Contman

Poznań

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 80 ocen.

Opinie o Contman

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Contman

Obecny i zadowolony pracownik

Nie rozumiem skąd opinie takie jak od Joe1555. Dane o przychodach są w firmie dostępne dla pracowników, sytuacja jest bardzo stabilna i na pewno nie gorsza, są nowe projekty, a budżet na rozwój jest otwarty. Szkolenia i konferencje jeśli tylko ktoś chce są opłacane, a cenni pracownicy ze stażem ponad ponad 5 czy 10 lat wciąż są w firmie. Czyli post całkowicie wyssany z palca. Moim zdaniem to większość tych negatywnych opinii pochodzi od jednego byłego pracownika, który ma jakiś wewnętrzny problem, albo od konkurencji.

Tomasz Czubkowski

Rozmawialiśmy dzisiaj dużo w CONTMANIE tym co tu się wypisuje. Nie wykluczamy, jakiegoś trolingu, napędzania ruchu, czy próby wkurzenia nas na tyle, byśmy wydali kasę na moderacje. Jeśli więc, ktokolwiek chce informacji, która pochodzi od pracowników CONTMAN, to zapraszam na: https://www.facebook.com/contmanpl/ https://www.instagram.com/contmanpl/ http://www.contman.pl/kariera/ Nikt w CONTMANie nikogo nie zmusza do publikowania wpisów na powyższych.

Tomasz Czubkowski

Chciałbym jeszcze rozszerzyć swój wpis o wątek rozstań z pracownikami. Działa to w dwie strony, wątek indywidualnych decyzji pracowniczych wyjaśniłem powyżej. Oczywiście zdarza nam się też rozstawać z inicjatywy CONTMAN. Bardzo rzadko. Nie odbywa się to, tak jak tutaj czyta w jakiś dyktatorsko-arogancko-chamski sposób, tylko ściśle określony ramą procedur, czy kultury organizacji. Przede wszystkim podstawą rozwoju każdego pracownika i jego miejsca na ścieżce kariery jest arkusz kompetencji. W CONTMANIE minimalny wymagany postęp to przejście od juniora (pracownik niesamodzielny) do normala (pracownik samodzielny). Wymagania są ściśle określone dla działów DEV i PM. Jeśli ktoś przez lata nie spełnia tego kryterium, to rozmawiamy, motywujemy, dajemy czas.Jeśli mimo wszystko się nie da, to rozmawiamy o rozstaniu, dając sobie minimalną perspektywę 3 miesięcy. Każdej osobie, z którą się rozstawałem w ostatnich latach oferowałem pomoc w znalezieniu pracodawcy, czy to używając własnych kontaktów, czy współpracujących rekruterów. Współpraca kończy się imprezą pożegnalną. Wszystkie informacje, które napisałem są jawne i sprawdzalne, namawiam do kontaktu ze mną i sprawdzenie. Jak pisałem wiele wątków temu, nie zawsze tak było, CONTMAN jest na rynku już 17 lat. Też ja musiałem się nauczyć. Całkowicie rozumiem frustracje osób, które były z nami wiele lat temu i którym opisane warunki nie obowiązywały. Życzę Wam powodzenia i to nie dlatego, że mam przyjemność w zarywaniu nocek na tym wątpliwym dla mnie moralnie portalu, tylko dlatego że szanuje czas jaki razem spędziliśmy i dzięki Wam jestem ja i CONTMAN w tym miejscu, którym jest.

Tomasz Czubkowski

Ok, mogę zrozumieć, że osoby z którymi musieliśmy się rozstać są sfrustrowane. Nie zawsze jest po drodze. Wbrew powyższym opisom w ciągu ostatnich lat z własnej woli odeszło z Contman dwoje ludzi. W kulturalnej atmosferze, pożegnani z piwem w ręki, mówiąc, że to był dobry czas. Napewno każdy był ważny. Ludzie odchodzą od managerów, więc biorę to do siebie. Jednak kompletnym kłamstwem są jakieś bzdury o braku rozwoju, odchodzących klientach, tonącym okręcie. Ja mam grubą skórę, ale pisząc takie anonimowe bzdury, powodujecie, że moi ludzie czują się gorzej, a na to nie ma mojej zgody.Budżet szkoleniowy jest otwarty, każdy sobie wybiera szkolenia, konferencje jak chce i uczestniczy w nich. Nie ma żadnych zapisów w umowach, dotyczących zwrotu kosztów, itp. Roboty mamy aż nadto, a szykuje się jeszcze więcej. Dwa zespoły developerskie, zespół PMów, Wsparcie, Sprzedaż, każdy powiększył się w tym roku. Jesteśmy na rynku od roku 2000. W tym czasie, akwizycji lub transformacji podlegała cała nasza konkurencja. My jesteśmy, coraz więksi, coraz silniejsi, w centrum miasta, z widokiem na Przystań Poznań. Życzę Wam wszystkim powodzenia.

Joe1555

Pracowałem w firmie Contman dłuższy czas. W zespole developerów pracują super ludzie. Niestety od właścicieli należy trzymać się z daleka, a już szczególnie należy unikać pracy jako Pm. Winni są zawsze ludzie, o pracownikach myślą w kategorii dojnego bydła. Nie ma mowy o rozwoju, nie ma perspektywy. Firma ma słabe produkty, źle traktuje klientów a Ci hurtowo odchodzą. Odchodzą też ostatni cenni pracownicy. Walka o przetrwanie z miesiąca na miesiąc. Tonacy statek. Zalecam trzymać się z daleka.

anonim

(usunięte przez administratora)

Tomasz Czubkowski

Paulina jak chcesz napisz bezpośrednio na kariera@contman.pl. Odpowiem.

Paulina

A jak opinie na temat firmy w 2017 roku? Może pojawią się jakieś nowe?

Tom

jedno z ulubionych słówek Tomka C "gnój" - pewnie człowiek ze wsi pochodzi, ale warto by było się już nieco kulturalniejszych słów nauczyć. Co do samej firmy: - projekty czasem mają duże i równie duże wtopy jak się rzucają z motyką na słońce. Może to przylgnąć także do osoby która jest zaangażowana w taki projekt, więc trzeba bardzo uważać aby przypadkiem rykoszetem nie oberwać bo chętnie szukają kozła ofiarnego - poziom organizacji zarządzania w firmie to często przykład jak tego robić nie należy - chybione wręcz durne pomysły np. wprowadzania wielkich i światłych wizji gdy ludzie właśnie mają najwięcej roboty, co prace kompletnie dezorganizuje. Ale czego wymagać po gościach którym się wydaje że zarządzać potrafią - gadka i obiecanki to nie wszystko, a jeden wręcz leczy własne kompleksy od ręki i raczej psychiatra chyba na początek a nie zarządzanie ludźmi dla niego - pozowanie na profesjonalizm, ale jak się poszpera w necie, hmmm... nie tylko od pracowników można się sporo dowiedzieć a i od niektórych klientów także - co jakiś czas całe działy czy zespoły im uciekają i np. robią konkurencję, mając dość niekompetencji zarządu chyba oraz jeżdżenia po ludziach za własne błędy. Po czymś takim - każdy jest podejrzany itd. - gdy jest akurat "lepszy" okres czyli dostali w d..ę, ludzie się zrazili, da się pracować. Niestety, co jakiś czas panom prezesom a już szczególnie prezesikowi który mikry wzrost i związane z tym kompleksy nadrabia chamstwem inaczej zwane mobingiem, dlatego co jakiś czas ludzie wieją stamtąd. Na wolnej stopie z można z sobie z kolegami z zarządu pogadać itd. nawet może być przyjemnie bo wtedy mogą Cię w d...ę pocałować. Jeśli więc ktoś szuka szczęście w Contmanie, jakiegoś startu zawodowego, to wiadomo - trzymać rękę na pulsie, zbierać doświadczenie i wiać jak będzie niemiło, inaczej i za pracą w korporacji zatęskni bo też ostro będzie ale przynajmniej jakiś poziom choćby dla pozorów trzymają skoro centrala narzuca. Byle nie w polskie j:)

