witam,
jeździłem wcześniej w tanich liniach najpierw codziennie, później jak zobaczyłem, że to się nie opłaca to znalazłem pracę i dorabiałem sobie jeszcze w weekendy. Ale dwa miesiące temu zrezygnowałem, żeby spróbować w Uber (wiem, że niektórzy już się pienią) ale do rzeczy, piszę to po to aby nowi, którzy chcą sobie dorobić mieli rozeznanie jak się rzeczy mają, ja mam z własnego doświadczenia:
TANIE LINIE
- nie wiem jak teraz jest w tygodniu ale jak nie było Ubera to już robiło się kiepsko na tyle, że wyłączyli podgląd auta na strefach, bo jak kilka razy kierowca koczujący pod drzewem jako 18 na kolejce zobaczył ponad 200 !!!! zalogowanych aut to można było się wkurzyć - więc wyłączyli tę opcję, w końcu jak nie widać ile jest aut to jakoś tak lżej się pod drzewem stoi. Z tego co wiem od znajomych bilans icarka jest mocno ujemny jeśli o kierowców chodzi i zaczyna się żebranie o chętnych.
WEEKENDY
- tutaj mam dobre porównanie i tak:
w icarku z ruchem bywało różnie ale generalnie coś tam się jeździło, za to znacznie gorzej z opłacalnością. Przykładowo kurs z rynku do Huty wychodził około 19zł (żałosne) czasem 1zł napiwku ale to też nie zawsze (miasto w końcu z czegoś słynie) i teraz tak zarabiało się 19 zł za kurs po którym często trzeba wrócić do centrum czyli 15 km za 19 zł (dramat). Z tych 19 zł musisz zapłacić
- paliwo (4,50zł)
- amortyzacja
- abonament
- Zus
- Podatek
- wszystkie opłaty związane z Taxi
- droższe ubezpieczenie
- droższy przegląd
- badania lekarskie
- papier do kasy fiskalnej
- i jeszcze kilka
i co wychodzi 19zł - 4,50zł = 14,50zł minus wszystko co powyżej. To wszystko musisz pokryć tymi 19 zł!!!!!!!!! więc na czysto za kurs zostaje jakieś 5zł. Klient bez problemu zapłaciłby więcej ale jak masz frajera do go duś. Do Huty i z powrotem jedziesz co najmniej 30 minut jak złapiesz drugi taki kurs to na czysto zarabiasz 10zł na godzinę!!!!
A teraz najlepsze, początkowo byłem w szoku jak to zobaczyłem:
UBER
- od niedawna różnicują stawki, tzn jak jest duży ruch to stawki są wyższe (co jest niesamowitym rozwiązaniem i nie może tego zrobić Taxi). Kiedy w sobotę wieczorem wszyscy dzwonią po taksówki, to icarek tak czy inaczej jedzie do Huty za 19 zł ale Uber już za około 27-32zł. załóżmy że średnio 30zł - z tego pobierają 20% (6zł)prowizji i po potrąceniu 30zł - 6zł = 24zł zostaje 24zł NA CZYSTO!!!!
To jest w tym wszystkim najlepsze, że zarabia się więcej i nie ma opłat.
Porównajcie sobie 19zł i te wszystkie opłaty czyli 5zł na czysto i 24 zł na czystko rachunek mówi sam za siebie.
Inna świetna sprawa, że nie ma żadnych kosztów stałych płacisz prowizję tylko jak zarobisz i to wszystko. Dodatkowo teraz bez żadnej łaski w mogę sobie jeździć w tygodniu jak mam ochotę, ruch jest też już duży, klienci się przekonują coraz bardziej i dużo obcokrajowców to zna. Więc na chwilę obecną Uber to świetne rozwiązanie dla kierowców.