Bartgrafic - Przeźmierowo

Przeźmierowo

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 238 ocen.

Bartgrafic - Przeźmierowo
2 238

Opinie o Bartgrafic - Przeźmierowo

Pracodawco! Chcesz wiedzieć ile osób odwiedziło Twój profil?

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Bartgrafic - Przeźmierowo

Grażyna

@Fabian Twój ostatni post jest niezgodny z zasadami forum, ponieważ zawiera imiona i inicjały pracowników firmy Bartgrafic - Przeźmierowo. Zależy nam, aby opinie, które tu się znajdują, służyły naszym użytkownikom pomocą przy wyborze pracodawcy. Znaczenia czy są pozytywne czy negatywne. Na forum gowork.pl posty są usuwane jedynie w sytuacji, gdy łamią regulamin, do którego ponownie zostawiam linka: https://www.gowork.pl/regulamin

   
Fabian

Przestrzegam wszystkich autorów postów przed podstępnymi zagrywkami CEO Kreativii i tych dwojga śmiesznych dyrektorów ( dyrektor handlowej Anny I. oraz managing directora Łukasza Ł. ). Podstępnie, po cichu i razem w porozumieniu z portalem GO WORK usuwają całe posty. Wcześniejsze próby kończyły się usunięciem postu i pozostawieniem statusu : anonim ( usunięte przez administratora ), teraz usuwane są całe posty, bez pozostawienia żadnej wzmianki na ten temat. Kreativia próbuje ukryć niewygodną prawdę dla siebie, zarząd Kreativi chowa się jak szczury po kanałach. Próbują wszelkich możliwych sposobów, na początku przez pozytywne ocieplanie wizerunku firmy, ale gdy to nie poskutkowało i zaczęło pisać więcej osób o swoich negatywnych doświadczeniach z firmą, poprzez używanie różnych nicków i zachęcaniu do szukania innej pracy. Teraz podszywają się pod autorów postów, którzy obnażają całą niewygodną dla zarządu prawdę i w porozumieniu z portalem GO WORK usuwają całe posty, które najbardziej ich bolą. Pod tym linkiem znajdziecie wszystkie wcześniej usunięte posty. Wszystkie zaznaczone są na czerwono. Prawda tak bardzo boli zarząd KREATIVII, że próbują wszelkich możliwych sposobów, aby usunąć wszystko co się da. Będę wstawiał posty do skutku!!! Na przykład pod postem Sabriny zniknął cały mój post. Kreativia próbuje zatrzeć ślady, nie wygodna prawda bardzo boli cały zarząd. https://drive.google.com/open?id=1ek87nCGadm8zz_momC_B_0i0dDMkya8p Nie liczcie na to, że CEO ( Bartek ) zmieni dyrektorów. Facet ma fajne pomysły, ale nie zna się na zarządaniu firmą, a dyrektorzy w jego imieniu co kilka miesięcy robią wielkie wietrzenie pracowników i transfery za drzwi się sypią w dużych ilościach. Nie potrafią zarządzać ludzmi i opracować strategię działania na kolejne dni i miesiące. Skupcie się na poszukiwaniach bardziej zrównoważonego i obliczalnego pracodawcy. To nie jest dobry szef i prawdopodobnie nigdy nim nie będzie! Zachęcam wszystkich do robienia screenów swoich postów i wklejania tutaj ich ponownie wraz z postem, który został usunięty. Da to do myślenia potencjalnym kandydatom jak cwany, wyrafinowany i przebiegły jest zarząd firmy Kreativia. Tak jak nieczysto grają na portalu Go Work, tak samo zachowają się wobec Was jak pracowników. Ja tylko informuje i Przestrzegam!!! To Wy podejmiecie decyzję! Proszę wszystkich o wstawianie usuniętych postów!!!

   
Grażyna

@Śmieszek @Koszmar w serwisie gowork mile widziane są merytoryczne i wiarygodne komentarze, które są pomocne dla osób zainteresowanych zatrudnieniem w danej firmie. Niemniej jednak niezgodne z regulaminem jest pisanie w sposób wskazujący na konkretnego pracownika. @Fabian mimo że się ocenzurowałeś, to jednak nadal Twój komentarz ma obraźliwą formę. Jest to niezgodne z regulaminem i takie wpisy są zgłaszane do administratora. Wszystkim użytkownikom przypominam, że forum nie służy do kłótni. Zachęcam również do przeczytania naszego regulaminu: https://www.gowork.pl/regulamin

   
KOSZMAR

Znowu piszę post, ponieważ ta firma w chamski sposób pisze do go work w celu usunięcia niewygodnych dla nich komentarzy. Nie było żadnego uzasadnienia w tym przypadku ale nie chcą aby informacje doszły to do szerokiego grona czytelników. Odświeżcie sobie pamięć jak potraktowaliście Artura, Daniela. W obu przypadkach zagraliście nie fair, ale zarządowi z tym do twarzy jest, aby robić w ciula swoich pracowników. Zaserwuje kolejny przykład- Przemo - świetny pracownik i kosztorysant. Przemo chciał podwyżkę i zostałby w firmie, ale nasz CEO ( Bartek ) wolał wydać 40 tys. zł na naprawę amortyzatorów w swoim leasingowanym Porsche, niż zachować w firmie wartościowego pracownika. A ile się przy tym [email protected] urwował to już nie wspomnę. Przemo kilka razy z nim rozmawiał w sprawie podwyżki, a CEO co? Dla niego tematu nie było, olał go ciepłym moczem. CEO przestań k urować na pracowników w biurze bo czasami to nawet tam na dole w kuchni Cie słychać jak się wydzierasz. Może wspomnimy sobie również o tym w jakiej znakomitej symbiozie żyje nasz CEO z dyrektor handlową Anna I. i co kilka miesięcy wymiana pracowników jest, a jego żona sprawdza tylko konto bankowe w banku Deutsche Bank i pyta się kolejno handlowców kiedy wpłyną wszystkie juany za marnie zrealizowane zamówienia. Kolejny przykład wypierdzielili jednego z pracowników Marcina, a potem szukali nowej osoby na jego miejsce na rynek skandynawski. Przyszła szwedka na rozmowę, wszystko ładnie i pięknie, ale dlaczego ona nie została zatrudniona? Ano babka miała przejąć rynek skandynawski ale dyrektor handlowa Anna I. co jest rzeczą powszechnie wiadomą na portalu go work nie umie mówić po angielsku i nie poradziłaby sobie z wywieraniem nacisku i presji na jej sprzedasz. Te jej śmieszne prezentacje szkoleniowe są po polsku, a dyrektor handlowa nie umie ich przedstawić po angielsku. Od czego jest w takiej sytuacji drugi dyrektor - managing director Łukasz Ł.?? Przecież mógł pomóc/wspomóc działania i wziąć pod skrzydła tą babkę. No cóż wszystko wygląda kolorowo tylko na stronie Kreativi ale w biurze jest czarno-biało. Jego angielski jest niewystarczający/nie dość dobry aby poradzić sobie z tym wyzwaniem. W związku z czym nie zatrudniono jej, a wielka szkoda bo ta babka mogła naprawdę wiele wnieść do firmy. Mogła przyciągnąć wielu klientów, a co się z tym wiąże pieniądze na dalszy rozwój firmy. Wszystko zmarnowane i zaprzepaszczone przez te ofermy losu. No to dyrektorzy świecą i błyszczą przykładem. Same diamenciki w zarządzie. Kopara opada jak się na to wszystko patrzy. Kto w tym przypadku dał ciała - obaj dyrektorzy ( dyrektor handlowa i managing director ). Nie wiem od czego oni są, pozostawię to bez komentarza.