weo

l;udzie nie czują po prostu że przechowywanie dokumentów to teraz topowa branża

Matti

Witam Na wstępie powiem jedno na temat pana Tomasza. Tak źle wychowanej osoby dawno nie widziałem. Po prostu brak kultury, jestem kurierem i wiem już nie od jednej osoby, że ten człowiek ma gdzieś kulturę gdzieś. Jeżeli chce się pan spotkać to mogę z miłą chęcią spotkać i powiedźcie prosto w oczy. Przestroga dla wszystkich omijajcie pana prezesa jak chcecie czuć się jak niewolnik, zero szacunku.

Przemysław

Współpracowałem z firmą przez klika miesięcy i gdyby nie zmiana planów życiowych pewnie bym kontynuował współpracę. Zarobki dobre, płatne na czas. Atmosfera ludzka, nie work camp jak w korpo. Poziom merytoryczny zwłaszcza bardziej doświadczanych członków zespołu na prawdę imponuje. Plus za projekty dla naprawdę poważnych firm. Pewien minus to położenie biura pod Poznaniem, co w zależności od tego gdzie się mieszka przekłada się na długie dojazdy. Od czasu do czasu zdarzają się napięte sytuację, ale gdzie takich nie ma. Generalnie na plus.

anonim

(usunięte przez administratora)

Janusz

Ja chciałem 3900 na rękę, to usłyszałem, że za dużo i że tyle to jest pomiędzy junior a senior.

tczubkowski

Jestem w zarządzie i nigdy nie nie byłem na szkoleniu zagranicznym. Do tej pory nie odmówiłem nikomu żadnego szkolenia. Zarobki sa jasne junior 4-4,5 tysiąca na rękę, normal 6-6,5 tysiąca na rękę, senior powyżej 8000 zł na rękę. Na okres próbny dogadujemy się poza siatką (maks 3 miesiące). Nigdy nie oszukałem nikogo na delegacji, czy wypłacie. To niezgodne z naszą kulturą. Nie pracujemy w nadgodzinach, to nienormalne i niemoralne. Jesli to robimy to tylko ze względu na okienka czasowe Klienta. W tym roku odeszły od nas dwie osoby i jest to moja osobista strata. Nie byłem w stanie ich zatrzymać lub zrobiłem wszystko, by nasze rozstanie było fair. Zatrudniliśmy pięć znakomitych osób. Nie ma u nas konsultantów. Sa Sprzedawcy, Project Managerowie, Wsparcie, Developerzy, Architekci. Szukamy ludzi z pasją, a nie internetowych, anonimowych bajkopisarzy. Mamy wartości, które sa wspólnie przez nas wybrane: odpowiedzialność, zaangażowanie i współpraca. Jeśli piszecie te bzdury, to nie obrażacie mnie, tylko moich wspołpracowników, z których jestem dumny. Podpisuje się imieniem i nazwiskiem, zawsze mam czas na wartościową rozmowę. Tomasz Czubkowski, CTO.

Tom
@tczubkowski 09.06.2015 17:52
Jestem w zarządzie i nigdy nie nie byłem na szkoleniu zagranicznym. Do tej pory nie odmówiłem nikomu żadnego szkolenia. Zarobki...

a to były jakieś ? He he he ! Dużo gadek o szkoleniach na rekrutacjach, włącznie z pytaniami "Czy byłby Pan chętny skorzystać ze szkolenia zagranicą ?" - tak z Tobą Tomku rozmowa, a jedyne co było to wewnętrzne. Ale w gadce zawsze byłeś mocny, to Ci trzeba przyznać, także niektórzy klienci to przyznają.

sp

Tam chyba nigdy nie będzie dobrze. Koniec kwartału i kolejne 3 osoby pożegnały się z firmą.

Tom
@sp 01.04.2015 00:18
Tam chyba nigdy nie będzie dobrze. Koniec kwartału i kolejne 3 osoby pożegnały się z firmą.

znających temat nie dziwi. No może jednak, tylko trzy ?!?!

bojan

gdy spotkałem się z firmą Contman to pierwszy raz usłyszałem o oprogramowaniu w metodologii zwinnej (Agile), w szczegółach w metodyce SCRUM. Wcześniej nigdzie w Polsce nie widziałem aby jakaś firma tworzyła właśnie w taki sposób oprogramowanie. Czy w związku z tym rzeczywiście są monopolistą? to wiązałoby się chyba z dobrą kasą i licznymi projektami tutaj

anonim

(usunięte przez administratora)

tczubkowski

napisz do mnie

tczubkowski

Wyślij proszę CV na pm@contman.pl. Trafi to do mnie i osób odpowiedzialnych za rekrutację. Pozdrawiam.

tczubkowski

Kolego Xmen, może byś się podpisał nazwiskiem, żebym miał szansę normalnie Ci odpowiedzieć? Masz jakiś problem przyjdź pogadaj. Cały czas się zmieniamy. Wspólnie ustaliliśmy, że nie stosujemy już podziałów od zysków, tylko płacimy konkretne pieniądze, by ludzie zajęli się swoim rozwojem, a nie ciułali do wypłaty. Jeśli u nas nie pracujesz, to widocznie nie było nam po drodze. Natomiast jestem przkonany, że każdy z Was otrzymał wszelkie pieniądze na które się umawialiśmy. Jeśli tak nie jest umów się ze mną i rozwiążemy ten problem. Pozdrawiam

tczubkowski

Aktulizuje informacje o zarobkach Project Managerów: Junior: 4500 zł na rękę Normal: 6000 zł rękę Senior: 8000 zł na rękę Pozdrawiam

bartek
@tczubkowski 29.10.2014 09:33
Aktulizuje informacje o zarobkach Project Managerów: Junior: 4500 zł na rękę Normal: 6000 zł rękę Senior: 8000 zł na rękę...

Wynagrodzenia dla konsultantów o 1500 mniejsze niż te podane powyżej.

