Opinie o XSolve w Gliwice

Poniżej zobaczysz opinie obecnych oraz byłych pracowników o firmie XSolve, lecz również Klientów firmy. Przeczytasz tutaj również opinie kandydatów do zatrudnienia w firmie XSolve o rozmowie kwalifikacyjnej.

Najnowsze opinie pracowników, klientów i kandydatów do pracy o XSolve w Gliwice

BOldini

Śmieszna firma z nadmuchanym PR, który do nikogo nie trafia. Jak już ktoś napisał, organizacyjnie wielki chaos, produkty robione na kolanie i spora ilość mściwych ludzi. Nie polecam.

9
Boldaregeist
Pracownik
 Pytanie

To będzie długi post jak i historia z tym związana. Tak ja przedmówcy stwierdzają, firma inwestuje grube pieniądze w PR, który niekoniecznie zgrywa się z rzeczywistością. Niestety sam przekonałem się na własnej skórze. Byłem stażystą w pierwszym programie stażowym prowadzonym tutaj od 3 lat. Podczas rekrutacji otrzymałem wysokie oceny, oraz rekomendację od swojego "przyszłego" mentora na stanowisko Juniora, ale i tak dostałem się na staż. Rekrutacja wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenia. Przyjemna rozmowa z HR, sprawnie przeprowadzona rozmowa techniczna na podstawie zadania rekrutacyjnego oraz feedback który wskazywał miejsca do rozwoju oraz mocne strony kandydata. Niestety już w pierwszym miesiącu pojawiły się pierwsze przesłanki, które wskazywałyby, że w tej firmie ważniejsze są procesy (i niektóre stanowiska) niż zasoby ludzkie. Zostałem zaangażowany jako programista BE w projekt stażowy, i jednocześnie w projekt komercyjny - o którym mówiono że jest bardzo ważny jako kryterium na podstawie której będzie podejmowana decyzja o przyszłej współpracy. Znalazłem się wpierw w 1. projekcie komercyjnym, ale ze względu na mało zadań do wykonania po stronie BE, przeniosłem się do 2. projektu komercyjnego. Ilość spotkań związana z uczestnictwem w obu projektach (stażowy i komercyjny) nie przekładał się bezpośrednio na mój rozwój w trakcie 3-miesięcznego stażu a wręcz przeszkadzał. Czasami na same spotkania poświęcałem około 25-30 godzin tygodniowo - zdarzały się jednak tygodnie, gdzie mogłem nadrobić zaległe obowiązki jako programista BE. Nierzadko były dni że musiałem pracować poza umówionymi godzinami pracy - taka cena stażysty - byle się wyrobić z robotą. Przez cały okres trwania stażu, nie było uwag co do mojej osoby ("kulture fit"), pracy, zaangażowania, jakości, oraz wpasowania w zespół (zarówno komercyjny jak i stażowy). Były wręcz głosy, że wprowadzam bardzo pozytywną atmosferę - co było udokumentowane i dostępne dla całej firmy #transparencja. W połowie września puszczona została informacja dla stażystów, że wszystkim uczestnikom zostaje przedłużona umowa i jak najbardziej wyrażają chęć do dalszej współpracy. I tu pojawiają się schody. Staż miał trwać do początku pierwszego tygodnia października (równe 3 miesiące od rozpoczęcia) Na tydzień przed końcem niestety sytuacja związana z przedłużeniem umów nie była klarowna. Kiedy na moją prośbę przed końcem stażu, aby wiedzieć na czym stoję, wymusiłem wręcz spotkanie dot. mojej przyszłości. Pomijam fakt, że osoba odpowiedzialna za ten "proces" była dostępna jedynie po godzinie 15. Na spotkaniu dowiedziałem się, że zaproponowana stawka była wyłącznie na podstawie zaangażowania w projekt stażowy (projekt komercyjnym w którym równie byłem zaangażowany został pominięty). Miałem czelność zadać pytanie - bo niektórzy stażyści pracowali wyłącznie w projekcie stażowym - po co był właściwie projekt komercyjny? Gdyby nie on, może moja ocena byłaby wyższa? Poruszyłem tym całą firmę (bo transparencja hehe) zwracając tym samym uwagę na niesprawiedliwe oceny wobec stażystów, które nie brały wszystkich czynników pod uwagę. Na 3 dni przed końcem umowy stażystów, został wypracowany nowy proces w któ©ym to brałem czynny udział (zapiski sekretarza), który uwzględniał to wszystko czego stażyści potrzebowali do sprawiedliwej oceny. Jednakże umówiony proces został przerwany na rzecz spotkania które zorganizowała co-CEO [sic!] dotyczące "czym jest staż" na koniec samego stażu. Pod koniec spotkania, wyszło że zabrakło sprawdzenia czy dany kandydat "pasuje" do organizacji. Jak możecie się domyślać, następnego dnia została przekazana mi informacja, że nie pasuję do Boldare a.k.a XSolve bo (i tu argumenty) oddziałuje negatywnie na zespół (wspomnę o pozytywnym feedbacku i braku negatywnych opinii, chęci dalszej współpracy aż do momentu podniesienia tematu oceny całokształtu mojej pracy). Kolejnym argumentem, było brak aktywności w wyszukiwaniu rozwiązania powyższego problemu (wypracowałem z resztą zespołu nowy sprawiedliwy proces). Tym samym zakończyłem staż bez przedłużenia umowy. PRYWATNA OPINIA: Uważam, że gdybym przyjął proponowaną stawkę bez wahania, nigdy do takiej sytuacji by nie doszło (czyli tym samym bym pasował do firmy), ale że podniosłem ten temat, i chciałem być oceniony sprawiedliwie, zostałem przez "starszyznę" (w płaskiej strukturze firmy #holakracja) oceniony jakbym nie pasował do kultury reprezentowanej przez Boldare. W owej starszyźnie nie uczestniczył nikt, kto by miał styczność ze mną przez okres trwania stażu, a jedynie od momentu kiedy podniosłem temat oceny stażystów w szerszym gronie. Po odejściu z firmy (która aby oczyścić własne sumienie, przedłużyła ze mną umowę o kolejny miesiąc bez wymogu świadczenia usług) wiele zatrudnionych osób wyraża zaniepokojenie. Organizowane są kolejno spotkania które mają uspokoić pracowników, jednak nic z nich nie wynika. Wielka szkoda że tak wyszło, bo wiązałem z tą firmą duże nadzieje. Pozdro Mentorom

