Szanowi Panstwo - pracownicy Mikrotechu!Bardzo prosze uwaznie przeczytac ten post - mimo,ze bedzie on troche przydlugi,zawiera informacje bardzo istotne dla Was.Otoz przygladam sie firmie Mikrotech juz ladnych pare lat i naprawde nie moge wyjsc z podziwu jak w Polsce mozna oficjalnie lamac prawo,i to godzac w dobro ludzi najslabszych,bo niepelnosprawnych,do tego zbierajac za to pochwaly i pobierajac milionowe pieniadze z takich instytucji jak PFRON.Slyszac juz niejednokrotnie o warunkach, w jakich pracuja ludzie w Mikrotech-u zastanawiam sie jak dalece w naszym kraju mozna jeszcze sie posunac w nierespektowaniu praw ludzi i to takich,ktorych powinno sie traktowac szczegolnie.Szanowni Panstwo - firma Mikrotech zatrudnia Panstwa na umowe o prace,w ktorej nie ma nawet zgodnej z prawem wzmianki o zadnych limitach w wiec umowa ta absolutnie powinna byc traktowana jak umowa na stawke godzinowa.Pracodawca chcacy zatrudniac pracownikow na akord musi juz w umowie dokladnie okreslac normy pracy, stanowiace miernik nakladu pracy, jej wydajnosci i jakosci - jest szereg na to artykulow i paragrafow w Kodeksie Pracy.Wzmianka,ktora widzialem w niemal kazdej umowie z firma Mikrotech: "pracownika obowiazuje system zadaniowego czasu, w ktorym czas pracy pracownika wyznaczony jest wymiarem jego zadan i ksztaltowany samodzielnie tak,aby zadania mogly byc wykonane w granicach obowiazujacych Pracownika norm czasu pracy" nie jest zadnym takim okresleniem,poniewaz jest sformuowana bardzo ogolnikowo.Wymiar zadan pracownika to moze byc zarowno przepisanie jednego przetargu dziennie jak i przepisanie ich w liczbie 20.Poza tym jak sie okazuje narzucone zadania nie moga byc wykonane w dziennym czasie pracy - o tym pozniej.Tak wiec,nie dosc,ze stawka akordowa niej jest w ogole w umowie okreslona,to o tym,ze jednak istnieje dowiadujecie sie Panstwo dopiero podczas pracy.Do tego nie sa to limity,ktore normalny czlowiek moze spelnic - chodzi zwlaszcza o limity dotyczace przepisywania przetargow. Kazdy normalnie myslacy czlowiek zgodzi sie,ze przeszukanie najmniej 150 stron dziennie przy wpisaniu najmiej 3 nowych pozycji w ciagu 6 godzin Waszego dnia pracy (a z tego co wiem program do tego przeznaczony bardzo czesto sie zawiesza i powoduje dodatkowe opoznienia) jest absurdem.Sprawdzilismy z moim zespolem ile trwa RZETELNE przeszukanie jednej strony z informacjami o przetargach - jest to w zaleznosci od jej zlozonosci od 5 do nawet 20 minut.Sprawdzilismy rowniez ile trwa przepisanie sredniej dlugosci przetargu,jego odpowiednie sformatowanie,poprawienie,dodanie danych adresowych itd.Jako,ze nie mamy dostepu do oryginalnego programu,zrobilismy to w Wordzie i biorac pod uwage wiele Waszych opinii,ze oprogramowanie dedykowane jeszcze tylko sprawe utrudnia,zwiekszylismy ten czas.Wyszlo wiec nam,ze jeden przetarg wpisuje sie srednio 20 minut.Tak wiec zakladajac nawet,ze wszystkie strony beda jak naprostsze a wszystkie znalezione przetargi sredniej dlugosci,jeden pracownik,wpisujac 3 przetargi dziennie, jest w stanie przeszukac najwiecej 60 stron.Od razu widac,ze osoby,ktore ustalaly powyzsze progi,nigdy rzeczowej pracy nie wykonywaly a wszyscy,ktorzy rzekomo osiagaja limit 150 stron po prostu tak naprawde ich nie przeszukuja,tylko pewnie na nie wchodza i wychodza.Akurat tutaj jest to bardziej uzasadnione,poniewaz tacy pracownicy robia to ze strachu przed utrata pracy (oczywiscie oszukiwanie nie jest dobre ale potrafimy sobie wyobrazic jak wspomniane restrykacje wplywaja na Panstwa komfort psychiczny).W sumie to nie wiadomo dlaczego firma Mikrotech nalozyla na Panstwa takie limity,bo o ile limit wpisania 3 przetargow dziennie wydaje sie uzasadniony (pracownik musi miec jakies efekty pracy),to juz limit ilosci stron przeszukanych jest absolutnie niezrozumialy. Nie dosc wiec,ze firma Mikrotech,biorac za Panstwa milionowe sumy z PFRON, lamie prawo pod wzgledem formy Panstwa zatrudnienia,to jeszcze postepuje karygodnie pod wzgledem etycznym,wymuszajac na Was,czyli ludziach pod jakims wzgledem niedomagajacych,wyniki pracy,ktorych praktycznie nie da sie osiagnac.Z pewnoscia powoduje to dodatkowy stres co w rezultecie moze poglebic nektore schorzenia.Szanowni Panstwo,aczkolwiek jest to niedopuszczalne i bardzo Panstwu wspolczuje takiej sytuacji,to jednak nie moge nie napomknac,ze to rowniez Wasza wina.Wystarczy bowiem jak sie nieco zainteresujecie prawem pracy - poczytacie odpowiednie artykuly czy tez pojdziecie po bezplatna porade prawna a potem zglosicie wspomniane lamiace przepisy procedery do odpowiednich instytucji - PIP czy tez samego PFRON.Im wiecej zgloszen,tym wieksze szanse na szybkie i skuteczne zalatwienie sprawy.Czego Wam serdecznie zycze.Prosze rozsylajcie te wiadomosc dalej-takie rzeczy musza byz upubliczniane,jak widac wiele osob korzysta z tego,ze wielu innych nie zdaje sobie sprawy nawet z przyslugujacych im praw.