Waldek

Contman ma na swojej stronie tylko dwie oferty pracy, programista python oraz Kierownik projektu/wdrożeniowiec.

Xmen

Tomku, jak zestawiam "obietnice" z rozmowy rekrutacyjnej a już najbardziej podoba mi się to "dzielenie się zyskiem" z faktycznym realizmem w Waszej firmie, to dochodzę do jednego bardzo dla Ciebie ciekawego wniosku. TY się chłopie marnujesz ! Ty masz ogromny talent bajkopisarski godny braci Andersen ! Weź się za pisanie bajek, a może ta praca przynieść nadspodziewane owoce odciągnięcia niknącego w oczach pokolenia maluchów od TV i durnych kreskówek typu bij-zabij, "hadzia !" i inne takie bezdety. Naprawdę polecam do rozważenia bo to mogłby przynieść dodatkowy dochód w firmie. Z pozdrowieniami, szczerze oddany itd.

anonim

(usunięte przez administratora)

anonim

Asystentka ds. umawiania spotkań z założenia powinna być osobą niezwykle wytrwałą , pewną siebie,konkretną .Kontakt telefoniczny nie może być jej obcy. To właśnie ta osoba otwiera drzwi przedstawicielom.Ty zaś zamiast zadzwonić i dowiedzieć się  oferta jest wciąż aktualna, zadajesz niby to pytania na forum. Moim zdaniem nie masz odpowiednich cech do podjęci tej pracy

kolejny ex

..Czasem ściana to za dużo.. chyba za mało, wrzaski na wdrożeniowców było słychać nieraz na ulicy. I jeszcze jedno mnie rozbawiło .. że lokalizacja ta została wspólnie wybrana, zaprojektowana i wykonana przez wszystkich naszych pracowników .. jasne pewnie w referendum. Ale do meritum jak jest to kogoś pierwsza praca to polecam daje mocnego kopa do szukania innej. Dla osób z jakimkolwiek stażem to tak w skrócie, projekty się sypią - brak zasobów, brak szkoleń, brak floty.

Tomek

Zorientowana, chciałbym Ci pomóc zorientować się bardziej. Nie wiem, czy słyszałaś kiedyś co to jest Agile, metodologie zwinne, metodyki Scrum itp. Gdyby jednak nie to śpieszę z wyjaśnieniem. W metodykach tych najważniejsza jest komunikacja, bez granic. Czasem ściana to za dużo. Dlatego postanowiliśmy przenieść wszystkie naszej piętra, oddziały to jednej nowej lokalizacji. Właśnie się do niej przeprowadzamy, na całe piętro nowoczesnej wieży w parku technologicznym Eureka. I wyprzedając kolejne wpisy, chcę Ci powiedzieć, że lokalizacja ta została wspólnie wybrana, zaprojektowana i wykonana przez wszystkich naszych pracowników. Dla mnie osobiście istotna była profi serwerownia i knajpa na miejscu. Po to by codziennie wypić kawę z pracownikiem i pogadać o wzajemnych oczekiwaniach. Teraz jesteśmy wszyscy razem i jest nam z tym dobrze. Osobiście mam jedno z gorszych miejsc, a zazdroszczę przestrzeni i ciszy programistom. Więc jakby nie do końca z tymi prezesami jest jak piszesz. Zapraszam też na naszą stronę, do sekcji Kariera, gdzie poczytasz i o kulturze organizacji i o nowych stanowiskach na które szukamy nowych pracowników. Zatrudniamy nowych i to takich wyobraź sobie, którzy woleli pracować u nas a nie w okolicznych informatycznych firmach, bo wyobraź sobie dobrze u nas się czują. Zreorganizowaliśmy dział wdrożeń, kierownicy projektów sami sobie ustalili satysfakcjonujące kryteria wypłat. Podstawa, stażowe, premia od prowadzonych projektów, premia od zdobytych nowych projektów, liczone w tysiącach. Nad swoją ścieżką kariery pracują teraz programiści i sprzedawcy. Nie będą musieli prosić o podwyżki, wystarczy, że spełnią kryteria, które sami ustalą. Zawsze mówię, chcesz wiedzieć zapytaj. Na stronie są adresy, napisz, odpowiem.

zorientowana

Tak, tak. Pracują itd. Popełniają błędy itd. Uczą się itd. Ale z tego co wiem od koleżanki, z biura warszwskiego tej firmy w czasie ok 12 miesięcy zwolnily sie wszystkie osoby tam pracujące - 100 % obsady a to sporo mówi, z czego jedna zupelnie nie planowała tego, jednak i ona się zniechęciła. Z Poznania też większość osób już siedzi w innych firmach. Wydaje się że poza prezesami tej firmy, wokół nich trwa tylko parę osób a reszta po prostu przepływa. Dlaczego ? Zazwyczaj najprostsze wyjaśnienia są najbardziej odopowiednie. Oczywiście, gadki w firmie są miłe, jak wszędzie, ale gdy dochodzi do konkretów to niektórzy okazują się równiejsi a niedużo czasu trzeba by to odkryć.

Tomek

Nieszanowanie ludzi, przekłada się na straty finansowe. Proces rekrutacji i zatrudnienia kosztuje prawie tyle, co roczne zarobki pracownika. Mamy jasny podział, pracujemy w ruchomych godzinach pracy (programiści), planujemy 6h efektywnej pracy dziennie. Praca po godzinach i silverbulety, traktowane są jako patologie, z którymi walczymy i które podlegają ciągłej retrospekcji. W ciągu 3 miesięcy ilość planowanego czasu w sprincie na silverbulety spadła z 30% do 5 i rzadko jest wykorzystywana. 10% planujemy na dług techniczny krótkoterminowy, drugie 10% na dług techniczny długoterminowy. Reszta to projekty i rozwój. Popieram pracę po godzinach tylko dla swojej kompetencji programistycznej (rozwój własny), nie dla firmy. Pewnie, że zdarza się, że ktoś weźmie temat po godzinach, ale nikogo to nie cieszy i zawsze jest rozliczane, nie zdarzyło mi się jeszcze negocjować stawki. Firmy są na różnych etapach rozwoju, są prowadzone w różny sposób przez różnych managerów. Od paru miesięcy dział RW prowadzę ja bezpośrednio i jestem bardzo dumny ze tego co udało nam się wspólnie przez ten czas wypracować.