   
Śmieszek

Kretivia jako firma ciągle pracowników oszukuje, Zwalnia, mataczy, ludzi z godności rabuje, Rano pracujesz a po południu po zebraniu z Anna I. i Brodą za drzwi lądujesz, Jeśli za mało na zachód lub w Polsce sprzedajesz, do tej roboty się nie nadajesz, Pamietaj przyjacielu drogi w Kreativii będziesz ubogi, Anna co sobotę nad swym angielskim pracuję, namiętnie go do granic nieprzytomności szlifuje, Może to w przyszłości czymś pożytecznym zaowocuje, lecz na razie same błędy popełnia, jako dyrektor handlowy zawodowo się nie spełnia, Anna I. jako dyrektor słabo się zachowuje, nadal nic nie kapuje, na zapytania klientów handlowców po kilku dniach odpisuje, sapie, dyszy ale nikt jej odpowiedzi nie słyszy, Pamiętaj aplikancie drogi, że ANNA I. to nasz dyrektor handlowy, który do zarządzania i języków wogóle nie ma głowy, Jest jeszcze śmieszny i chudy brodacz w firmie, który wystąpił na YouTubie w Czesława Mozila filmie, facet jest tak słaby, że nie ogarnia w firmie żadnej większej sprawy, Broda za pierdzenie w stołek kasę dostaję, bo się do niczego innego nie nadaje, ale nadal najlepszym kolegą Bartka pozostaje, Takie marne zyski firma wypracowuje, że ślusarnie i produkcję liter przestrzenych kasuje, Ekipe do produkcji znaków w pień wycina, zwalnia również przy tym dyrektora Marcina, Kreativia już tak bardzo biduje, że 7 osób z biura na bruku ląduje,a KOSZMAR w swoim poście na GoWork dowody publikuje, Masakra co się w tej firmie dzieje, zobaczycie rok, dwa i KREATIVIA nie istnieje, KREATIVIA jako firma ciągle nas kłamie i oszukuje, bo nowych handlowców twarze na swej stronie nie publikuje, boi się, uważa, że w ten sposób zbyt wiele ryzykuje, bo jak przyjdzie co do czego, to podpiszą papierek podsunięty przez ANNĘ, że są do niczego, ANNA jako dyrektor ciągle handlowców maltretuje, jak rzeżnik nad kurczakiem się pastwi i ich o wyższą sprzedaż molestuje, Natomiast żona CEO Hania kase na prawo i lewo wydaje, majątek firmowy na sukienki i inne pierdoły rozsprzedaje, o matko co się dzieję, KREATIVIA przez to w posadach się chwieje, Hania myśli, że kasa dodaje jej prestiżu, a tym czasem wygląda gorzej niż w negliżu, Z kolei nasz CEO cały czas wielkie wizję o KREATIVII snuje, znowu firme od podstaw buduje, A na końcu walizki spakuje i sam sobie CV wydrukuje i gdzieś za pracą na zachód powędruje. Pamiętaj APLIKANCIE drogi, zastanów się 3 razy zanim przestąpisz KREATIVII progii!!!

   
Fabian

Do Obserwatora Weź się k* urwa ogarnij w tym biurze, bo teraz robicie z siebie większych d* ebili niż nimi jesteście. Przeanalizowałem wszystkie Twoje poprzednie posty. Co to są za szopki i podchody? Tutaj piszesz niby w trzeciej osobie jako przedstawiciel innej firmy a na forum Bartgrafic próbujesz odkręcić te wszystkie posty ludzi, którzy się na was sparzyli. Wcześniej podpisywałeś się jako @chance, @ex, @wujek dobra rada, @wdr. Podajecie się również za Fabiana, ale tylko podszywacie się pod niego. Jesteście bezsilni wobec fali krytyki na temat firmy, zarządu i tego śmiesznego CEO bez szkoły. Wyluzuj trochę, bo jesteś narwany jak dziecko, a g* łupi jak dyrektor handlowa ANNA I. Mając te dwie cechy osobowościowe jesteś niebezpieczny dla Kreativii, bo nieświadomie ciągniesz firmę na dno. Rozumiem, że chciałeś napisać 2 posty jako 2 różne osoby, ale byłeś tak bardzo narwany i w gorącej wodzie kompany, że znowu wtopiłeś. Prostak z Ciebie, zresztą Twoje poprzednie posty i nieudolna próba wybronienia firmy na forum Bartgrafic świadczy o tym, że firma zatrudniła D* EBILA. Czy Ty myślisz, że ludzie nabiorą się na na szybko stworzone konta e-mailowe: [email protected] i będą słali CV, a wy wyłapiecie osoby które z biura publikują posty?? Przejrzyjcie sobie post Obserwatora na forum go work na temat Kreativii ( to ta sama firma co Bartgrafic ). Już na pierwszy rzut oka widać, że te jego posty są mało wiarygodne. Tam się przedstawia jak przedstawiciel innej firmy. No cóż mało inteligentny człowiek - krótko i na temat. https://www.gowork.pl/opinie_czytaj,1040299 Ile jeszcze będziesz próbował? I ten tekst, że można poszukać innej pracy, podobny do Twoich poprzednich. Udawaj dalej inne osoby, bo tylko to wam pozostało. G* łupek z Ciebie. Każdy wie jak wygląda sytuacja - ANNA nic nie robi, nic nie umie, obecnie to robi dobrą minę do złej gry (nawet obecni handlowcy w swoim gronie mają z niej totalną bekę), a Łukasz duka po angielsku jak nowo narodzony turek Abdullah. CEO oszukuje pracowników i myśli, że wszystko ujdzie mu płazem jak przed laty. Ludzie się ostatnio zbuntowali i piszą co się dzieje. Nie chcą jego modelu polityki w firmie. Ch* olerny prywaciarz! My chcemy nowego dyrektora, któremu będzie się chciało i będzie coś umiał zamiast ANNY!

