zgadzam sie z przedmowca,walki ,kary i zamydlanie oczu w tej firmie,to standart.abstrachujac kiedys taryfiarz,to byl pan,zarabial na dom,na rodzine,na nowe auto.mogl sobie pozwolic na wczasy itp.niestety teraz wystarcza ledwo na potrzeby dnia codziennego.tak dzilaja szefowie firm taxi,ktorzy powinni zmieniac stawki wraz ze wzrostem cen paliw i innych,czego nie robia i daza tym samym do tego,bysmy zbankrutowali i zrezygnowali z naszych dzialalnosci by pozniej moc posiadac firme,ktora bedzie zatrudniac pracownikow za marna pensje a pieniazki,ktore bedzie placil klient w taryfie beda w calosci przekazywane do firmy.nastepstwa prowadzenia takiej firmy beda na niekorzysc klienta poniewaz taki kierowca nie bedzie dbal o dobro klienta,bo i tak dostanie wyplate.nie wspomne juz o cenach,bo wtedy,to szef takiej firmy bedzie podnosil i to nie regulujac cenami paliw na przyklad tylko wedlug wlasnych potrzeb,bo to bedzie jego kasa.takie widze rokowania na przyszlosc jak taryfiarze w tym i ja beda dawali sobo tak pomiatac.niestety sam nic nie zdzialam..smutne ale przwdziwe..pozdrawiam !