dziedzinie żadnego doświadczenia, ale wiedza o prawdziwych realiach tego ,,zawodu" jest powszechnie znana) :D
Podsumowując, firma do odstrzału! Jak się ktoś chce przekonać, to proszę bardzo. (usunięte przez administratora)