Tomek

Aha odpowiadając na post możliwe zarobki, to chcemy w ciągu 3 miesięcy dopracować tzw. ścieżkę kariery. Wypracowujemy to wspólnie razem z dokumentem określającym kulturę organizacji (wspieramy się wzajemnie, pomagamy sobie, komunikujemy się w sposób otwarty). W ścieżce kariery przewidziane są progi zarobków od 2500 do 8000 zł na rękę. Progi będą precyzyjnie opisane i decyzja o spełnieniu kryterium podejmuje zespół. Piszę o kryteriach programistycznych. Kierownicy projektów zarabiają minimum 2500 zł na rękę, a robimy wszystko by wspólnie wypracować warunki do zarobków 6000+ (zależy to od terminowości domykanych projektów). Sprzedaż to inna bajka, poza moją kompetencją. Jeśli chodzi o decyzyjność, jest w pełni w rękach Kierowników Projektów (stakeholders), Product Ownera, Scrum Mastera i zespołu (do którego w sposób otwarty jako członek zarządu należę). Średnio raz w miesiącu organizujemy celowe szkolenia, podnoszące nasze wspólne kompetencje (polecam naszą stronę na facebooku z relacjami). Oprogramowanie piszemy w scrumie, w tygodniowych iteracjach, gdzie zespół bierze odpowiedzialność za swoją robotę. Bardzo dużą rolę przywiązujemy do komunikacji, timingu, planowania godzinowego i otwartych retrospekcji. Może kogoś te konkrety bardziej zainteresują. Na szczegółowe pytania odpowiem mailem.

Tomek

Szanowny kolego. Staram się nie reagować na podobne opnie, ale tym razem zmuszony jestem się odnieść, do faktu, że popierasz swoje tezy imieniem partnera, z którym pracowałem 17 lat i który podjął decyzje o odejściu z firmy, z ważnych powodów osobistych. Jeśli jesteś takim kolegą jak deklarujesz, to może zadzwoń do niego, spytaj się, zanim zaczniesz kogoś obrażać. Obrażasz też kolegów, którzy są z nami i dla których odejście Artura jest stratą osobistą i zrobili wszystko by odbyło się w ciepłej atmosferze, a nie w cieniu podobnych wpisów. Jako, że widzę, że odejście z Contmana jest dla Ciebie dużą stratą, nie każdy ma w sobie tyle zaangażowania by publikować swoje opnie o wpół do pierwszej w nocy, chciałbym osobiście życzyć Ci powodzenia i wyrazić osobistą nadzieję, że się odnajdziesz. Co do sytuacji w firmie, o którą się tak martwisz, chcę Ci powiedzieć - nie martw się, pracujemy w uporządkowany i zwinny sposób, w poszanowaniu do swoich kompetencji i mamy bardzo szczerą i otwartą komunikację ze sobą. Nie jest to zasługa idiotów prezesów, jak piszesz, tylko najlepszych trenerów od metodyk programowania (scrum), komunikacji, sprzedaży, których nazwiska przytoczę w prywatnej korespondencji, jeśli się odważysz napisać. Tak się składa, że spotykamy się na piwie co piątek w gronie firmowym i osób, które opuściły firmę, więc proponuje, żebyś dołączył i porozmawiał o tym co Cię boli, dając sobie szanse rozwiązać wszelkie problemy o których piszesz, w tym finansowe. Czuje się odpowiedzialny za Ciebie i jeśli masz jakiś kłopot to napisz do mnie, maila znasz, postaram się Ci pomóc. Jestem dumny z ludzi, z którymi pracuje, życzę każdemu z Was szczęścia zawodowego i prywatnego. Tomek. P.S. tak mam braki, nad którymi ciągle pracuje.

M

Z Contmana odchodzą kolejni ludzie i to nawet dość istotni dla tej firmy. Dlaczego mnie to nie dziwi ? To oczywiste. Fakty które tu podam są prawdziwe więc mogą mnie w d.... pocałować. Po pierwsze - nieprzemyślane eksperymenty "prezesów" na żywej tkance jaką jest działająca firma, prowadzące do dezorganizacji pracy. Czasem były one tak durne że mój pies ktory podobno posiada mniejsze IQ niż człowiek wiedziałby iż są bez sensu. Podobne zresztą do eksperymentów jakie przeprowadzali u klientów co miał swoje konsekwemncje i zepsucie opini. Po drugie, PODOBNO firma płaci pracownikom wszystkie należaności - NIEPRAWDA. Bywa że za pracę w nadliczbowych godzinach niewypłacano pełnej należności mimo że firma za taka pracą pobierała extra cenę od klienta. Fakty takie mogę udokumentować. Ewidencja czasu pracy jest w tym celu odpowiednio preparowana aby inspekcja pracy się nie doszukała nieprawidłowości wiec jeśli pracujesz lub masz zamiar pracować w tej firmie to miej własną kopię. Kolejna sprawa, w sytuacjach spornych "mili" i "sympatyczni" oraz "służący pomocą" mogą np. posunać się do szantażu jednoznacznie sugerującego że NIE OTRZYMASZ SWOJEJ WYPŁATY a mam tu na myśli pensję a nie dodatki za nadgodziny itp. Fakt ten też mogę udokumentować. Kolejna kwestia - miła i uczynna firma Contman jest do czasu, potem mogą na Twój temat rozpowszechniać fałszywe i zmyślone informacje, mające na celu jednoznaczne szkalowanie Twojej opini. Z moich kolegów i koleżanek mało kto już w tej firmie został a teraz odchodzi nawet [usunięte przez moderatora], dość istotna osoba dla pracy tej firmy. Dlaczego ? Pewnie ma dość niekompetencji oraz brzydkich zagrań [usunięte przez moderatora] którzy myślą że nazwanie się prezesem jest równoznaczne z umiejętnością prowadzenia firmy i kierowania ludźmi. Do tego trzeba posiadać znacznie więcej kompetencji Panowie a Wy niestety macie braki i to spore, a także jak widzę nadal istniejące skoro [usunięte przez moderatora]i też się już znudziło. Już widzę te "usprawiedliwiające" odpowiedzi np. [usunięte przez moderatora] jak to [usunięte przez moderatora] odchodzi bo pewnie znudziło mu się, MacDonald lepiej płaci itd. ale dziwię się że aż tyle wytrzymał. Życzę mu powodzenia.

Waldek

Odnośnie zarobków się nie wypowiadam bo zapewne sprawa indywidualna. Aczkolwiek o firmie złego słowa nie mogę powiedzieć. Szczególnie o [usunięte przez moderatora] który zajmuję sie m.in. rekrutacją. Myśle że jest najodpowiedniejszą osobą do kontaktu w Twojej sprawie.