   
Obserwator

To są totalne bzdury pisane przez zdesperowanych byłych pracowników ( lub prawdopodobnie tylko jedną osobę ! ) który postanowili się w chory sposób wyżyć na forum i w chamski niesprawiedliwy sposób oczernić byłego pracodawcę. Te osoby chcą być anonimowe żeby bezczelność uszła im na sucho, dlatego nie polecam czytania ich żałosnych wynurzeń. Moim zdaniem Firma Kreativia ma się bardzo dobrze i polecam tego pracodawcę.

   
KOSZMAR
@Obserwator 28.05.2018 12:07

Pragnę Panu zauważyć, że jest tu wrzuconych sporo dowodów w formie linków do przejrzenia, dodatkowo wypowiada się tutaj o firmie więcej niż 10 osób, więc ten Twój post z próbą wykrochmalenia i zakłamania brutalnej rzeczywistości w firmie wypadł naprawdę blada. Spróbuj jeszcze raz!!!

   
Tadziu

Firma Bartgrafic i Kreativia to to samo - 2 spółki prowadzone przez te same osoby, czyli guru CEO i żonę z pomocą 2 dyrektorów. Jeśli szukacie opinii o firmie Bartgrafic wejdźcie równiez na opinie Kreativia i będziecie mieć klarowną sytuację, oraz powinna zapalić się czerwona lampka- nie nie żółta, lecz czerwona: stop, to nie jest firma z która mogę wiązać przyszłość.

   
Olga

Teorie spiskowe można zostawić sobie na dobranoc. Pracownicy nie spełniali oczekiwać i odeszli. Jak ktoś nie wie jak to się dzieje ze zmiana na stronie to tak pisze!

   
Femina

A ja postanowiłam opublikować wizerunki handlowców, którzy oficjalnie pracują w naszym biurze od kilku miesięcy, a nie widnieją na stronie internetowej firmy KREATIVIA. Dlaczego tak jest? Firma zachowała sobie prawo ( tylną furtkę ) do ich zwolnienia " po cichu " jak się nie sprawdzą i będą przynosić zbyt małe dochody. Za głośno jest o firmie na Go Work, dlatego nasi SUPER dyrektorzy postanowili po cichu ukryć ten proceder przed potencjalnymi pracownikami To jest standardowy proceder w tej firmie. K*RWA tak już jest od kilku lat!!!!! Nic się nie zmienia na dobre, ciągle jest tylko gorzej. Bardzo podle traktujecie ludzi i myślicie, że zawsze będzie Wam to uchodziło na sucho, jak do tej pory było, pewnie tak myślicie co? No to jesteście w wielkim błędzie. To już bajka i historia. Po to jest ten serwis, żeby każdy mógł opisać, jak ta firma traktuje swoich pracowników, a niech cała Polska się dowie, mnie to nie przeszkadza, ale Wam pewnie tak. W zasadzie to mnie nie obchodzi. Bartek przejrzyj na oczy i obudź się z zimowego letargu, to nie bajka. Tak nie można traktować ludzi jak to do tej pory było. My nie będziemy nabierać wody w usta i milczeć na to co dzieje się w biurze. Od teraz wszystko będzie tu publikowane i głośno komentowane. Czy rozumiemy się jasno, czy nadążasz za mną? Mówiąc grzecznie pozostali dyrektorzy Anna I. ( dyrektor handlowy ) i Łukasz Ł. ( managing director) też nie mają większego polotu, do czego zostali zatrudnieni. Zatrudniasz ludzi na chwilę, a oni ich zwalniają po kilku miesiącach, dlatego nie dziwi mnie fakt, że jest tu tyle negatywnych postów na temat firmy i tych dwóch dyrektorów co mają dwie lewe ręce i nic nie umieją. Nikt nie chce tracić czasu, energii i entuzjazmu do pracy w firmie, która nie szanuje ludzi. Do rzeczy: Pierwszy pracownik, który pracuję nieoficjalnie, poza wiedzą publiczności to Przemysław Piela. Mogę wstawić jego e-mail z podobizną twarzy nawet z dzisiejszą datą jeśli chcecie, ja wszystko mogę w tej firmie! Przemysław Piela, działa na rynku duńskim i szwedzkim, tel. służbowy ( firmowy ) +48 696 164 574 e-mail: [email protected] Załączam zdjęcie ( dostępne na dysku google ) wraz ze stopką firmy ( pozwoliłam sobie usunąć korespondencje z klientem) : https://drive.google.com/drive/folders/1chsjua_Rlb8VTOxmO9tVa3-zbzjliZ1s?usp=sharing https://www.goldenline.pl/przemyslaw-piela/ Drugi pracownik to Stephane Wutezi, francuz, który mówi po angielsku, francusku i polsku. Tylko takiego zatrudniono, bo dyrektor handlowa Anna I. i Managing director Łukasz Ł. nie potrafią wysławiać się po angielsku, żal! Stephane Wutezi, działa na rynku francuskim, tel. służbowy: 600 696 224 e-mail: [email protected] Załączam zdjęcie ( dostępne na dysku google ) wraz ze stopką firmy ( pozwoliłam sobie usunąć korespondencje z klientem) : https://drive.google.com/drive/folders/1YFjKdVmMGGGZ8NyurXX7q7f4nAv6VD0Q?usp=sharing http://www.wutezi.com/index.php/pl/o-firmie/stephane-wutezi Nie miejcie żalu do mnie chłopcy, bardzo Was lubię ale muszę opisać całą prawdę, co się wyprawia w firmie. Jeszcze godzinka i wracamy do domu :) Pozdrawiam całe biuro.

   
KOSZMAR

***************KREATIVIA TO FIRMA Z BOGATĄ PRZESZŁOŚCIĄ I BEZ PRZYSZŁOŚCI*************** Tak jak obiecałem wstawiam na początek listę osób, które zwolniono na przestrzeni miesiąca, czyli: Michała Turowskiego, Mateusza Cołte (Sales Department), Marcin Wójcik ( dyrektor produkcji znaków przestrzennych), Aleksandra Pakuła, Ewa Powęzka ( graficy), Marcin Lehwark i Hubert Kabsz ( konstruktorzy). Lista pracowników z dnia 6.04.2018 ( można przejrzeć lub pobrać, link dostępny dożywotnio): https://drive.google.com/drive/folders/1ykAbCr-m-JVIFDcz1s3XM1c5fccUTyLl?usp=sharing Lista pracowników z dnia 13.05.2018 ( można przejrzeć lub pobrać, link dostępny dożywotnio): https://drive.google.com/drive/folders/1qOOcejKc70x5cuqgR6_N98qLxhci6CHI?usp=sharing To są te duże możliwości i turbo tempo o którym pisała Anna jako @Optymistyczna.

   
Cezary

Widocznie firma ma zaufanie do pracowników i można to zaakceptować lub zmienić pracę!