Mario
Były pracownik

Specyficzna organizacja, Piękny Pr, super szybko przeprowadzana rekrutacja (dość kontrowersyjny bezpłatny dzień próbny dla niektórych profili zawodowych, na który możesz stracić dzień urlopu a niekoniecznie wpiszesz się w ,,fit kulturowy") przyjaźnie, rodzinnie i bardzo jak to mówią BOLD. Niemniej jednak trzeba przyznać, że kupa fajnych ludzi tam pracuje. Z drugiej jednak strony bardzo duży chaos, praca dla specyficznych klientów ze wschodu, zmieniający swoje zdanie średnio co dwa tygodnie. Praca w Scrum - tu można się zastanowić czy to zaleta czy nie. Teoretycznie bardzo duża, ale nie jak jesteś w projektach po 0.5, 02 czy 0.3 etatu. Do tego dochodzi jeszcze Holakracja i związane z nią obowiązki ,,ról" czy spotkania hola i suma sumarum mamy na 8 godzin pracy średnio po 5 godzin spotkań. Niekiedy w ogóle nie da się pracować ( a ja tam przyszedłem programować xD) bardzo duża rotacja pracowników, mam wrażenie, że dużo większa niż w innych firmach. Każdy z kim pracowałem wytrwał tak do 8 - 11 miesiąca pracy i już myślał o zmianie. O|pinia neutralna z mojej strony, można trafić na fajny projekt, świetnych ludzi, ale całość organizacji jest jak dla mnie zbyt chaotyczna i płynie na za dużym hajpie, co z biegiem czasu staje się męczące.

