anonim - 2010-12-02 13:41:58
anonim - 2010-11-27 16:12:48
anonim - 2010-11-25 20:13:59
DZIEKI KOLEGO ZA TE INFORMACJE 13,5 ZL ZA GODZ BRUTTO TO TROCHE MALO BYLEM NA ROZMOWIE I ZOBACZYLEM CO NIECO,MAM JESZCZE TROCHE CZASU DO POSZUKANIA NOWEJ ROBOTY WIEC CHYBA SOBIE ODPUSZCZE TEN MAXCES,ALE BEDE TU ZAGLADAL BO FAJNIE POCZYTAC O TAKICH FIRMACH NIECH LUDZIE WIEDZA JAK NAS SIE WYKORZYSTUJE,POZDRAWIAM PRACOWNIKOW I ZYCZE POWODZENIA
-------------------------------------------------------------------------------------
nie s??uchaj opinii ludzi bo monterzy zarabiaja mniej od operator??w CNC i ich to boli. A zeby sie dowiedziec jak jest w danej firmie musisz sie sam przekonac, kazdy pracodawca podzchodzi do pracownika indywidualnie,
Witam Państwa... Wszystkie powyższe wypowiedzi należą do mnie. Podkreślam, że pracuję na numerykach a nie na montażu. A tak opiniując wynagrodzenia - przyznam szczerze, że mam 18zł brutto na godzinę + premia, w zależności od miesiąca.
Ale podam jako szczegół, że montaż ma powiedzmy te 13,5 + premia. Różnica pomiędzy nami jest jakieś 500 do 600zł. A jeszcze śmieszniejsze jest to, że operatorzy Deckel Maho mają o 1000zł większą pensje ode mnie, a nie napracują się tak jak ja! Czyli reasumując montaż ma 1900, operatorzy Sinumericów jakieś 2500 a operatorzy DMU 3500. Oczywiście poprzednie wypowiedzi są moje, a nie pracowników montażu, żeby to było jasne. Rozumiem, że mój przedmówca ma ciekawą posadkę i tłuste palce, skoro tak broni pracodawcy ;) Powiedzmy sobie szczerze, podstawowe umiejętności w zakresie ustawiania, prostego programowania, a poznań oferuje w okresie próbnym 2500 a później to już kwestia umiejętności pracownika. Więc w Maxcess rewelacji płacowej nie ma. Rozumiem pracowników, co dla przykładu pracowali po jakiś stolarniach czy hurtowniach, lub nie potrafią posługiwać się miarą...
Pracownik.
Witam,
Otrzymałem od kolegi dość ciekawą informację, że firma w której pracuję ma nie ciekawą renomę. Hmm, same ciekawości są tutaj ujęte - aż się chce płakać, ale ze śmiechu... Wracając do powyższych wypowiedzi, proszę nie używać mojego imienia, nie bardzo sobie tego życzę. Moje wypowiedzi będą podpisane imieniem, by nie było wątpliwości, kto jest autorem postu!
A tak reasumując, ktoś pojechał po Staszku, fajny gość, wiele mi pokazał i nauczył – cieszę się, że firma ma takiego pracownika, mało takich jak on się po świecie przetacza ;)
Ma swój styl bycia i życia, niech nikogo to nie denerwuje, bo po co!
Jeśli ma ktoś jakieś problemy w związku z w/w problemami, zróbcie spotkanie z Managerem i wyjaśnijcie sobie wszystko. Jak zwykle odbiegłem od tematu ;)
Moje podejście do pracy było i jest na jakimś określonym poziomie, robiłem co do mnie należało i jakoś byłem z tego zadowolony, mam nadzieje, że przełożeni również. Przyznam szczerze, że nie musiałem robić czegoś w zaskakującym Tempie, miało być spokojnie i dobrze. Jeśli chodzi o bałagan, uwierzcie mi – w każdym zakładzie produkcyjnym jest burdel, mniejszy lub większy, ale to już indywidualna sprawa firmy.
Jeśli chodzi o te wspomniane rotacje, w ciągu mojej kariery w tej firmie odeszły chyba, podkreślam tylko 2 osoby. Tym bardziej, że w/w pracownicy zwolnili się z powodów osobistych. Nie widziałem aby była jakaś wielka rotacja, faktycznie jest cała masa nowych twarzy, wielu z nich w ogóle nie znam – ale to jest związane z rosnącym zapotrzebowaniem firmy na nowych pracowników.
Szczerze Wam powiem, że bardzo rzadko można spotkać takie spokojne podejście ze strony kierownictwa do pracownika. Nie miałem okazji usłyszeć w moim kierunku lub innych współpracowników wysokiego tonu…
Może i też nieraz narzekałem na całokształt, ale chyba nigdy nie było to spowodowane powódkami, które dzisiaj tutaj przeczytałem. Ktoś gdzieś napisał o Kazimieruku, faktycznie – polecam, 300 godzin w miesiącu u niego – a zobaczycie co to jest nie mieć życia prywatnego.
Zarobki, jak to zarobki, płaci się za umiejętności oraz za wykonywane obowiązki. To jest sprawą sporną, jednemu odpowiada, drugiemu nie, nie powinniście podawać, kto ile zarabia! Tragicznie nie jest – a jak komuś nie pasuje, to niech się zwolni…
Doczytałem się opinii przedmówcy, że ktoś tam pracował w firmie z obcym kapitałem, że początki były obiecujące, a później totalny [usunięte przez administratora]. Ja też pracowałem w podobnej firmie do Wrzesińskiej Mikromy – więc mówię Wam, tutaj źle nie ma – nawet jak będzie z czasem wymaganie rosło względem wykonywanych obowiązków. Uwierzcie mi, tragedii nie będzie.