Krzysztof Rozwadowski, ex-presales manager

O wiele mi łatwiej z poczuciem że czas spędzony tam nie był stracony. Co do CONTMAN to widać że idą do przodu - nie wszystko tam jest kolorowe ale jak podejdzie się mądrze do tego tematu to może być naprawde satysfakcjonująco. Do samego [usunięte przez moderatora] przez długi czas miałem ambiwalentne odczucia - z jednej strony jak miałem problemy to potrafili mi pomóc, nawet finansowo. Akceptowali (nieraz z trudem) że dojeżdżam do pracy 200 km, że nieraz się spóźniłem albo nie dałem rady wysłać raportu. Z drugiej strony potrafili mieć gdzieś fakt że spędziłem w tygodniu 30 h w brudnych pociągach i zrobiłem kilka prezentacji bo ważniejsze było to że raportu nie dostali. Aktualnie moje odczucia kierują się jednak w strone lekkiej sympatii. Sam mam firmę i trochę lepiej ich rozumiem. Stwierdzam że im dalej ma pracownik do Zarządu tym lepiej zwłaszcza jak ma się takiego dyrektora jak [usunięte przez moderatora]. [usunięte przez moderatora] jedna rada - Wasz szeregowy pracownik nie zna wszystkich stresów, niuansów i problemów z jakimi musi sobie radzić średniej wielkości spółka. Nie myśli tymi kategoriami. Jeżeli wykazuje większe zaangażowanie warto go wzmacniać albo przynajmniej mu nie utrudniać roboty. Nieraz wystarczyłby nam mail albo dobre słowo na osobności żeby dać nam paliwo do działania. Bo i tak mocno napędza prowizja (swoją drogą bardzo zacna) oraz charakter pracy. Nie demotywujcie swoich ludzi - nieraz jest lepiej znać prezesa tylko z wymiany zdań i spotkań okazjonalnych. Bo i tak nie prowadząc własnej firmy trudno Wasze decyzje zrozumieć. Pozdrawiam serdecznie Krzysztof Rozwadowski Główny Specjalista ds. Wdrożeń ENERGA-OBRÓT S.A. Prezes Zarządu R-FLOW Sp. z o.o.

Krzysztof Rozwadowski, ex-presales manager

Witam wszystkich byłych i obecnych, Zabierałem sie do napisania tej opinii kilka miesięcy, co jakiś czas zaglądając na gowork i czytając te wpisy. W końcu nadszedł ten czas żeby podzielić się swoimi odczuciami. Najbardziej uderzyło mnie ilość anonimowych wpisów więc postanowiłem się podpisać:) Tak, na dobry początek. Pracowałem w tej firmie prawie 3 lata, z perspektywy czasu doszedłem do dwóch zasadniczych wniosków: a) nie żałuje że odszedłem. b) bez pracy tam mógłbym pomarzyć o tym gdzie jestem teraz. Do wszystkich zastanawiających się nad pracą tam mogę powiedzieć jedno - jeżeli chcesz osiągnąć sukces, to jest to dobre miejsce na rozpoczęcie drogi do niego. Musicie jednak pamiętać o kilku rzeczach: 1) musicie ciężko zapier.... 2) musicie sobie ustawić wysoki próg bólu - zwłaszcza jak [usunięte przez moderatora] mają zły dzień. Po prostu potraktować to jako zły dzień i iść dalej. 3) musicie szybko udowodnić że warto na Was stawiać. 4) musicie zrozumieć coś czego ja nie zrozumiałem jak tam byłem a rozumiem teraz. Każdy, nawet najbardziej niedorzeczny pomysł prezesa jest święty. I to nie dlatego że [usunięte przez moderatora] jest nieomylny - tylko dlatego że to jeden z właścicieli, czyli w skrócie jego kasa. Należy go przyjąć, wyrazić swoje zdanie (bo wcale nie jest tak że nie można) jeśli macie na to ochotę, po czym robić dalej swoje. [usunięte przez moderatora] ma na tyle odwagi żeby wycofać się z idei, jeżeli nie wypali. 5) Musicie być sprytni - wiele problemów można obejść :) Wiele razy z piszącym tu prezesem [usunięte przez moderatora], miałem inne zdanie. Strasznie mnie denerwowało niejednokrotnie, sposób w jaki podchodzi do ludzi. Jedną z przyczyn mojego odejścia było wdrożenie jego pomysłu, którego nie byłem w stanie zaakceptować. Miałem natomiast na tyle odwagi żeby mu to powiedzieć prosto w oczy. Warto zrozumieć, że to [usunięte przez moderatora], jakiekolwiek zdanie macie na ich temat, odważyli się kiedyś zaryzykować zamiast pierdzieć w stołek na jakimś etacie i narzekać na forum na pracodawce. Za to ich szanuje i podziwiam. Gdyby tylko mieli nieraz trochę inne podejście do ludzi - byłoby extra. Ale słyszałem z różnych źródeł że jest lepiej niż było w tej kwestii. Prawie cały zespół z którym w sprzedaży współpracowałem poszedł przynajmniej poziom wyżej po odejściu z tej firmy. [usunięte przez moderatora] czy ja sam jesteśmy teraz w dużych korporacjach, zarabiamy godnie, realizujemy jeszcze większe tematy niż wcześniej. W CONTMAN można było nauczyć się naprawdę wiele. O wiele więcej niż mogą nauczyć się ludzie na starcie w takiej korporacji jak moja. Dlatego uważam że było warto trochę się przemęczyć. Co oznacza trochę się przemęczyć - dla mnie oznaczało to 318 prezentacji i spotkań w ciągu 26 miesięcy (przez pierwsze 3 nie umówiłem żadnego i modliłem się żeby mnie nie wylali a dyrektor Ziarko chciał zrobić ze mnie telemarketera :)). sam sprzedałem 4 duże instalacje, sam wdrożyłem jako handlowiec (to znaczy robiłem to co wdrożeniowiec) 2 procesy. Dla [usunięte przez moderatora] przemęczyć się oznaczało sprzedać system nie mogąc go pokazać, nawiązać takie relacje z klientami że go na grilla zapraszali, utrzymywać dobry wizerunek firmy nawet jak wdrożeniowcy dawali ciała nie mogąc czegoś zrobić. Dla każdego któremu się udało dzień nie kończył się o 17, nie zostawialiśmy laptopów w biurze, ślęczeliśmy nad prezentacjami, umowami, mailami do późnej nocy. Napierniczaliśmy po całej Polsce nie dlatego że kazał nam prezes, tylko po to by zgarnąć kase i osiągnąć sukces. Byliśmy nieraz źli, sfrustrowani, wkurzeni na zarząd, płakaliśmy w rękaw koledze [usunięte przez moderatora] i dalej robiliśmy swoje. To co mamy teraz sami sobie wypracowaliśmy i ta firma nam w tym pomogła - pomimo że przynajmniej 3-4 w miesiącu chcieliśmy rzucać wypowiedzenie :) Teraz wiemy że było warto, że z prezesem banku czy dużej firmy można gadać jak równy z równym i że milion złotych to nie jest tak dużo :) Praca sprzedając taki system jak ten jest ciężka, żmudna i wymaga cierpliwości - jeżeli chcesz z niej odejść to albo od razu, albo po 2-3 latach, albo po 5. Dlaczego? Bo tematy nad którymi pracowaliśmy w 2010 czy 2011 zamykają się dopiero teraz. Zamykać temat też trzeba umieć, jedna mistrzyni tego fachu niedawno odeszła - jej kariera w CONTMAN też jej chyba pomogła,. Ja odchodziłem z tej firmy mając bardzo dobrą pozycję. Złożyło się na to kilka spraw - powiększenie rodziny, pewne niezgodności z wizją prezesa, konieczność wyższych stałych zarobków. Firma rozliczyła się ze mną do końca - kilka miesięcy po odejściu dostałem premie którą obiecano mi po zakończeniu wdrożenia na kilka miesięcy przed odejściem. Wdrożenie się skończyło, pieniądze dostałem. Przez 3 prawie lata, raz zdarzyło się że wypłata była później