Magda Plasun Nowy wpis
Pracownik
@Mario

Hej Mario, Dziękuję za Twój komentarz, zawsze doceniamy szczery feedback :) Ponieważ opinie tutaj są czytane przez szersze grono, chętnie odniosę się do aspektów, które poruszyłeś i dostarczę dla nich szerszy kontekst :) Zgadza się, Boldare to firma o nietypowym środowisku. Praca w holakracji niesie ze sobą dużą dozę swobody i wolności, ale wymaga też wysokiego poziomu kompetencji interpersonalnych. Niestety nie każdy odnajdzie się w strukturze firmy, która nie posiada ról managerskich. Dlatego właśnie bardzo uważnie dobieramy nowe osoby do zespołów, dbamy w ten sposób o naszą kulturę i jakość współpracy. Oczywiście odpowiednie zbadanie umiejętności kandydata wiąże się z inwestycją czasu (dla obu stron). Uważamy, że lepiej jednak poświęcić ten czas na etapie rekrutacji i zmniejszyć ryzyko późniejszego niedopasowania :) Tak, to prawda, że nie wypłacamy wynagrodzenia za udział w procesie rekrutacji, ponieważ wychodzimy z założenia, że jest to inwestycja dla obu stron. Jednocześnie nigdy nie wykorzystujemy efektów pracy kandydatów w celach komercyjnych (zadania rekrutacyjne bazują zwykle na fikcyjnych case’ach). Odnosząc się do wspomnianych spotkań scrumowych i holakratycznych oraz poświęcanego na nie czasu - zgadza się zdarzają się dni, w których mogą zdominować kalendarz. Takie momenty zdarzają się najczęściej na początku sprintu (pracujemy w dwutygodniowych sprintach). Spotkania składają się na wówczas na typowe scrum eventy oraz dodatkowe (około godzinne) spotkanie taktyczne, na którym zespół analizuje swoje metryki i omawia bieżące sprawy. Ich celem jest przede wszystkim wymiana informacji, bez których zespół nie byłby w stanie samodzielnie podejmować decyzji i planować swojej pracy. Jest to swego rodzaju “koszt”, jaki niesie ze sobą samoorganizacja, ale rozumiem, że nie każdy będzie czuł się w takim modelu komfortowo. Na koniec dodam, że Boldare to firma działająca bardzo dynamicznie, w zmiennym środowisku, co momentami powoduje chaos. Jeśli ktoś nie lubi zmian i ceni sobie rutynę, będzie mu to przeszkadzało. Mnie osobiście poczucie stabilizacji w Boldare dają: jasna strategia działania, bardzo transparentny dostęp do danych i kontekst, na bazie których podejmowane są decyzje. Dzięki temu, kiedy zachodzą zmiany w firmie, dokładnie wiem, z czego wynikają, jaki jest ich cel, a także jak się w nich odnaleźć :) Pozdrowienia, Magda

