Opowiadacie o czasach dość \"zamierzchłych\" biorąc pod uwagę obecną sytuację w firmie. Część postów mam wrażenie jak by była z czasów kiedy firma (a w zasadzie brak firmy, tylko paczka znajomych) działała na czarno. Co to w ogóle za gargamele się dorwały do tego tematu, capslocka nie potrafisz nawet wyłączyć? Może warto by było netykietę powtórzyć. Poza tym ostatni wpis jest z lutego widzę - w tym czasie mieliśmy 130 kierowców, tak tak, wszystkim było źle i nie dobrze i cały świat ich robił w bambuko ^^.
Pozwólcie, że to trochę naprostuję, jeżdżę w Skorpionie od grudnia 2011:
- od każdego kursu do centrali oddaje się 4zł, nie ważne czy kurs ma 100km czy 10km, aktualnie za km klient płaci 2,5zł (bus 3,5zł), minimalnie 15zł (20zł bus) za kurs do 6km.
- za program miesięcznie owszem 15zł, co to w ogóle za oburzenie hah? Chcesz jeździć i zarabiać a 15 zico miesięcznie Ci żal?
- ja za weekend na busie (mogę zabrać max 6 osób, a może 1/4 kursów to kurs na busa) wyciągam minimum 300zł, i to naprawdę jak jest źle. Normalnie mam 400-600zł za 16-20h w weekend, zależy jak mi się chce jeździć i czy mnie nie muli w nocy,
- wypadało by zgłosić 24h prędzej, że nie można przyjść do pracy, ale jak komuś auto padnie, czy inna \"nagła\" sytuacja to nikt dymu nie robi,
- licencja jest na przewóz osób, na każde auto jest odpis, i każdy kierowca ma obowiązek go ze sobą wozić. Z tego co wy piszecie, to widzę, że chyba nie wiele kumacie z przepisów jak to powinno działać co? ;],
- umowy są, każdy kierowca je ma, tak samo jak każdy kierowca ma kasę fiskalną, również polecam lekturę obecnych przepisów (po 7 kwietnia 2012) zamiast pisać bzdury,
- godziny pracy, jak się chce to się jeździ 12h, ja podaję w grafiku, że jeżdżę 8h, jak mi się chce to dłużej, i jakoś nikt mi nie robi problemów, każdy rozumie, że w tygodniu mam inną pracę i nie mam zamiaru zasypiać za kierownicą w weekendy,
- \"notorycznie niedziala serwer i telefon trzeba samemu odzwaniac do kilenta\" - jak jeżdżę to może trzy razy się zdarzyło,
- \"kierowcy płacą haracz i nie dostają pokwitowań\" - można poprosić o fakturę etc, o ile komuś potrzebna,
Ja sobie chwalę tą robotę jako dodatkowe źródło dochodu za weekendy. Szef (usunięte przez administratora) jest wg mnie bardzo w porządku, bez problemu się z nim dogaduję. Młody gość, z każdym na Ty, po 4 miechach złego słowa o nim nie mogę powiedzieć. Jasne, jak ktoś ściemnia co tydzień, nie przychodzi do pracy, spóźnia się, opowiada jakieś bajki z kosmosu czemu go w pracy nie było no to sorry, to w końcu właściciel firmy, w cale się nie dziwię, że się wścieka o takie akcje.
Czasami się zdarzają kłótnie z dyspozytornią, ale jak wisi 20 zleceń na Sopot, jest ogólny kocioł, to się robi i ciśnienie, o kłótnie nie trudno.
Chciałbym także zauważyć, że my jeździmy non stop, przerwę mam na jedzenie, wc i tankowanie, w nocy 15 kursów to tak na luzie. Co kto lubi, mnie cholera jasna bierze jak mam stać na postoju i czekać, wolę więcej jeździć za mniejszą stawkę niż odwrotnie.
Zresztą ludzie, jak ktoś chce to niech sam przyjdzie na 2 tygodniowy okres próbny i sam zobaczy. Polecam to szczególnie osobom mającym busy i chcącym dorobić w weekend, wtedy najbardziej się opłaca.
Jak by ktoś miał jakieś pytania to proszę pisać na maila - l(usunięte przez administratora)l.