Krzysztof Wiśniewski

Szanuję to, że każdy ma swoje zdanie na temat danej sytuacji. Szkoda, że nie przyszedłeś do mnie i nie powiedziałeś, że coś Ci się nie podoba. Nie zaproponowałeś też rozwiązania sytuacji, która Twoim zdaniem była problemem dla Ciebie. W naszej firmie mijaliśmy się przecież wiele razy dziennie i okazji do rozmowy było wiele. W firmie, która zatrudnia 30 osób i ma stosunkowo płaską strukturę: zarząd i dyrekcja, kierownicy trudno mówić o jakichkolwiek układach. Sprawa wygląda prosto, każdy wie jaki ma zakres obowiązków i odpowiedzialności. Nie tworzymy układów. Jeżeli coś takiego zaistniałoby, możesz być pewien, że byłbym pierwszy, który by go zlikwidował. Widzę, że wracasz do tematu podróży i rozliczeń. Przypomnę, że sprawa jest wyjaśniana szczegółowo każdemu kandydatowi przed zatrudnieniem. Jest dużo wyjazdów, nawet kilka razy w tygodniu. Rozliczenie delegacji jest zgodne z obowiązującym prawem: jest pełne pokrycie kosztów, diet, noclegów itp... Pracownik otrzymuje zaliczki na wszystkie delegacje. Nie ma żadnych - jak to napisałeś kombinacji z naszej strony. Z naszej firmy nigdy nie odszedł cały zespół, choć faktycznie niektórzy pracownicy odchodzą i czasem tworzą swoje firmy. Takie Ich prawo. Mieliśmy dwa takie przypadki. Z jedną z firm jesteśmy konkurentami, z drugą współpracujemy zlecając jej nawet prace. Dziękujemy za troskę o nasz wiek, zapał oraz entuzjazm. Zapraszam na naszą stronę gdzie można przekonać się co do tego jak i co robimy. Najważniejsze są dla nas opinie wyrażane przez Klientów. W zeszłym tygodniu spotkaliśmy się z Nimi. Postrzegają nas zupełnie inaczej niż przedstawiłeś powyżej. Z poważaniem Krzysztof Wiśniewski

były :)

[usunięte przez moderatora] - czyli jak się podpisuje prezes tej firmy usiłuje robić dobry PIAR. No nieco za późno, zwłaszcza że sroka swój ogon chwali a sporo działań które mogą być wręcz podejść pod typowy mobing była jego dziełem. Krótko mówiąc z "jego punktu widzenia jest wspaniale". Nic dodać. Jeśli chcesz zobaczyć jak się pracuje w typowej polskiej firmie gdzie rolę mają różne zakulisowe układy, a Ty który ich nie masz mimo osiągniętych nawet wspaniałych efektów nie będziesz ani odpowiednio wynagradzany ani nawet nie otrzymasz tych pieniędzy co powinieneś to zatrudnij się tam. Możesz liczyć że pracy Ci nie zabraknie nawet 24 godz na dobę bo o odpowiednim wynagrodzeniu za podróże czy dietach to możesz pomarzyć. Kombinacji jest tam zresztą więcej. Z moich kolegów i koleżanek mało kto tam pozostał a firma doskonale podtrzymuje swoje "dobre" inaczej tradycje które jak widać nawet doprowadziły do odejścia całego zespołu ludzi, którzy robią jej teraz konkurencję a nie tylko oni. Krótko mówiąc [usunięte przez moderatora], Twoje wpisy są tyle warte co to, co sroce spod ogona wypada no chyba że kierujesz je do jakichś idiotów zbyt mało rozgarniętych i zdolnych się u was zatrudnić w związku z tym. A na dobre wpisy od byłych pracowników to nie macie co liczyć. Aha, dodam jeszcze że też się starzejecie i nie dajcie rady :) I to podwójnie - wy jako ludzie i jako firma która sobie bardzo skrupulatnie wyrobiła złą opinię u klientów nie dotrzymując terminów i wdrażając niepewne, nienależycie przetestowane próbne wersje waszych aplikacji które sporo u niektórych klientów napsuły. Handlowcy nie będą za was wiecznie świecić oczami.

ex

Pracowałem przez pewien czas w contman. Dla mnie to typowa, mała, polska firemka bez perspektyw. Inni pracownicy w porządku, ale walka o klienta ciezka i malo profesjonalna. zarobki nędzne, poniżej średniej w tej branży. Na zajęcie po studiach nawet może być, ale ogólnie słabo.

Krzysztof Wiśniewski

xyz - 2012-08-05 00:47:06 \"Pracownicy odchodzą, młodzi nie potrafią ogarnąć tematów, choć są do tego zmuszani. Ogólnie nerwowo i nie profesjonalnie\" brak szkoleń a robota musi być zrobiona ;p więc zarywanie czasu mile widziane =) nowo przybyli z góry skazani na niepowodzenie, choć jak dobrze się trafi to można dać radę. stare wilki odchodzą.Każdy jest przez pewien czas młody, teraz są już doświadczeni, niektórzy awansowali, inni ogarniają tematy, z niektórymi rozstaliśmy się. Krzysztof Wiśniewski Prezes

Krzysztof Wiśniewski

W Dziale Sprzedaży pracuje 5 osób. W tej chwili trwa rekrutacja na kolejne dwa stanowiska. W naszej firmie stan osobowy nie zmienia się znacznie. Od kilku lat utrzymuje się na poziomie 25-30 osób. Krzysztof Wiśniewski Prezes

Krzysztof Wiśniewski

Nikt nie jest nieomylny również my. Uczymy się cały czas, niestety również na swoich błędach. Odpowiedzialność jednak bierzemy zawsze na swoje barki. Za wpadki, na końcu odpowiada Zarząd i to my jeździmy do Klientów aby się wytłumaczyć. Nieprawdą jest jednak stwierdzenie co do kondycji firmy. Z roku na roku nasza firma zdobywa nowych Klientów i przynosi zyski. Nasze systemy działają w największych instalacjach w Polsce i Europie. Możliwe jest to właśnie dzięki kompetencji i umiejętności naszych Pracowników, którzy stworzyli te rozwiązania. Prawdą jest natomiast, że w naszej historii zdarzyły się wdrożenia, które wykroczyły poza zakładane ramy czasowe. Ale czy naprawdę osoba, która pisała te stwierdzenie uważa, że jest to tylko wina naszej firmy? Wdrożenie, to wspólna praca Klienta i Contmana, a błędy może popełniać każda ze stron. My staramy się robić ich jak najmniej. Nieprawdą jest również, że kiedykolwiek z naszej firmy odszedł cały zespół. Zapewne piszący te stwierdzenie nie znał szczegółów. Kilka lat temu odeszły 2 osoby z Działu Sprzedaży i założyły swoją firmę. Osobiście życzę im sukcesów, czasem patrzę jak dają sobie radę, w końcu wiele ich nauczyliśmy. Krzysztof Wiśniewski Prezes