   
KOSZMAR

Ponawiam swój post, ponieważ pani ANNA IDZIKOWSKA miała zachciankę go kreatywnie usunąć ale nie ze mną te numery. Trzeba tępić patologie i ułomności w biurze. Apeluje więc do Pani o nie usuwanie postów ponieważ na nic się to zda, tak jak Pani nie umie zarządzać biurem i zespołem ludzi, tak też Pani nie rozumie, że to forum jest po to, żeby przestrzegać innych ludzi przed firmą taką jak KREATIVIA. O tym, że zamknęliście swoją produkcję mebli IKEA i produkcję liter przestrzennych to już każdy wie. Tak jak pisałem, że firma zwija się jak ślimak do skorupy nie ma co ukrywać, ANNA idzie jak Shogun wymiata ludzi z biura a Bartek z produkcji. W ostatnim czasie zwolniona już kilkadziesiąt ludzi, brawo ANNO jak dobrze pójdzie, to pobijesz swój zeszłoroczny rekord. Ta firma jest bez większych perspektyw, tonie jak KURSK na Morzu Barentsa. Pani ANNO IDZIKOWSKA radzę częściej chodzić na kurs języka angielskiego, a nie tylko raz w tygodniu. Panu ŁUKASZOWI ŁAWNICZAKOWI radzę to samo, bo oboje nic nie reprezentujecie ze sobą, ŁUKASZ przyłóż się w końcu do roboty, bo te Twoje wczesne czmychanie z pracy zaczyna mnie wkurzać. Firma pikuje w dół jak akcje na giełdzie a Ty w żaden sposób nie przykładasz się do roboty, podobnie jak ANNA. Wypłatę pobierasz ale ja się wobec tego pytam za co? Za głupotę? Firmę tak kryzys przycisnął do muru, że Łukasz dostał bardzo trudne i odpowiedzialne zadanie ( tylko nie przemęcz się ) sprzedaży maszyn. Urządzenia wzięte w leasing zostały przeniesione do Sadów, reszta sprzedana. W chwili obecnej już 6 osób straciło pracę z biura - tak zwany efekt tsunami ANNY IDZIKOWSKIEJ. ANNO idziesz jak burza, jesteś już lepsza niż Robert Korzeniowski w chodzie. Potrafisz tylko zwalniać, do niczego innego się nie nadajesz. Posiadam informację, że macie nowych pracowników i ich skrzętnie ukrywacie, wszystko ujawnię, zresztą nie tylko to. Będziecie mieli się czego wstydzić. Wymienie imiona, nazwiska, wszystko ujawnię. Temida, nie ukrywaj się, wszyscy dobrze wiemy, że pod tym nickiem ukrywa się Magda Bedyńska. Nie wiem co w ten sposób chciałaś osiągnąć, nie martw się jak spadnie Ci sprzedaż na rynku polskim też wylądujesz z hukiem za drzwiami jak inni. Jeśli chciałaś być prawnikiem, mogłaś pójść na studia prawnicze a nie bawić się w pseudo wywody i podlizywanie. Wstyd mi za Ciebie!!! Karolina Szwajca mam nadzieję, że już szukasz nowej pracy, bo ANNA IDZIKOWSKA dobiera Ci się do tyłka. Na Twoim miejscu szukałbym już czegoś, zanim ANNA IDZIKOWSKA Cie spakuje. Pozdrawiam Subskrybentów tego posta m. in ANNE IDZIKOWSKA ( przodownika pracy ) ŁUKASZA ŁAWNICZAKA ( największego ściemniacza ), MAGDE BEDYNSKA ( alias Prawnik ), RAFAŁA GWIAZDOWSKIEGO, KATARZYNĘ CICHĄ i innych

   
Fabian

Do Sofrozyny część I Odpowiadając na Twój post, to nasz CEO i pani (usunięte przez administratora) nie patrzą dyrektorom na palce tylko przez palce, czyli tolerują i nie protestują, przez to w firmie jest wolna amerykanka, każdy robi co chce i jak chce. Proszę mnie tu nie straszyć paragrafami z kodeksu, bo ja tu nikogo nie obrażam czy też grożę komuś, tylko stwierdzam fakty. Jeśli idziemy tym tropem, to Kreativia bezprawnie wykorzystuje wizerunek pana Marcina Wojciuka na swojej stronie internetowej, który został zwolniony wraz z zamknięciem jednej z hal produkcyjnych (produkcja znaków przestrzennych). Wprawdzie podpisał on zgodę na wykorzystanie swojego wizerunku ale umowa obowiązywała tylko na czas pracy pana Marcina. Dlaczego zdjęcie pozostało nadal na stronie internetowej firmy? Firma chce w ten sposób zatuszować falę zwolnień, ogromną rotację wśród pracowników. Panie (usunięte przez administratora), jeśli pan to czyta to może pan wysłać listownie prośbę o usunięcie pana zdjęcia wraz z imieniem oraz nazwiskiem ze strony firmy, poleconym priorytetem z potwierdzeniem odbioru. Gdy to zawiedzie, to przed sądowe wezwanie w ten sam sposób. Dlaczego języki wśród kierownictwa i dyrektorów w firmie o ambicjach sprzedaży na inne kraje są takie ważne???? Już wyjaśniam: -bo dyrektor lub kierownik w firmie o międzynarodowym zasięgu ( a za taką stara się być uważana Kreativia ) to eksponowane stanowisko, tutaj nie może być mowy o ludziach z przypadku, u nas tak jest -kiedy jednego lub kilku handlowców nie ma,bo są chorzy albo na urlopie wypoczynkowym, to dyrektor miało może dalej prowadzić sprzedaż na inne kraje, przejmuje obowiązki handlowca i prowadzi rozmowy z klientem, niestety u nas obaj dyrektorzy: pani(usunięte przez administratora) i pan (usunięte przez administratora) leżą i kwiczą w takiej sytuacji, bo żaden z nich nie ogarnie tego,co powinno być w zasięgu ich kompetencji, oboje nie umieją języków -czasami klient/kontrahent chce aby dalsze czynności były prowadzone przez dyrektora/kierownika u nas jest to awykonalne i niemożliwe do realizacji z racji niekompetencji językowych obu dyrektorów Dobry dyrektor z kompetencjami jest podporą firmy, a handlowiec filarem działu. Kim jest wobec tego (usunięte przez administratora) i (usunięte przez administratora) w firmie? Zbędnym balastem. U nas dyrektorami są ludzie z przypadku, można by powiedzieć, że z łapanki na ulicy. Dlatego dyrektor powinien umieć co najmniej dwa języki obce na poziomie C2 według klasyfikacji Rady Europy. Zarówno(usunięte przez administratora)jak i (usunięte przez administratora) nie spełniają tych standardów. W firmie dyrektorami są sami historycy, którzy tylko filozofują. Krótkowzroczność(usunięte przez administratora)i(usunięte przez administratora) totalnie mnie dobija. Przez ostatnie 18 miesięcy przewineła się przez firmę fala kilkudziesięciu handlowców. Czy to oznacza, że wszyscy z nich nie dawali się do tej pracy? Nie, (usunięte przez administratora) z (usunięte przez administratora)idą starymutartym szlakiem, jak beduini przez pustynię. Gdy handlowiec przynosi swoją pracą zbyt małe zyski dla firmy, zaprasza się go do salki konferencyjne, informuje się go, że w przyszłym miesiącu musi zrobić co najmniej 80 tys zł. Gdy nie osiągnie ustalonego pułapu już go nie ma. Proste? Proste jak drut. Ostatnio przed takim ultimatum stanęła (usunięte przez administratora). Już jej nie ma w firmie.