Karolina K. Nowy wpis
Pracownik
 Pytanie

Pracuję w firmie od 4 lat, najpierw w XSolve a później w Boldare. Nigdy nie spotkałam się z firmą o tak wysokim poziomie transparencji, zwinności i samo-organizacji jak tutaj. Wcześniej pracowałam przez 10 lat w Londynie (organizacje rządowe i startupy), jestem w stałym kontakcie z firmami z USA i Europy Zach., nie specjalnie znam polską scenę tech (więc nie będę porównywać z innymi firmami w PL). Transparencja, zwinność, samo-organizacja czy tzw. "ownership" mają swoją cenę - są tacy którzy chcą ją zapłacić, bo znają wartość która z tego płynie np. wolność w działaniu czy poczucie wpływu. Są też tacy, którzy myślą, że to będzie łatwe - nie jest. Decyzyjność jest trudna, branie na siebie odpowiedzialności z wszystkimi jej konsekwencjami jest momentami bolesne, transparencja może być niewygodna. Osobiście uważam, że warto płacić tę cenę dlatego, że w pracy nie jestem inna niż w życiu codziennym - chce rozumieć moje otoczenie, współkształtować moje środowisko, reagować na zmiany, samodzielnie podejmować decyzje. Jeszcze dwa słowa o wartościach i postawach - w tej firmie jest kręgosłup moralny, bardzo silny i stabilny. Chcemy tworzyć środowisko w którym chce się pracować, złożone z inspirujących ludzi, którzy będę napędzać siebie i swoich kolegów świetnymi pomysłami, dobrą robotą i pozytywnym nastawieniem. Ale są bardzo konkretne postawy, których nie tolerujemy, bo wiemy, że mogą nam kompletnie zatruć to środowisko. Badania pokazują że wystarczy jedna osoba z negatywnym nastawieniem by obniżyć performance i morale całego zespołu (badania chyba prowadził Prof. Phelps, cytowane w książce o Netflixie, "No rules rules"). Negatywne postawy są zaraźliwe, niestety bardziej niż te pozytywne. Czy fajnie się tu pracuje? To zależy czego szukasz. Jeśli cenisz sobie możliwość podejmowania decyzji, odkrywania nowych obszarów, lubisz zmiany, masz otwartą głowę na świeże myślenie, chcesz wywalać się otrzepywać i iść dalej bogatszy o nowe doświadczenia to odp. brzmi TAK. Jeśli szukasz ciepłej posadki, prostych zadań "od punktu A do B", nie chce ci się rozwijać, boisz się porażek, brak ci inicjatywy, wolisz gdy ktoś bierze za ciebie odpowiedzialność lub podejmuje w twoim imieniu decyzje to odp. brzmi NIE. P.S. nikt mi nie zapłacił za napisanie tego posta, nie dostanę czekoladek ani t-shirtu w ramach łapówy ;) Chciałam to napisać z własnej nieprzymuszonej woli bo widzę to wiadro hejtu i zależy mi na bardziej zbalansowanej dyskusji. Słowa są szczere.

Magda Nowy wpis
Pracownik
@Karolina K.

Dzięki serdeczne Karolina za przekazanie opinii i podzielenie się swoimi doświadczeniami! :)