Krzysztof Wiśniewski

Sprawę rozwoju, szkoleń ustala Pracownik bezpośrednio z Dyrektorem działu w którym pracuje. Jako Prezes nigdy nie odmówiłem żadnemu pracownikowi szkolenia. Wręcz przeciwnie, sugerowałem i proponowałem takowe. Co do ilości wyjazdów służbowych pisałem wyżej. Natomiast stwierdzenie, że ktoś się "dokładał do interesu" jest nieprawdą. Każda delegacja jest rozliczana wg. obowiązujących przepisów, a w przypadku dalszych podróży uzgadniane są dodatkowe noclegi. Co do telefonów w sprawie urlopu to jeżeli sytuacja tego wymaga, tak mogło się zdarzyć że dzwonimy. Widocznie wymagał tego interes firmy w tym i Sprzedawcy, który poza wypłatą mógł zarobić dodatkowo prowizję. Sprawę zawsze stawiam otarcie w ważnych sprawach, jeżeli wymaga tego sytuacja może się zdarzyć, że się skontaktujemy. Na przestrzeni jednak 12 lat firmy wezwanie pracownika z urlopu miało może miejsce w 1 lub 2 przypadkach. Jeżeli są powody do rozstania z Pracownikiem, to na pewno nie takie jakie zostały przedstawione wyżej. W dziale Sprzedaży w większości przypadków było to brak osiągnięcia zakładanych wyników w perspektywie 6-12 miesięcy. O tym też mówimy na rozmowach kwalifikacyjnych. Sprawy zawsze stawiamy jasno i otwarcie. Krzysztof Wiśniewski Prezes

Krzysztof Wiśniewski

W każdej umowie o pracę opisany jest zakres obowiązków oraz wynagrodzenie i zasady premiowania, prowizje. Podróże służbowe w Dziale Sprzedaży są częste, nawet 3 razy w tygodniu. Tego po prostu wymaga specyfika pracy. Każdy Kandydat podczas rozmowy jest o tym otwarcie informowany. Resumując wie jakie są oczekiwania i nie owijamy w bawełnę. Każdego Pracownika traktujemy po partnersku i tego samego oczekujemy w stosunku do zarządu. Nigdy nie padły cytowane wyżej określenia, choć w napiętych sytuacjach leciały dobitne słowa i to faktycznie uniesionym głosem. Naszym zdaniem lepiej sobie wyjaśnić zawalone sprawy niż od razu rozstawać się, czy wpisywać w akta Pracownika. Co do Wigilii, to akurat te staramy się robić tak jak nas na to stać. Organizują to nasze Koleżanki w firmie i one ustalają budżet, menu, itp… Każdy Pracownik ma możliwość zasugerowania im pomysłów - co miało i ma do teraz miejsce. Jeżeli chodzi o imprezy integracyjne to faktycznie, w ostatnim czasie nie organizowaliśmy ich. Musi to zmienić. Mam nadzieję, że od początku przyszłego roku zmieni się to diametralnie. Krzysztof Wiśniewski Prezes

xyz

\"Pracownicy odchodzą, młodzi nie potrafią ogarnąć tematów, choć są do tego zmuszani. Ogólnie nerwowo i nie profesjonalnie\" brak szkoleń a robota musi być zrobiona ;p więc zarywanie czasu mile widziane =) nowo przybyli z góry skazani na niepowodzenie, choć jak dobrze się trafi to można dać radę. stare wilki odchodzą.

exxx

Pracownicy odchodzą, młodzi nie potrafią ograrnąć tematów, choć są do tego zmuszani. Ogólnie nerwowo i nie profesjonalnie

...postronny

..to prawda, w Contmanie został jeden handlowiec w W-wie i jeden w Poznaniu...z firmy w Poznaniu odchodzą masowo ludzie..

znający

Nie nadejdą :) i bardzo dobrze - firma powoli ale skutecznie idzie na dno dzięki "genialnym" pomysłom wprowadzającym zamęt a potem wyżywaniu się na pracownikach że nie potrafią robić 5 rzeczy na raz a tyle by musieli dzięki coraz to nowym wymysłom które wymyslają własciciele. To nie te czasy i ta firma prędzej czy później padnie na twarz a biorąc pod uwagę kłopoty i syf który sobie narobila u klientów - padające systemy i wdrożenia za cieżką kasę z gigantycznymi opóźnieniami będzie to prędzej. Swego czasu cały zespół odszedł z Contmana i robi to wszystko lepiej i taniej a i inna konkurencja nie śpi - na pohybel tej firemce. Wszystkie takie powinny zniknąć za traktowanie pracowników jak śmieci ! Jak chcesz poznać osobiście to polecam się zatrudnić !

były pracownik Poznań

Potwierdzam opinie osób niezadowolonych. Firma na pozór perspektywiczna, dająca szanse rozwoju, nauki, itd. Ale to pierwsze wrażenia, które rzeczywistość bardzo szybko weryfikuje. Sposób traktowania pracowników pozostawia wiele do życzenia. Jako handlowiec przekonałem się o tym osobiście, spędzając dnie w podróżach służbowych, niejednokrotnie dokładając do interesu. Ucieczki z biura, bo tak należy po pewnym czasie traktować podróże służbowe po całym kraju, są najlepszym sposobem na uniknięcie \"gniewu Pana\". A gniew ten objawia się w bardzo niewybrednym słownictwie, telefonach w czasie urlopów, itd. Nawet nie wiesz kiedy i czym podpadniesz prezesowi, a jak podpadniesz, to twój zegar tyka szybciej niż ci się zdaje. Jeśli będą chcieli się ciebie pozbyć, to zrobią to choćby pod pozorem tego, że bierzesz wolne, czyli coś, co ci się po prostu NALEŻY! W końcu kodeks pracy też do czegoś służy, a nie tylko do zbierania kurzu na półce. Czekam na tych, którzy zaczną wyciągać konsekwencje wobec takiej bezkarności. Podsumowując: kultura osobista wielu osób - poziom bazarowy! Zastanów się 10 razy, zanim przekroczysz próg tej firmy! Być może lepsze czasy w tej firmie dopiero nadejdą.