   
Fabian

Część II (usunięte przez administratora)wcześniej pracowała w Labo Print SA. (usunięte przez administratora)niezły kłamczuszek jest z Ciebie, niegrzeczna dziewczynka. Od osoby z Labo, która dobrze ją zna i pamięta mam te informację. Na początku była handlowcem, później awansowała na Team Leadera i zaczęła według tylko znanej sobie regule zwalniać kolegów i koleżanki, którzy nie spełniali jej limitów. W Cv wpisała sobie, że była Sale Managerem. Wśród byłych pracowników nie ma dobrej opinii. Kiedy została Team Leaderem spadły przychody firmy przez te zwolnienia. Łukasz też zamiast zająć się pomocą w rozwoju rynku, szukaniem nowych kontrahentów ( były handlowiec, przecież niby umie angielski i niemiecki ), to siedzi w tej swojej kanciapie i zajmuje się pierdołami. Każda para rąk się przyda do rozwoju firmy. Oboje powinni zrobić drenaż mózgów, połączyć swoje siły ale nie potrafią tego, bo według nich dyrektorowanie polega na zrzucaniu wszystkiego na handlowców. Kardynalne błędy popełnione przez ANNE IDZIKOWSKA: -z klientem były dogadane wydruki banerów reklamowych ( miał być krótki termin realizacji, bo klient nalegał ), nagle Rafał Gwiazdowski wyskoczył do Ani, że ma nieco więcej metrów do druku i zagrożone zamówienie bo jego też czas goni, drukujemy jego, a zamówienie na rynek niemiecki jest wysłane po czasie, klient nie reklamuje, czyli przyjął zamówienie ale już nigdy nie złożył więcej, czyli stracił zaufanie do nas -z klientem dogadane jest zamówienie, cena, produkujemy zamówienie a Ania nagle prosi o kontakt z klientem, podwyższamy mu cenę, bo według niej za tanio wyszło, klient wkurzony, przyjął to, przełknął nową cenę, zamówienie zrealizowane, nigdy więcej nic od niego nie dostajemy To tylko nieliczne przykłady, a mogę podać więcej. Prawdziwy dyrektor z doświadczeniem, obeznany z rynkiem nie popełnia takich błędów jakuczeń w szkole. Takie coś podważa reputację firmy jako wiarygodnego dostawcę i partnera biznesowego. Przez takie akcje dyrektorów sprzedajemy mniej na rynki zachodnie!!!!!!!!!!! To nie są dobrzy dyrektorzy i nigdy nimi nie będą. Przez głupotę obojga dyrektorów firma traci czas, pieniądze na wdrażanie nowych handlowców, klientów i zlecenia. Wybór obu tych osób na dyrektorów nie był do końca przemyślany, firma traci na swoim wizerunku

   
Fabian

Do Soforozyny część I Pod tym linkiem znajdziecie inne opinie na temat Bartgrafic ( obecnie Kreativia ): https://www.gowork.pl/opinie_czytaj,1040299 Odpowiadając na Twój post, to nasz CEO i pani Hania nie patrzą dyrektorom na palce tylko przez palce, czyli tolerują i nie protestują, przez to w firmie jest wolna amerykanka, każdy robi co chce i jak chce. Proszę mnie tu nie straszyć paragrafami z kodeksu, bo ja tu nikogo nie obrażam czy też grożę komuś, tylko stwierdzam fakty. Jeśli idziemy tym tropem, to Kreativia bezprawnie wykorzystuje wizerunek pana Marcina Wojciuka na swojej stronie internetowej, który został zwolniony wraz z zamknięciem jednej z hal produkcyjnych (produkcja znaków przestrzennych). Wprawdzie podpisał on zgodę na wykorzystanie swojego wizerunku ale umowa obowiązywała tylko na czas pracy pana Marcina. Dlaczego zdjęcie pozostało nadal na stronie internetowej firmy? Firma chce w ten sposób zatuszować falę zwolnień, ogromną rotację wśród pracowników. Panie Marcinie, jeśli pan to czyta to może pan wysłać listownie prośbę o usunięcie pana zdjęcia wraz z imieniem oraz nazwiskiem ze strony firmy, poleconym priorytetem z potwierdzeniem odbioru. Gdy to zawiedzie, to przed sądowe wezwanie w ten sam sposób. Dlaczego języki wśród kierownictwa i dyrektorów w firmie o ambicjach sprzedaży na inne kraje są takie ważne???? Już wyjaśniam: - bo dyrektor lub kierownik w firmie o międzynarodowym zasięgu ( a za taką stara się być uważana Kreativia ) to eksponowane stanowisko, tutaj nie może być mowy o ludziach z przypadku, u nas tak jest - kiedy jednego lub kilku handlowców nie ma,bo są chorzy albo na urlopie wypoczynkowym, to dyrektor miało może dalej prowadzić sprzedaż na inne kraje, przejmuje obowiązki handlowca i prowadzi rozmowy z klientem, niestety u nas obaj dyrektorzy: pani Anna Idzikowska i pan Łukasz Ławniczak leżą i kwiczą w takiej sytuacji, bo żaden z nich nie ogarnie tego,co powinno być w zasięgu ich kompetencji, oboje nie umieją języków - czasami klient/kontrahent chce aby dalsze czynności były prowadzone przez dyrektora/kierownika u nas jest to awykonalne i niemożliwe do realizacji z racji niekompetencji językowych obu dyrektorów Dobry dyrektor z kompetencjami jest podporą firmy, a handlowiec filarem działu. Kim jest wobec tego pani Anna Idzikowska i pan Łukasz Ławniczak w firmie? Zbędnym balastem. U nas dyrektorami są ludzie z przypadku, można by powiedzieć, że z łapanki na ulicy. Dlatego dyrektor powinien umieć co najmniej dwa języki obce na poziomie C2 według klasyfikacji Rady Europy. Zarówno pani Anna Idzikowska jak i pan Łukasz Ławniczak nie spełniają tych standardów. W firmie dyrektorami są sami historycy, którzy tylko filozofują. Krótkowzroczność pani Anny Idzikowskiej i pana Łukasza Ławniczaka totalnie mnie dobija. Przez ostatnie 18 miesięcy przewineła się przez firmę fala kilkudziesięciu handlowców. Czy to oznacza, że wszyscy z nich nie dawali się do tej pracy? Nie, Anna z Łukaszem idą starym utartym szlakiem, jak beduini przez pustynię. Gdy handlowiec przynosi swoją pracą zbyt małe zyski dla firmy, zaprasza się go do salki konferencyjne, informuje się go, że w przyszłym miesiącu musi zrobić co najmniej 80 tys zł. Gdy nie osiągnie ustalonego pułapu już go nie ma. Proste? Proste jak drut. Ostatnio przed takim ultimatum stanęła Iza. Już jej nie ma w firmie. Anna wcześniej pracowała w Labo Print SA. Aniu niezły kłamczuszek jest z Ciebie, niegrzeczna dziewczynka. Od osoby z Labo, która dobrze ją zna i pamięta mam te informację. Na początku była handlowcem, później awansowała na Team Leadera i zaczęła według tylko znanej sobie regule zwalniać kolegów i koleżanki, którzy nie spełniali jej limitów. W Cv wpisała sobie, że była Sale Managerem. Wśród byłych pracowników nie ma dobrej opinii. Kiedy została Team Leaderem spadły przychody firmy przez te zwolnienia. Łukasz też zamiast zająć się pomocą w rozwoju rynku, szukaniem nowych kontrahentów ( były handlowiec, przecież niby umie angielski i niemiecki ), to siedzi w tej swojej kanciapie i zajmuje się pierdołami. Każda para rąk się przyda do rozwoju firmy. Oboje powinni zrobić drenaż mózgów, połączyć swoje siły ale nie potrafią tego, bo według nich dyrektorowanie polega na zrzucaniu wszystkiego na handlowców.

