Cześć Andrzej i wszyscy anonimowi ;)
Przyznam szczerze, że zaglądam na to forum by poczytać sobie posty ludzi niezadowolonych z obecnego stanu rzeczy jak i też nie. Po raz pierwszy zabrałem głos w tej zażartej dyskusji na temat kto jest zły, a kto nie! Prawdą jest to, że stan parku maszynowego to jest tragedia, płace itd., tutaj nie możesz zaprzeczyć. Sam wielokrotnie rozmawiałem o podwyżce, jak to bywało z reguły do skutku nie doszło. Należy wziąć pod uwagę, że czasy wyzysku się skończyły – wszystko podrożało i to naprawdę o kilkadziesiąt procent, a płace stoją w martwym punkcie. W zasadzie moja pensja do wysokich nie należy, więc też bym z chęcią chciał podwyżkę. Dodam, że nie odczuwam dużej różnicy w pensji z okresu próbnego a obecnej stawki. Wszyscy odpowiadają za reklamacje, do których nie przyłożyli ręki, mimo iż w finansach firmy jest budżet przewidziany na ten cel. Ale Polak był, jest i będzie głupim naiwnym parobkiem (pieskiem) Niemieckiego lub Amerykańskiego Pana.
Faktem jest, że nie powinno się na publicznym forum nikomu ubliżać, to nie jest na miejscu, ale ludzie naprawdę nie są zadowoleni – gdzie mają swoje żale okazać, wśród załogi, która donosi o każdym niezadowoleniu, dla głupiego docenienia przez przełożonych?
Część opisanych rzeczy, nie jest prawdą, ale nie ma wesoło jak to niektórzy ujmują, iż są zadowoleni i naprawdę nie wiedzą o co chodzi z tymi opisami!
Co do Związku Zawodowego – pokrzyżował by trochę plany odnośnie szybkiego zwrotu poniesionych kosztów w tym kraju w związku z transferem firmy do naszego taniego kraju. Kiedyś rozmawiałem z anglikiem dla którego pracowałem, co mi powiedział ciekawego – gdyby miał firmę w Polsce, to po 3 latach już by był do przodu, a tak musi co najmniej 10 lat pracować by wyjść na czysto!!! Wiadomo w czym problem, szybki zwrot poniesionych kosztów w Polsce i tym samym, szybki zarobek, przy maksymalnie niskich nakładach. Przytoczyć należy ile w Stanach Zjednoczonych oraz Niemczech kosztuję lub kosztowało miesięczne utrzymanie firmy! Powiedz, że chcesz wiedzieć, to przytoczę to publicznie, lektura finansów naszej firmy względem zachodu naprawdę poraża.
Faktem jest, że większość tych opisów dotyczących odejścia Adama, nie ma prawdziwego podłoża i nie jest prawdą. Utrzymuje z nim kontakt i wiem co się stało, skorzystał po prostu z okazji by wyjechać za granicę i w dodatku mieć jeszcze z tego tytułu pieniądze oraz czyste świadectwo pracy. Faktem jest to, że powiedział kilku osobom coś co miało dojść do kierownictwa by pokazali jak się kara nieposłusznego pracownika. Musisz mi przyznać, że ująłeś na swojej rozmowie, iż zachował się bardzo arogancko czy jakoś tak wobec kogoś, nie wiem czy Kierownika czy też Managera, bo on sam tego do końca nie wiedział. Problemem było, to że przyszedł wcześniej do pracy i rozpraszał najbardziej doświadczonego pracownika w tej firmie!!! Czegoś tu nie rozumiem, a może te świetne opisy z forum tak was rozwścieczyły?, raczej tak. W zasadzie tutaj i ja i on mamy racje, nic tak nie zdenerwowało jak wypowiedź kilku osób.
Fajnie, że to jemu przypisaliście – nie jego robota, choć po części różne rzeczy gadał…
Gdy by się zwolnił sam, nie dostał by odszkodowania w wysokości dwóch średnich pensji, jak widać zakręcił Wami jak kukiełkami ;)
A powiem Tobie szczerze, że osobiście widziałem, jak [usunięte przez moderatora] czekał na odejście nowego pracownika od maszyny, w trakcie zdawania zmiany - by móc do niego doskoczyć i go zmieszać z błotem – po tych słowach jakie usłyszałem, nie mam o [usunięte przez moderatora]dobrego zdania. Kiedyś mu to powiem, a będę miał okazje by to zrobić, Września w końcu jest mała…
Robert, Błażej - widocznie macie przechlapane Łukasz chyba też ;)
Przepraszam tych co nie wymieniłem ;P