Kubica - 2011-02-18 22:41:02
Witam
Firma firmą, ale..
Jesteśmy już dużym zakładem, pewnie około 130 jak nie 150 pracowników, a coraz częściej mam wrażenie, że pracuje dla prywaciarza, który wyciska jak najwięcej, za najmniejszą możliwą place, na jaką się zgodzą jego TRZEJ zatrudnieni pracownicy.. Niespełna 2 tygodnie temu od głównego szefa na Europę usłyszeliśmy, że wykonaliśmy zajebistą robotę. W zamian firma inwestuje grube pieniądze, w nietrafione pomysły typu: ciągle stwarzająca problemy malarnia. Za, którą pewnie można wymienić kilka zabytków na hali, ale po co wymieniać „ jak musimy sobie jakoś poradzić”.. Wydając pieniądze „na pierdoły” zapominają o zwykłym pracowniku, któremu wyliczają każdą wydaną złotówkę. Podwyżki, dojazdówki?? Dajcie spokój, cieszmy się ze jest kawa i herbata jeszcze.. latem przy 30 stopniach upału znowu Pawłowi będzie żal wydać siano na mineralna, bo będą butelki stały..;p
Jest nas więcej niż trzej pracownicy „prywaciarza”, i należałoby w końcu ruszyć z tym wszystkim, żeby naprawdę lepiej i godniej nam się pracowało. Bhp-owiec, któremu brakuje kartek do zapisywania powinien być początkiem, kończąc na związkach, A nawet izbą pracy.. Proalpha, obcojęzyczne instrukcje, programy, czy brak głupiej wody dla osób pracujących w zamkniętych pomieszczeniach, to łamanie naszych praw. Tak wiec bierzmy byka za rogi, zanim nas startuje….
Cześć wszystkim,
Kubica, dobrze gadasz, należy na zebraniu ustalić, co pracodawca ma obowiązek dostarczyć, napoje itd. Kawa to jest tylko dobry gest ze strony Maxcess, nie musi tego być, ale prosta zasada, nie przyzwyczajamy a później nie zabieramy. Gdy nas było 40, sprawa była prosta ;)
Jeśli ma tylko być mineralna, to ma być, latem przy większych upałach należy się większa ilość napojów. Pamiętam, jak pracownicy sami sobie kupowali wodę mineralną, osobiście robiłem tak samo. Jeden rzut lub dwa wody na taką ekipę, to naprawdę było niewystarczające.
Pamiętam, jak winą za słowa o Związku zawodowym, BHP, PIP, stan parku maszynowego, śmieszne okulary, przypisano pewnemu gościowi, te wenflony chyba też. Jak widzisz wielki panie "PLAN MANAGER" problemu już nie ma w naszej firmie, a pracownicy niezadowoleni. Echo wraca i będzie wracało wielkimi krokami, ale tak miało być. Taki ponoć "prosty" chłopak z produkcji, a tak zagrał na twoim nosie ;) W twoim wypadku inteligencja sięgnęła dołu a nie zenitu, wystarczyło się sensownie zastanowić - haha ;)
Nowy "Big Brother" powiedział, jak wielką robotę odwalamy, ale coś za coś, za magiczne słowo dziękuje nic się nie kupi!! Spójrz Paweł na koszty utrzymania jak idą w górę, Luty - planowane podwyżki, Marzec - planowane podwyżki. Ludzie już [usunięte przez moderatora] zaczynają, masz przykład koleś zwiał z tego zakładu, aż się kurzyło. Albo będzie większa stawka godzinowa dla ludzi, albo zatrudnij cała Mikromę z Wrześni - Chłopacy bez obrazy, nie mam nic do was, dobra z was ekipa fachowców, tak samo jak wy pracowałem w obozie, który dał mi ogromną wiedzę, której nawet nie mogę spożytkować na tych złomach z Niemiec. Nie mówiąc już o podnoszeniu swoich kwalifikacji - no chyba, że suwnica, hahahah:)
Siemka ;)