anonymous18.06.2018 19:20
Inne
Pozwolę sobie przytoczyć kilka wybranych opinii.
,,To prawda pracowałam tam trzy lata i sama się zastanawiam jak tam wytrzymałam tyle czasu. Mogła bym wiele napisać ale brak mi słów. Dla mnie pani główny technolog a za razem prawa ręka szefa to powinna si leczyć, mam nadzieję że kiedyś się opamięta i przestanie traktować ludzi jak niewolników. Mnie nie przerażała ciężka praca chciałam pracować ale poniżanie ze strony przełożonych było mocno przesadzone po prostu nie do zniesienia."
,,pracowalem tam nie było dnia bez nadgodzin czasem po 2 zmiany się robiło,za nadgodziny nie było nic więcej płacone.Za ten zakład powinien się zabrać PIP.Nie polecam tam pracy naprawde i nie wierzę że ktoś ma dobre zdanie o tym obozie.Dziękuję BOGU że niema mnie tam. Poprostu MASAKRA!!!!!! "
,, Praca wcale nie jest ciężka atmosfera też nie jest zła, panie technolog robią wszystko,żeby utrzymac ten zakład na jak najwyższym poziomie. Pracowałam tam trochę i wiem jak zakład wyglądał a jak wygląda teraz. Jest to tylko zasługa głównego technologa a nie szefa. Pracowałabym tam nadal gdyby nie podejście szefa do pracowników zwłaszcza kobiet i skrajnie niskie zarobki."
,, pracuje juz jakis czas i nie wiem skad te wszystkie opinie.. praca jest o.k warunki pracy dobre"
,, Potwierdzam większość przetworów robiona jest ze starej ryby która jest nasączona chemią
by wyglądała jak świeża. "
,,TO co się tam dzieje to jest chore przepracuje człowiek 8 godzin i musi się pytać czy może iść do domu a nadgodziny tak marnie płacą że tylko płakać czasami przychodzi się na godzinę 5 do pracy i trzeba kiblować bo dowalają tyle pracy na mało osób maszyny się psują notorycznie Pan techniczny nie ogarnia tego po co się ma śpieszyć z naprawą przecież on nie musi siedzieć po godzinach jak my czy to sobota czy piątek świątek mają to gdzieś wykorzystują nas roboli płakać się chce (usunięte przez administratora)"
,,pracowałam tam jeden dzień i o jeden za dużo masakra przyszłam do domu i nie mogłam dośc do siebie jakie babska wredne"
,,witam długi czas woziłem tam cebule obrana na biało.płacili przyzwoicie.zawsze była gotówka.póżniej zaprzestałem i to był mój błąd.chętnie bym znów zaopatrywał ich w cebule."
,,Czy ktoś wie z czego oni robią te swoje kotlety? Kupiłem raz, niby bardzo tanie, białe w środku, na etykiecie jest 40% śledzia a sprzedawca w sklepie zapewniał mnie, że są z dorsza, dziwny smak, ale nie odpychający, smakują jak ryż, potem bolał mnie brzuch, myślałem, że to incydent, po 2 tygodniach kupiłem znowu, bo bardzo tanie i znowu bolał mnie brzuch. To chyba nie przypadek, czy ktoś może mnie oświecić z czego oni to robią? I czy można to gdzieś zgłosić, bo jak dla mnie to trochę oszustwo."
,,Słyszałam wiele przerażających rzeczy od pracowników tej firmy na temat tego co tam się dzieje. Generalnie w tym wszystkim nie da się spotkać świeżej ryby. Ta firma truje ludzi i robi to z uśmiechem na twarzy. Jeśli chodzi o pracowników to też wiele można się dowiedzieć...jak ktoś wspomniał (usunięte przez administratora), brak szacunku, (usunięte przez administratora) i bezczelność...Tylko moi drodzy, dlaczego nikt nie nagra krótkiego filmu uwidaczniającego to co się tam wyprawia? Takie nagranie podane do dobrych mediów zamknęłoby ten zakład."
,,Przy tak silnej konkurencji na rynku i zdołowanych cenach przez markety i dyskonty nie kupicie dobrego produktu.
Żeby zakład istniał to musi zarabiać i stąd bierze się h...owy surowiec.
Koszty pracy zdołowane na max to oszczędności na surowcu są jedynym sposobem na zarobek.
Coś o tym wiem bo pracuje w tej branży od jakiegoś czasu.
Dobry produkt nie przebije się na półkę ponieważ kosztuje o wiele więcej niż to co w tej chwili znajduje się w sklepach. Inna kwestia to ludzie zarządzający takim przedsiębiorstwem. Nie mają pojęcia o kontaktach miedzyludzkich i poszanowaniu drugiego człowieka. To przeważnie byli drobni geszefciarze , którzy dorobili się pieniędzy w okresie kiedy wszystko się sprzedawało jeszcze na samochodzie. Niestety teraz są inne realia a oni pozostali w tamtej epoce.
Nie zatrudnią kompetentnych ludzi bo kto lubi jak podwładny jest od niego mądrzejszy i posiada nieporównywalnie większe kompetencje..."
,,Od pewnego czasu zakład smaży ryby.W okolicy śmierdzi jak w smażalni szczególnie przy niżowej pogodzie.
Czy zakład ma pozwolenie na emisję smrodu/wyziewy oleju i ryb/.czy mają urządzenia filtrujące śmierdzące zapachy,czy je używają.Ostatnio chyba mieszją te smrody z jakimś środkiem zapachowym bo inaczej śmierdzi.Jak UE mogła dać dotacje na rozbudowę zakładu który nam mieszkańcom międzyrzecza zanieczyszcza powietrze /szczególnie alergicy i astmastycy/ mają
problemy.Co na to Rada Gminy,Wójt ,inspekcje.
Jeśli nie będzie reakcji trzeba będzie podjąć incjatywę obywatelską.Uwaga wybory blisko.
ted"
Witam. W dniu dzisiejszym odbyłam rozmowę kwalifikacyjną w w/w firmie. Szukam pracy od jakiegoś czasu, więc uczestniczyłam w różnych rozmowach. Powiem, że tej nigdy nie zapomn"
Proszę ocenić samemu i dodawać swoje własne opinie.