   
Fabian

Do Soforozyny część II Pod tym linkiem znajdziecie inne opinie na temat Bartgrafic ( obecnie Kreativia ): https://www.gowork.pl/opinie_czytaj,1040299 Kardynalne błędy popełnione przez Anne: - z klientem były dogadane wydruki banerów reklamowych ( miał być krótki termin realizacji, bo klient nalegał ), nagle Rafał Gwiazdowski wyskoczył do Ani, że ma nieco więcej metrów do druku i zagrożone zamówienie bo jego też czas goni, drukujemy jego, a zamówienie na rynek niemiecki jest wysłane po czasie, klient nie reklamuje, czyli przyjął zamówienie ale już nigdy nie złożył więcej, czyli stracił zaufanie do nas - z klientem dogadane jest zamówienie, cena, produkujemy zamówienie a Ania nagle prosi o kontakt z klientem, podwyższamy mu cenę, bo według niej za tanio wyszło, klient wkurzony, przyjął to, przełknął nową cenę, zamówienie zrealizowane, nigdy więcej nic od niego nie dostajemy To tylko nieliczne przykłady, a mogę podać więcej. Prawdziwy dyrektor z doświadczeniem, obeznany z rynkiem nie popełnia takich błędów jakuczeń w szkole. Takie coś podważa reputację firmy jako wiarygodnego dostawcę i partnera biznesowego. Przez takie akcje dyrektorów sprzedajemy mniej na rynki zachodnie!!!!!!!!!!! To nie są dobrzy dyrektorzy i nigdy nimi nie będą.Przez głupotę obojga dyrektorów firma traci czas, pieniądze na wdrażanie nowych handlowców, klientów i zlecenia. Wybór obu tych osób na dyrektorów nie był do końca przemyślany, firma traci na swoim wizerunku.

   
Fabian

Część I Zapraszam do przejrzenia komentarzy na temat Kreativii bezpośrednio na drugim profilu firmy: https://www.gowork.pl/opinie_czytaj,1040299 Ze względu na to, że Kreativia tak bardzo i usilnie postarała się zatuszować całą sprawę i zamieść problemy dyrektora pod dywan, jak gdyby nigdy nic się nie wydarzyło, postanowiłem ponowić post z rozszerzeniem. Odpowiedź na post Moja Opinia, która próbowała „wyprostować” problem: To co jest napisane poniżej, to chyba tylko po to, żeby zatuszować to co się dzieję w tej firmie od środka. Rozmowa rekrutacyjna przebiega normalnie, jak w każdej firmie, ale to co się dzieję później w Kreativii to już zupełnie inna bajka. Chyba dla Ciebie to rzecz niezwykła, że w pracy dostajesz takie narzędzia jak komputer, komórka, skoro o tym piszesz jako atut firmy @Moja Opinia. Dla mnie to jest coś powszedniego, o czym nie warto wspominać, bo to musi zapewnić pracodawca w każdej normalnej firmie.To nie jest nic nadzwyczajnego.Z problemami zawsze zostajesz sam, nie ma co liczyć na pomoc pani Ani Idzikowskiej. Zawsze jakieś opóźnienia w podjęciu przez nią kluczowych decyzji, a jak coś się nie powiedzie, to za wszystkie problemy obarczy handlowca. A teraz pytanie do Ciebie @Moja Opinia, dlaczego nie wspomnisz, że w tym tygodniu odszedł ostatni Native Speaker w tej firmie z teamu francuskiego??? Uchylę rąbka tajemnicy: miał dość pracy w firmie, w której pani Anna Idzikowska nie potrafi podejmować decyzji w ciągu kilku godzin od momentu zgłoszenia się klienta. Pani Anna Idzikowska potrafiła naszemu koledze wysłać odpowiedz do klienta po 3 lub 4 dniach. Czy to jest normalne pytam się????? Po tym czasie klient już dawno znalazł innego dostawcę. To co jeszcze Lazo Conde miał za złe pani Ani Idzikowskiej to: -brak umiejętności posługiwania się jakimkolwiek językiem obcym, -brak umiejętności podejmowania kluczowych decyzji, -brak umiejętności zarządzania teamem handlowców, -brak charyzmy, -nie potrafiła wskazać kolejnych strategii działania wobec klienta, -brak kompetencji miękkich i twardy, które są tak ważne w tej pracy Lazo Conde był bardzo sfrustrowany jej opieszałością, biernością. Rzucił pracę w tej firmie. To był ostatni Native Speaker w tej firmie!!!!! Na szefostwo też nie ma co liczyć, sytuacja podobna. Czy w takiej firmie chcecie pracować, czy tego oczekujecie po swoim przyszłym pracodawcy? Zadajcie sobie to pytanie, bo to, że ludzie odchodzą jednoznacznie wskazuję na to, że w tej firmie źle się dzieje. Nie zapowiada się na dobrą zmianę. Pani Dyrektor Anna Idzikowska była perfidna do tego stopnia, że potrafiła powiedzieć handlowcowi, że nie ma czasu z nim popracować nad jego regionem,bo jest zbyt zajęta. Ja w gruncie rzeczy rozumiem, że dla pani Anny Idzikowskiej tabelki, statystki i wyniki tygodniowych zestawień sprzedaży są znacznie prostsze i łatwiejsze do wykonania niż realna pomoc w rozwoju ekspansji na rynki zachodniej europy, ale nie na tym polega jej praca . To się w głowie nie mieści, że w taki sposób można postępować. Pewnie nasz CEO i pani Hania w to nie uwierzą, bo są ślepo zapatrzeni w jej „PROFESJONALIZM”. Wszystko co pani Anna Idzikowska powie, jest w firmie rzeczą świętą i w zasadzie postępuję się według jej opinii i tak też decyzję zapadają. Załączam CV ciężko zapracowanej dyrektorki pani Anny Idzikowskiej: Sales Director: Kreativia Printing & Signage Production marzecz 2017 Sales Manager: Labo Print SA

