W Sonoco występuje (usunięte przez administratora) , pracownicy są traktowani jak śmiecie.Tutaj jest więcej zakazów niż w (usunięte przez administratora): m.in
Zakaz wyjścia w godzinach pracy po okrycie do szatni - pracownik nie człowiek niech marźnie aż do przerwy.Zakaz picia z dystrybutora w godzinach pracy (poza przerwą), w przeciwnym razie kierownictwo krzywo patrzy i pracownik staje się "potencjalnym" do zwolnienia, gdyż "jak to można pić zostawiając na kilka minut pracę".Nawet krzywo sie tutaj patrzy na osoby korzystające z toalety w czasie pracy ...widocznie kierownictwo uważa to za niedopuszczalne dla robotów za 1000zł,tak samo dyskryminowane są tutaj kobiety gdy mają okres.Jednym słowem zero szacunku , czasami człowiek w czasie przerwy nie jest w stanie w godziwych warunkach zjeść , gdyż nie ma miejsc na stołówce i musi sie chować po szatni z kanapkami ( regulamin nakazuje jeść tylko na stołówce ,nie zakładając tego że jest 50 miejsc a pracówników np 90).W zakładzie ogółem panuje jeden wielki syf , w szatniach śmierdzi ( brak odprowadzenia powietrza) wc - szkoda gadać , mikrofala i lodówka na stołówce pokryta warstwą grzybu.W Sonoco najlepiej mają osoby z biura - zatrudnione po znajomości, najczęściej to nepotyzm.Normalką jest w tym zakładzie zwalnianie ludzi i zastąpienie rodziną kogoś z wyższych stołków która w wielu przypadkach okazuje sie że mają 2 lewe ręce do wszystkiego, ale mimo to pracują – bo rodziny się nie zwalnia . Pozytywne komentarze o tym zakładzie są odpowiedzią kierownictwa podszywającego się pod zwykłego pracownika,gdyż tutaj każdy narzeka ( -podstawnie, zamiast podwyżki zwiększono normy , zamiast tworzyć dobre warunki pracy , pogorszono tworząc prawdziwy obóz pracy).Radzę omijać ten zakład , płacą mało ( 8zł brutto) , wymagają cudów dając kosmiczne normy i popędzając ludzi niczym murzynów tekstami „ dlaczego tak wolno „ i krzywo patrząc na człowieka. Firma ma częste audyty składające się z Amerykanów którzy patrzą się na pracowników jak na dzikie małpy któ
szybciej od Chińczyków.Sonoco jest jedną wielką prowizorką która ma za zadanie robić gigantyczne pieniądze na zajeżdżaniu tanich pracowników ( jak ktoś powyżej wspomniał osoby które zasłabną, czy maja jednodzienną niedyspozycje zwalniają i zastępują nowym niewolnikiem). A tak ogółem to na hali (poza pomieszczeniami kierownictwa) nie ma klimatyzacji w ciepłe dni w blaszaku panują ogromne temperatury,a w zimne dni jest mróz aż kapie z nosa.Jeśli ktoś lubi niewolniczą pracę za grosze i być wytykany ( chociażby przez kierownictwo , jak i pracowników biurowych) jako klasa gorsza to sonoco jest dla niego.