Boldaregeist
Pracownik
 Pytanie

To będzie długi post jak i historia z tym związana. Tak ja przedmówcy stwierdzają, firma inwestuje grube pieniądze w PR, który niekoniecznie zgrywa się z rzeczywistością. Niestety sam przekonałem się na własnej skórze. Byłem stażystą w pierwszym programie stażowym prowadzonym tutaj od 3 lat. Podczas rekrutacji otrzymałem wysokie oceny, oraz rekomendację od swojego "przyszłego" mentora na stanowisko Juniora, ale i tak dostałem się na staż. Rekrutacja wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenia. Przyjemna rozmowa z HR, sprawnie przeprowadzona rozmowa techniczna na podstawie zadania rekrutacyjnego oraz feedback który wskazywał miejsca do rozwoju oraz mocne strony kandydata. Niestety już w pierwszym miesiącu pojawiły się pierwsze przesłanki, które wskazywałyby, że w tej firmie ważniejsze są procesy (i niektóre stanowiska) niż zasoby ludzkie. Zostałem zaangażowany jako programista BE w projekt stażowy, i jednocześnie w projekt komercyjny - o którym mówiono że jest bardzo ważny jako kryterium na podstawie której będzie podejmowana decyzja o przyszłej współpracy. Znalazłem się wpierw w 1. projekcie komercyjnym, ale ze względu na mało zadań do wykonania po stronie BE, przeniosłem się do 2. projektu komercyjnego. Ilość spotkań związana z uczestnictwem w obu projektach (stażowy i komercyjny) nie przekładał się bezpośrednio na mój rozwój w trakcie 3-miesięcznego stażu a wręcz przeszkadzał. Czasami na same spotkania poświęcałem około 25-30 godzin tygodniowo - zdarzały się jednak tygodnie, gdzie mogłem nadrobić zaległe obowiązki jako programista BE. Nierzadko były dni że musiałem pracować poza umówionymi godzinami pracy - taka cena stażysty - byle się wyrobić z robotą. Przez cały okres trwania stażu, nie było uwag co do mojej osoby ("kulture fit"), pracy, zaangażowania, jakości, oraz wpasowania w zespół (zarówno komercyjny jak i stażowy). Były wręcz głosy, że wprowadzam bardzo pozytywną atmosferę - co było udokumentowane i dostępne dla całej firmy #transparencja. W połowie września puszczona została informacja dla stażystów, że wszystkim uczestnikom zostaje przedłużona umowa i jak najbardziej wyrażają chęć do dalszej współpracy. I tu pojawiają się schody. Staż miał trwać do początku pierwszego tygodnia października (równe 3 miesiące od rozpoczęcia) Na tydzień przed końcem niestety sytuacja związana z przedłużeniem umów nie była klarowna. Kiedy na moją prośbę przed końcem stażu, aby wiedzieć na czym stoję, wymusiłem wręcz spotkanie dot. mojej przyszłości. Pomijam fakt, że osoba odpowiedzialna za ten "proces" była dostępna jedynie po godzinie 15. Na spotkaniu dowiedziałem się, że zaproponowana stawka była wyłącznie na podstawie zaangażowania w projekt stażowy (projekt komercyjnym w którym równie byłem zaangażowany został pominięty). Miałem czelność zadać pytanie - bo niektórzy stażyści pracowali wyłącznie w projekcie stażowym - po co był właściwie projekt komercyjny? Gdyby nie on, może moja ocena byłaby wyższa? Poruszyłem tym całą firmę (bo transparencja hehe) zwracając tym samym uwagę na niesprawiedliwe oceny wobec stażystów, które nie brały wszystkich czynników pod uwagę. Na 3 dni przed końcem umowy stażystów, został wypracowany nowy proces w któ©ym to brałem czynny udział (zapiski sekretarza), który uwzględniał to wszystko czego stażyści potrzebowali do sprawiedliwej oceny. Jednakże umówiony proces został przerwany na rzecz spotkania które zorganizowała co-CEO [sic!] dotyczące "czym jest staż" na koniec samego stażu. Pod koniec spotkania, wyszło że zabrakło sprawdzenia czy dany kandydat "pasuje" do organizacji. Jak możecie się domyślać, następnego dnia została przekazana mi informacja, że nie pasuję do Boldare a.k.a XSolve bo (i tu argumenty) oddziałuje negatywnie na zespół (wspomnę o pozytywnym feedbacku i braku negatywnych opinii, chęci dalszej współpracy aż do momentu podniesienia tematu oceny całokształtu mojej pracy). Kolejnym argumentem, było brak aktywności w wyszukiwaniu rozwiązania powyższego problemu (wypracowałem z resztą zespołu nowy sprawiedliwy proces). Tym samym zakończyłem staż bez przedłużenia umowy. PRYWATNA OPINIA: Uważam, że gdybym przyjął proponowaną stawkę bez wahania, nigdy do takiej sytuacji by nie doszło (czyli tym samym bym pasował do firmy), ale że podniosłem ten temat, i chciałem być oceniony sprawiedliwie, zostałem przez "starszyznę" (w płaskiej strukturze firmy #holakracja) oceniony jakbym nie pasował do kultury reprezentowanej przez Boldare. W owej starszyźnie nie uczestniczył nikt, kto by miał styczność ze mną przez okres trwania stażu, a jedynie od momentu kiedy podniosłem temat oceny stażystów w szerszym gronie. Po odejściu z firmy (która aby oczyścić własne sumienie, przedłużyła ze mną umowę o kolejny miesiąc bez wymogu świadczenia usług) wiele zatrudnionych osób wyraża zaniepokojenie. Organizowane są kolejno spotkania które mają uspokoić pracowników, jednak nic z nich nie wynika. Wielka szkoda że tak wyszło, bo wiązałem z tą firmą duże nadzieje. Pozdro Mentorom