\"rzecznik\"

nie wpisuj się w imieniu byłych pracowników tej firmy BO NIM NIE JESTEŚ ! Żaden tego wpisu nie zamieścił i takiego by nie zamieścił jako że poprzednie opinie oddają faktyczną atmosferę pracy w tej firmie, a po tak wazeliniarskiej treści widać że zapewne nie jesteś tym który "całuje w [usunięte przez moderatora]" jednego z pożal się boże prezesów tej firmy tylko dlatego że to zapewne wpis jednego z nich z podszyciem się pod byłego pracownika tej firmy. Firma musi bardzo cieniutko ciągnąć skoro już do takich niskich zagrywek się posuwacie.

były pracownik Warszawa

Ja przychylam się do opinii prezesa. Wszędzie dobrze dobrze gdzie nas nie ma, ale na podstawie doświadczeń z innych firm stwierdzam, że spółka Contman cechuje się wysoką kulturą i organizacją pracy. Najważniejsze że można się się bardzo dużo nauczyć, prezesi są uczciwi. Jeżeli komuś się nie chce pracować to zawsze znajdzie sposób do narzekania.

jeden z wielu z głównego biura

Niestety muszę zdementować. Prezes jak to zwykle swoje chwali ale prawda taka jak w pierwszej opini. Najlepiej aby pracować i nie pytać o pieniądze a podróże często zabierają praktycznie cały prywatny czas za co firma bynajmniej nie ma ochoty jakoś rekompensować bo dla niej pracownik to (cytuję z opini innych) "plebs" który ma zapierd...lać. Na jakieś bonusy itp poza krzykami itp też nie ma co liczyć, bo ani żadnych imprez w zasadzie nie organizuje a wigilie firmowe były skromniutkie a bonów to chyba nigdy czy czegoś tam, co biedniejsze firmy bardziej się rzucą i jak dla mnie to pierwsza firma która tak skąpi mimo wysokich stawek za roboczodzień. Z początku faktycznie wydawało się że to firma odbiega od złych polskich standardów ale dość szybko pokazał swoją twarz.

Krzysztof Wiśniewski

Po pojawieniu się tego komentarza chciałem od razu zareagować. Tym bardziej, że prawie wszystkie stwierdzenia byłego Pracownika są nieprawdziwe i krzywdzące. Postanowiłem jednak poszukać opinii o innych firmach w naszej branży i okazało się, że wyglądamy nieźle, jeżeli nie powiedzieć wprost dobrze. Minął jednak prawie rok, a od tego czasu bardzo się rozwijamy co oznacza, że zatrudniamy nowych Pracowników i co jakiś czas opinia ta, w ten czy w inny sposób jest przywoływana podczas rozmów rekrutacyjnych. W związku z tym postanowiłem odnieść się do niej i nie pozostawiać jej bez komentarza. Po pierwsze faktycznie rozwijamy się i jestem przekonany, że nawet bardzo dobrze rokujemy, związane jest to ze zdobywaniem nowych kontraktów - Klientów oraz rozwojem i rozszerzaniem działalności firmy. Natomiast nieprawdą jest, że do Pracownika podchodzimy jak do wroga i nie obdarzamy go zaufaniem. Staramy się wybierać najlepszych Pracowników, dlatego pomaga nam w tym znana firma pośrednictwa pracy. Nowo zatrudnionego Pracownika obdarzamy olbrzymim zaufaniem prowadząc wielotygodniowe szkolenia, przekazując do dyspozycji drogi sprzęt oraz udzielając zaliczek na pokrycie kosztów delegacji. Nie bez znaczenia mam nadzieję, są też sytuacje w których jako firma pomagamy Pracownikom również w rozwiązywaniu ich problemów - udzielając pożyczek czy też wywiązujemy się z zobowiązań tak podstawowych jak realizacja wypłat w czasie, a z wiadomych względów o osobistej pomocy nie będę tu pisał. W każdej chwili Pracownik może liczyć na pomoc zarówno u swojego zwierzchnika wliczając cały zarząd. Przykładem takiej pomocy są choćby: elastyczności w urlopach, nieoczekiwane wyjściach z pracy, dostosowania godzin pracy i jej zakresu pod Pracownika, itp. Odnosząc się do stwierdzenia "kompleks niższości" informuję, że takowego nie posiadam i nie mogę nawet mieć, ponieważ , zwyczajem w naszej firmie jest zatrudnianie mądrzejszych od siebie Pracowników i dawanie im możliwości dalszego rozwoju oraz awansu. Aby to sprawdzić wystarczy poszukać na portalach społecznościowych i branżowych naszych Pracowników i zobaczyć jak budują swoją ścieżkę kariery. Oczywiście zdarzają się rozstania, ale nawet wtedy nasi byli już Pracownicy awansują i rozwijają się dalej. W takich przypadkach również jako firma rozliczamy się z zobowiązań oraz wystawiamy jak najlepsze referencje, a nie tylko "zwykłe" świadectwo pracy. Muszę też odnieść się do stwierdzenia "doszukiwania się dziury w całym" otóż w normalnej pracy nie robimy tego. Jeżeli natomiast mamy podejrzenie, że Pracownik próbuje oszukiwać, naciągać to uruchamiamy procedurę wyjaśnienia zaistniałej sytuacji i zawsze dajemy możliwość ustosunkowania się do ewentualnych zarzutów. Zdajemy sobie bowiem sprawę, że w życiu "różnie bywa", a każdy jest człowiekiem i ma prawo do błędu. Na koniec pozostaje sprawa pracy w naszej firmie. Każdemu potencjalnemu Pracownikowi przedstawiamy zakres jego przewidzianych obowiązków, warunki finansowe, sposób pracy, możliwości rozwoju oraz nasze oczekiwania. W dziale sprzedaży praca faktycznie polega na częstych podróżach ale właśnie o nich mówimy otwarcie. Obecnie naszych 6 Handlowców pracuję na terenie całej Polski będąc w podróżach służbowych średnio 3 razy w tygodniu. Naszym zdaniem nie marnują w ten sposób czasu ale spotykają się najczęściej z kadrą zarządczą, przeprowadzają prezentacje, prowadzą negocjacje, a w końcu zdobywają kontrakty i zarabiają również dla siebie konkretne pieniądze. Chciałbym podkreślić, że każdy Pracownik wie od samego początku ile jest w stanie zarobić, a wszystkie zobowiązania są regulowane, nawet wtedy, jeżeli zamierza On odejść z firmy. Jeżeli chcielibyście pracować w naszej firmie, a moje słowa nie przekonują Was, to zachęcam do bezpośredniego kontaktu z Pracownikami - choćby przez portale społecznościowe - abyście mogli zweryfikować je. Z poważaniem Krzysztof Wiśniewski Prezes Zarządu

ja

Firma na pierwszy rzut oka dobrze rokująca, po jakimś czasie jednak wszystko się zmienia. Podejście do pracownika jak do wroga, zero zaufania. Klimat w firmie zależy d humoru prezesa, który ma kompleks niższości. Doszukiwanie się dziury w całym aby tylko mieć jakiś haczyk na pracownika. Powiedzenie krążące w firmie mówi samo za siebie i jest analogiczne do "100 lat w kamieniołomach", przekładając na 100 lat w Contencie. Nie polecam, chyba że chcecie marnować całe dnie na podróżach po całej Polsce za śmieszne wynagrodzenie. Obiecywane premie za wdrożenia są bajką bo gdy idzie Ci za dobrze zostajesz po prostu wywalony aby nie otrzymać premii.

Zostaw opinię o Contman - Poznań

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Contman