Centrum Językowe Konik - 2012-09-12 13:05:19
aska12 - 2012-09-12 07:26:43
Nie zgadzam sie,ze konik to super agencja.Przyjmuja zlecenia,ktore inne agencje odrzucaja.My pracujemy za grosze.Moja rodzina placi im 1800 euro,a ja dostaje 800 i nie chodzi tu o znajomosci jezyka.Nigdy nie pojade za posrednictwem agencji,wole na czarno.Przynajmniej czlowiek wie za co robi.Witam serdecznie,
chciałabym temu wszystkiemu zaprzeczyć. To są jakieś bzdury. Żadna kobieta, która u nas pracuje nie zarabia 800 euro u rodziny, która płaci 1800 euro. Droga Pani jeśli rodzina płaci taką kwotę to życzy sobie, aby opiekunka porozumiewała się bardzo dobrze w języku niemieckim, a założę się, iż żadna opiekunka, która posiada doświadczenie i dobry język nie pojechałaby za 800 euro. Zamiast wypisywać bzdury na forum proponuję zadzwonić bezpośrednio do nas i nam o tym powiedzieć.To jak rodzina niby placi za Pani uslugi 1800 euro to ile Pani chce wynagrodzenia???? Moze 1500 euro???? hahahhhaha...Prosze wziac pod uwage ,ze Firma tez ponosi za nas spore koszty..Ubezpieczenie,prowadzenie biura,ksiegowa itp....Ja wspolpracuje z Konikiem od listopada i jestem naprawde bardzo zadowolona.Pieniazki na czas,zgodne z zawarta umowa.Nie ma zadnych problemow.Dziewczyny z biura sa kompetentne.Interesuja sie nami..Nie mialam zadnych klopotow..Jak cos sie nie podoba to prosze zmienic Firme,a nie wypisywac glupoty.Podczas pordozy w busie spotyka sie wiele kobiet,ktore pracowaly i pracuja w innych agencjach...To co opowiadaja,to az ciarki przechodza po ciele..Tutaj w naszej firmie wiem,ze jade spokojnie do pracy,wiem,ze pieniazki dostane i Panie nie zostawia mnie na pastwe losu.Nauczyli mnie jezyka i tylko dzieki nim ruszylam sie z Polski.Dziewczyny z biura sa naprawde bardzo uprzejme i dzieki im za to..Maja wiele cierpliwosci i kiedy jest jakis problem z rodzina to staja na wysokosci zadania i pomagaja nam..Za kilka dni jade do nowej pracy i nie boje sie...A jezeli ktos ma pretensje do Firmy,ze sa problemy z rodzina to dziala nieslusznie..Proponuje komunikatywnie nauczyc sie jezyka i klopoty samemu rozwiazac..Bo niestety Panie z biura nie moga byc fizycznie obecne z nami..a przez telefon nie mozna wszystkiego zalatwic...UCZCIE SIE DROGIE PANIE JEZYKA I NIE MARUDZIC PROSZE.JAKI JEZYK I PRACA,TAKA PLACA..AHHHA...I NIE NARZEKAC TYLKO ZA ROBOTE SIE BRAC...A FIRMIE DZIEKOWAC ZA PRACE..BO NIESTETY SA TAKIE CZASY ,ZE WIELU Z NAS MOZE ZABRAKNAC NA CHLEBEK A DZIEKI UCZCIWEMU KONIKOWI MAMY NA BULKI I RARYTASY..TAKA PRAWDA.MACIE PANIE SZCZESCIE,ZE JA NIE PRACUJE W BIURZE,BO WSZYSTKIE MARUDY JUZ BYM DAWNO WYRZUCILA NA BRUK I ZATRUDNILA INNE OPIEKUNKI..BO CHETNYCH DO PRACY JEST WIELE PAN.TO TYLE.HEHEHEHE