Tomasz Góral
Pracownik
@Boldaregeist

Nie byłem bezpośrednio przy tej sytuacji, więc na pewno mam pewne braki w zrozumieniu kontekstu, w myślę, że w wielu aspektach tutaj przedstawionych masz rację. Staż nie był idealny. Miał luki. To był proces, w który zaangażowane było wiele osób, które po fakcie są świadome, że są rzeczy, które można było zrobić lepiej. Ale wydaje mi się, że jednej rzeczy nie rozumiesz. Nikt nie zrobił tego specjalnie. Nikt celowo nie trzymał Cię w niepewności do ostatniego dnia. Nikt celowo nie ustawiał swojego cyklu pracy, żeby być dostępnym dopiero po 15. Po drugiej stronie też są ludzie. Myślę, że brak empatii jest elementem culture fitu. Myślę, że mało jest staży w innych firmach, które dają szansę takiego rozwoju, jak tutaj. Ale o tym jakoś dziwnie mało w Twojej wypowiedzi. P.S. nikt Ciebie nie zmuszał do pracowania po godzinach bo "jesteś stażystą". Na pewno łatwiej coś takiego zasygnalizować, niż eskalować na całą firmę to, że kwestie przedłużenia umowy nie są omawiana dostatecznie wcześnie. Pozdro Starszyźnie

Artur
Pracownik
@Boldaregeist

Boldaregeist, Rozgoryczenie jest zawsze zrozumiałe w sytuacji w której sprawy nie poszły tak, jak powinny w idealnym scenariuszu. Nie przedłużyliśmy współpracy i stało się to zbyt późno, to fakty. Nie było niczyją intencją przekazanie feedbacku tak późno, ale po prostu wymusiła to sytuacja. Testem współpracy jest oczywioście rutynowa praca podczs okresu stażu. Ale są nim także trudne i nieprzewidziane sytuacje, które powodują stres, i których oczywiście nikt nie planuje. I tak stało się tym razem, niestety pod sam koniec stażu. Nikt nie zachował się tu rozmyślnie korzywdząco. Nikt nie postąpił nieetycznie. Tak samo jak w każdej relacji w życiu, czasami niedopasowanie dwu stron udaje się wychwycić wcześnie, czasem póżno i w specyficznych sytuacjach. Z reguły nie jest to kwestia winy lub złych intencji, ale rozbieżnych oczekiwań. Oczywiście że postawiło Cię to w niekomfortowej i nieoczekiwanej sytuacji. Spróbowalśmy uczynić Ci zadość i zaoferowaliśmy miesięczną odprawę. Recz raczej niespotykana w przypadku stażu. Życie nigdzie nie jest perfekcyjne, wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Ale nie spotkałem się z firmą, która robi wszystko by rozwiązywać problemy i podejmować decyzje szanując ludzi i ich nie krzywdzić w takim stopniu, jak Boldare.