   
Fabian
@Fabian 30.03.2018 15:23

Cześć II CEO powinien zrozumieć jak wielki błąd popełnił obsadzając te dwa stanowiska dyrektorskie tymi osobami. Już dawno powinien wyrzucić tą hołotę bez kompetencji, która kurczowo trzyma się swojego stołka i zastąpić te stanowiska jednym dyrektorem, który ma obycie w handlu międzynarodowym. Taka osoba powinna mówić w co najmniej dwóch wiodących językach europejskich czyli angielskim i niemieckim lub angielskim i francuskim( płynnie w obu przypadkach). Taki dyrektor powinien mieć obycie w handlu międzynarodowym. Taki dyrektor z pewnością skonsolidował by wszystkie działy, wprowadził większy dynamizm sprzedaży na rynki europejskie i co jest najważniejsze, każdy handlowiec mógłby zawsze liczyć na jego pomoc, wsparcie i profesjonalne podejście do obecnego problemu, sprawnie przeprowadzał rekrutacje na handlowców, a nie jak obecnie się to utarło w Kreativii ( była nazwa firmy Bartgrafic, a jeszcze wcześniej Red Fresh ), że to handlowiec sprawdza kolejnego kandydata do pracy bo obaj dyrektorzy są bez kompetencji językowych. To jest kpina jak w Kreativii przebiega cały ten proces, ze handlowcy mają większe umiejętności i kompetencję od dyrektorów. To dyrektor pani A(usunięte przez administratora)powinni dawać wzór i przykład do naśladowania, ale tak nie jest. Oboje mają znaczki pani Anna Idzikowska En przy nazwisku a pan Łukasz Ławniczak En i De, ale tak naprawdę nie posługują się na tyle sprawnie tymi językami, żeby przeprowadzać rekrutację, móc wesprzeć rozwój firmy na rynki zachodnie o co aktualnie nasz CEO tak silnie zabiega. Znając życie i tak się nic nie zmieni w tej firmie. Bezpośredni link do kontaktów w firmie Kreativia. Można podejrzeć zakłamane umiejętności językowe całej kadry: https://kreativia.pl/kontakt/ Czy w takiej firmie chcecie pracować, czy tego oczekujecie po swoim przyszłym pracodawcy? Zadajcie sobie to pytanie, bo to, że ludzie odchodzą jednoznacznie wskazuję na to, że w tej firmie źle się dzieje. Nie zapowiada się na dobrą zmianę.

   
Janusz

Najgorsze jest to , że doskonale widzimy wady wszędzie dookoła natomiast u siebie niestety nic!!!!

   
Opinia

Firma rzetelna, wynagrodzenia płaci na czas. Personalnie- mega fajna atmosfera, super ludzie. Negatywne komentarze piszą osoby, które zostały zwolnione. W ten sposób wyładowują swoją frustrację. Nie bronie pracodawcy. Chce Wam uświadomić, że do pracy zgłaszają się różne osoby. Przychodzą odbębnić swoje, niczym się na nie przejmują. Zamiast pracować krążą po firmie, a efektów pracy nie mają żadnych. Więc nic dziwnego że dostają wypowiedzenie. A później w odwecie piszą komentarze, żeby ukarać firmę. A przecież sami są sobie winni, bo swoim działaniem i na własne życzenie zostali zwolnieni. Są też osoby, które są bardzo zaangażowane w pracę, starają się jak mogą, by wszystkie zlecenia były odpowiedniej jakości i w terminie. I jakoś tak się dziwnie składa, że te osoby są zadowolone z pracy, pomimo wysiłku jaki muszą włożyć w pracę, by wszystko się udało zrealizować na czas.

   
Opinia
@Maciek 29.03.2018 21:06

Szczerze? Trzeba być debilem, żeby zgodzić się na umowę na 1/8 etatu. Zwłaszcza, że pracy jest wszędzie pełno i jest w czym wybierać. Coś ściemniasz... A diety z tego co wiem to są zgodne z ustawą, więc żal to możesz mieć do tych, co je ustanowili na takim poziomie.

   
Stella

Każda z firm zajmuje się swoją działalnością . Ważne jest to , że Bartgrafic to dobry pracodawca.

   
PtaszeqKutaszek

Zwalniaja z dnia na dzień, !!!!!! wypłaty w kopertach !!!!!! Tym powinna zająć się prokuratura. DOBRA ZMIANO POMÓŻ NAM PRACOWNIKOM. ZATRUDNIAJĄC SIĘ RYZYKUJECIE ZWOLNIENIE W BARDZO KRUTKIM CZASIE. !!!! >>>>>>> O M I J A Ć BEZWZGLĘDNIE

   
3
@PtaszeqKutaszek 23.12.2017 15:07

Sprostowanie Byłam/łem świadkiem przekazywania kopert pracownikom, woni alkoholowej od współpracowników, rozmowy tel z której wynikała odmowa w zakupie surowca / towaru ze względu na zaległości. Reszta to osobiste odczucia które znajdują potwierdzenie w wpisach pozostałych osób na forum do których to opini subiektywnych maja prawo.

   
Megiera

Zapraszam wszystkich na opinie Kreativia to ta sama firma co Bartgrafic tylko pod inna nazwa ale siedziba ta sama https://www.gowork.pl/opinie_czytaj,1040299

   
Natalia nie dała dyrowi

Jeżeli lubisz sporty extremalne i zwolnienie z dnia na dzień bez uzasadnienia "za wygląd" to tutaj poczujesz moc sportów extremalnych, otrzesz się o chorobę alkoholową przełożonych i poczujesz moc oparów porannego kaca dyrektora. Jak będzie na trzeźwo to pewnie Cię wymieni, bo zatrudnij pod wpływem. Zatrudniają nawet panny do biura za marne parę srebrników, tylko po to aby sobie umilić czas :D a później "next please". No i Reklamacje i problemy z zapłata za surowce. Tylko "wybrani" się tu dobrze mają.

