jedyna taka - 2013-04-12 01:48:46
jedna z wielu - 2013-03-12 12:20:21
Brawo, dla Doroty.
Może ktoś w końcu utrze im nosa.
Dorota dostawała telefony od regionalnego, a ja jako kierowniczka zmiany dostawałam od samego rana telefony od NOWEJ DYREKTORKI, ledwo wybiła godzina 8 rano, wchodziłam do biura i już telefon dzwonił, co robisz, jak dostawa, czy przyjęta, ile kartonów, czego itd. W ciągu kilku pierwszych godzin pracy było kilka telefonów. Kiedy nie było mnie w biurze bo pracowałam na sali sprzedaży wracałam i ze swojego PRYWATNEGO nr musiałam oddzwaniać do szanownej PANI DYREKTOR i 15 min referat przez tel co sie dzieje na sklepie, jak wskaźniki, jaki utarg itd. A na koniec miesiąca rachunek za mój prywatny nr wynosił 280 zł, bo oczywiście telefon służbowy miała przy sobie Pani DYREKTOR. Jeśli nie odbierałam, bo już miałam dosyć tych codziennych kontroli, mówię wam, czułam się jak upośledzona, która nie wie co ma robić, pracując dłużej od Szanownej PANI DYREKTOR, to dzwoniła tak długo i tyle razy aż sie odebrało albo oddzwoniło. A jeśli JA zadzwoniłam do Pani Dyrektor , która miała akurat dzień wolny to dostawałam takie zj...... że w pewnym momencie to zastanawiałam się "do kogo mam zadzwonic?". Problem z UPOSEM to musiałam dzwonić ze swojego prywatnego telefonu bo oczywiście służbowy miała PANI DYREKTOR przy d.... Niedziałający UPOS to brak internetu, no a jak brak internetu to brak dostępu do meili, a meile to świętość w tej firmie, brak telefonu wewnętrznego, bo telefon był internetowy, do nikogo nie można było zadzwonić aby poinformować o problemach w skkelpie. Hmmm wiece co wam radze? Zostawiać tel prywatne w domu albo nie przyznawać się ze macie na abonament.Grafik na marzec jaki jest dowiadywałyśmy się 28 lutego i to jeszcze z łaska, bo Pani dyrektor akurat tego dnia miała wolne. Zostałam zwolniona w piątek, a w sobote już była nowa kierowniczka na moje miejsce. I to kelnerka z pizzerii w galerii, w której stołowała się NOWA PANI DYREKTOR, chyba się dobrze zaprzyjaźniły hahahaha. Tak jak mówicie, szkolenia BHP były i chyba nadal są fikcyjne, bo tylko dostajesz kwestionariusz do podpisania i to całe szkolenie. Sufit wali się na głowe, halogeny nie działają na 1/3 sklepu i DIANA nic sobie z tego nie robi, no bo przecież taki ma wizerunek firma wobec klienta. Przyszedł meil odgórnie że kierownictwo ma robić rewizje torebek sprzedawcom. Żenada.pl, jakim prawem się pytam? Firma ma Cię za złodzieja, co ja do tej torebki schowam? Buty, kozaki zimowe??? Jeszcze trochę i nie pozwolą mam przychodzić z gotówka do pracy albo dawać swój portfel do przeliczenia ile mamy w nim pieniędzy bo będzie zaraz ze z kasy sobie dziewczyny pobrały. Koszulki pracownicze, które powinniśmy mieć raz na trzy miesiące, jak sie dostało na otwarciu tak już mija rok i nowych nie dostaliśmy, a jak personel się zmenia to koszulki noszą jedna po drugiej. Buty pracownicze również należą się raz na pół roku, a kiedy mija już ten okres to ani Pani kierownik ani NOWA PANI DYREKTOR nie wie czy się owe buty pracownikowi należą. A w procedurach FIRMY CENTRO jest jasno napisane na ten temat. Grafik, sto razy mieniany, inny jest dla regionalnego inny dostaja pracownicy. Pani kierownik na papieroska może wyjść co kilkanaście minut, pracownik palący już nie. No ale pamiętajcie, co wolno wojewodzie to nie tobie..... kasztelanie. Przenoszenie kartonów z jednego konca sklepu, w drugi, ale o tym już pisałam, przekładanie butów z gondoli na gondole, TWOJA wizja nie zawsze musi byc wizją PANI DYREKTOR. A nawet jak ma wizję PANI DYREKTOR to zmenia ją co dziesięć minut. A Ty jak ten robot całe swoje 8h w pracy przekładasz te kartony z miejsca na miejsce. W weekendy jest tylko sprzedaż, zero jakiegokolwiek przekładania ale czasami PANI kierownik wpadnie na pomysł czyszczenia pawlaczy, przy pomocy drabiny. I cały weekend skaczesz po tej drabinie i porządkujesz pawlacze. Ale Pracownicy co za dużo wiedzą bo pracują juz ok roku, są zwalniani, no chyba że podlizują sie NOWEJ PANI DYREKTTOR, przy pomocy dużej tubki wazeliny. Oj można by było tak pisać i pisać na temat tego co się dzieje na sklepach, ale czy Pani DIANA tego nie wie? Przecież są kamery HD na sklepach? Uważajcie na te barachło.
PozdrawiamKelnerka... ale jaka... nie tylko prace po tobie ma, hahaha :D Jak to napisałaś, kij ma dwa końce :*Jak se pościelesz tak się wyśpisz, miej tylko do siebie pretensje!!! Pracownik-kocha Centro, zwolniony-nienawidzi!!! Może najpierw warto zacząć od siebie???