   
Kobieta Kot
@Masz ze sobą problem??? 16.11.2017 12:37

Wszystko sie zgadza, moja opinia nie jest osamotniona, inni podzielają te poglądy. Musicie naprawić krzywdę którą wyrządziliście, inaczej zła karma wróci do Was szybko, bardzo szybko. Jak reklamacje ? :D

   
QQQQ

Ta firma to dno. Ale jeśli chcecie się pośmiać i zobaczyć jak pracują małpy w cyrku to zapraszam do Kreativia. Tam jest wszystko czego pragniecie doświadczyć i zobaczyć. Najbardziej głupie i puste osoby co tam pracują to: Anna I. Rafał G. Łukasz Ł. Bez szkoły i bez języków a udają Dyrektorów i Managerów !!!! Nie Polecam!!!

   
QQQQ
@Nick 09.12.2017 12:50

Kolega Alex wszystko trafnie opisał. Ja nie cierpię z wolnienia. Z moim wykształceniem i doświadczeniem na oferty pracy nie muszę narzekać.

   
Alex

Bartgrafic = KREATIVIA to samo zlo. Omijajcie ta firme szerokim lukiem. Nie warto sie nawet pojawic u nich na rozmowie rekrutacyjnej. Tak naprawde, to szkoda Waszego cennego czasu na to (usunięte przez administratora) w Przezmierowie. Krótko mówiac: nie rozwiniecie swoich kompetencji w tej firmie, nie uzyskacie stabilnego zatrudnienia ( na to liczy kazdy pracownik ), otrzymacie marne wynagrodzenie, kazdy kolejny dzien w firmie moze byc waszym ostatnim ( tu sie zwalnia pracowników z godziny na godzine ). Jesli przyjdzie wam pracowac jako handlowiec na jednym z rynków europejskich, to macie przesrane. Co tydzien w poniedzialek o 12 obowiazkowe zebranie, na którym musisz zaraportowac ile sprzedales, jakie masz mozliwosci na biezacy tydzien. W firmie jest ciagla inwigilacja, musisz uzupelniac Sugester, gdzie wpisujesz kolejne nowe firmy i dzwonisz do nich. Firma nigdy nie bedzie dbala o Ciebie, jesli nawet uzyska Ci sie osiagnac pulap 50 tys. w danym miesiacu, to odbedziesz spotkanie z mala, gruba pania Ania ( sales director ), która powie Ci, ze masz miesiac na zrobienie obrotu 100 tys/150 tys. albo czeka Cie wylot z firmy. Przedstawie Wam krótko jedna osobe, z która przyjdzie Wam ( niestety ) pracowac: Sales Director - pani Ania ( mala, gruba, w czarnych wlosach ). To jej bedziecie bezposrednio podlegac w dziale handlowym. Kobieta przyszla z Labo, nie ma zielonego pojecia o zarzadzaniu zasobami ludzkimi, nie zna sie wogóle na rynkach europejskich. Co najgorsze NIE POTRAFI MÓWIC PO ANGIELSKU, a zostala Sales Director. Krótka anegdota na jej temat. Raz zadzwonil telefon z niemiec, osoba mówila po angielsku, aby ulatwic nam kontakt. Telefon nie chciala odebrac nasz uzdolniona jezykowo pani Ania, wrecz zrobila sie czerwona, poprosila aby jeden z handlowców porozmawial z klienten. Jak widac - zero kompetencji i profesjonalizmu. Nie swieci przykladem. Jedyne co od niej uslyszycie to ile wykonales telefonów, ile sprzedales, to dzwon dalej. Kobieta naprawde nie zna sie na tej pracy, jak dla mnie to moglaby tylko stac przy maszynie z sublimacja albo na dziale pakowania i wysylek. Zreszta jej wykszalcenie jest zupelnie inne - studiowala historie, to czemu sie dziwic, ze sobie nie radzi. Nie masz wyników, to Cie zwolni i szuka nowego na Twoje miejsce. Krótko o szefostwie: Management - Lukasz osoba wogóle nie potrzebna w tej firmie. Byly handlowiec ( znajomy szefa ), piastuje swoje stanowisko, bierze ciezkie pieniadze za nic. To on selekcjonuje wstepnie nowych kandydatów do pracy. Firma doskonale poradzilaby sobie bez niego a ile pieniedzy by zaoszczedzila. Hania - kobieta, która wogóle nic nie robi, tak naprawde jest zona szefa. Nie zna sie na prowadzeniu tego interesu. Interesuje ja tylko ile zarobiles, aby mogla zamówc kolejna sukienke z Wloch za 6 tys. Bartek - szef, ciagle nerwowy, stresuje pracowników tylko. Lubi alkohol, to moge potwierdzic, otwiera ciagle nowe dzialy, nie patrzac na to, ze poprzedni dzial w pelni jeszcze nie jest rozwiniety.

   
qqqqqq

Anna I. przebija wszystko i wszystkich. To dziecko ludu Abrahama :D obywatel polski, dziecko z Hajfy, czarny koń, gen ktory niszczy zdrowe organizmy, bezwzgledna nauczycielka, kara porzadkowa, twoj koszmar, omam po alkoholowej imprezie.

   
Sex natalia i jej koszyk

Jest jeszcze, papuszka tzn. szpak co zakochał/ła się sam/ma w sobie :D Myśli ze cos umie a robi same reklamacje :D Nadrabia wyglądem i siedzeniem do 21.00 w pracy pod biurkiem Alko dyrektora . Bo w tej firmie to norma. Mistrzem jest grafik non top na kacu z ziewem jak smok. Frank otwiera okno szeroko i robi przewiew bo sam nie jest w stanie wyrobić w smrodku. Generator reklamacji, na trzeźwo jest nerwowy bo brak alko, w tym przypadku tylko odwyk i leczenie. czasami próbuje zwrócić ż po żółć i mu się cofa. omijać z daleka

   
janusz

freszu' a czy też zatudniają w najbiższych tygodniach? Przebywam w Polsce teraz wiec zalezy mi na podłapaniu czegoś na 3-4 miesiace bo pozniej wyjezdzam.

   
Michał
@Janek 30.09.2017 07:49

Jest jeszcze szpak co zakochał się sam w sobie :D Myśli ze cos umie a robi same reklamacje :D Nadrabia wyglądem i siedzeniem do 21.00 w pracy. Bo w tej firmie to norma. Jak w kopertach to prawie bankrut.

   
freszu

Jako były pracownik muszę przyznać, że firma na poziomie europejskim - jeden z najlepszych szefów w historii budowlanki z jakim się spotkałem w Polsce. Płatności pracownicze na czas - aczkolwiek diety zagraniczne pozostawiały wiele do życzenia. Wykonanie projektów u klienta często z małym opóźnieniem - myślę, że wszystko ze względu na ilość realizacji :)

   

Zostaw opinię o Bartgrafic - Przeźmierowo - Przeźmierowo

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Bartgrafic - Przeźmierowo