Boldaregeist
Pracownik
@Artur

Niestety zwracałem uwagę na "nadgodziny", brak czasu i natłok spotkań, ale powiedziano mi że muszę sam zdecydować na które uczęszczać, a gdy nie uczęszczałem na niektóre z nich, to potem było mi to wytykane. Czyli dochodzimy do wniosku, że mam odczuwać empatię w stosunku do innych, ale jakoś nikt się nie zastanowił nad tym, że to trochę dziwne czekać z podpisaniem umowy do ostatniego dnia - gdzie w innych firmach standardem jest podpisywanie takiej umowy kilka tygodni przed końcem obowiązującej Inna sprawa bardziej ciążąca na firmie (i za którą można byłoby ją podać do sądu pracy) było w połowie września przekazanie wszystkim stażystom informacji o przedłużeniu umowy, a 2 z 10 stażystom ostatecznie na dzień przed końcem umowy podziękowano za współpracę. Ustna umowa jest równie wiążąca obydwie strony. Nikt również nie zwróci uwagi, że moja współpraca z zespołem stażowym jak i komercyjnym przebiegała bez problemów i feedback jaki zebrałem był wyłącznie pozytywny. No ale kiedy tworzy się w ostatnim dniu nieformalną grupę "starszyzny" w której byli ludzie nie znający mnie, a znający jedynie moje wypowiedzi na slacku (równie merytoryczne co tutaj) to wiadomo po co się zwołuje taką grupę, jak ktoś jest niewygodny i wytyka pewne nieścisłości w procesie. W moim przypadku firma Boldare nie szukała rozwiązania problemu (np przedłużenie umowy na kolejne 3 miesiące jak niektórym stażystom żeby faktycznie sprawdzić czy wpasowuję się do firmy - jakoś podczas rekrutacji na staż wypadłem równie wyśmienicie i na slacku byłem wychwalany jak to dobrze wypadłem na rekrutacji). Po prostu fakty są takie że podpadłem niektórym ludziom wytykając niesprawiedliwe ocenianie i błędy w procesie wynagrodzenia, a uzasadnieniem było że "nie wpasowałem się w kulturę firmy". Jestem rozgoryczony bo zrozumiałbym zakończenie współpracy w momencie kiedy działałem ewidentnie na szkodę firmy, nie dało się ze mną w ogóle współpracować, bądź bym sprawiał inne problemy, ale tego nie było. A to że otrzymałem informacje o rozwiązaniu ze mną umowy na dzień przed urlopem (stąd dodatkowy czynnik stresogenny że chciałem mieć wszystko dograne przed urlopem) to nikt nie popatrzy na to. Zrozumiałem że Boldare posiada świetny system, z którym po prostu się nie wygra :) PS. W poprzednim wpisie zabrakło znaków, ale z miejsca chciałem podziękować swoim mentorom, którzy walczyli o mnie jak mogli, ale kiedy usłyszałem jak byli przygaszeni na spotkaniu że nie mogli nic zrobić, albo kiedy zadawali trafne pytania i otrzymywali wymijające odpowiedzi to po prostu zrozumiałem, że lepiej sobie odpuścić już dyskusję z wami :) Biję ukłony w stronę swoich mentorów raz jeszcze i chcę w tym miejscu wam podziękować. A dla przyszłych potencjalnych pracowników mogę dać radę: Nie wychylajcie się, nie krytykujcie, nie starajcie się. Transparencja jest taka, że czasami nie wiesz nic w natłoku informacji, albo transparentnie zmieniane są zasady w ostatniej chwili (znów przytoczę zmianę procesu na dzień przed zakończeniem umowy) a Holakracja (płaska struktura firmy) jest tak płaska, że sama co-CEO interweniowała w tej sprawie, zamiast osób, którym były przypisane odpowiednie role ;) I kończąc: tak, jestem rozgoryczony, bo operując faktami (nie emocjami jak co poniektórzy) nikt nie zwraca na nie uwagi, a właśnie tym jak co poniektórzy się poczuli (osoby które "czuły" że nie chciałyby współpracować ze mną, a w ogóle mnie nawet nie znały). A przedłużenie umowy o miesiąc był po to, żeby można było sobie tym wycierać wiadomo co właśnie w takich miejscach. Więcej się nie odezwę, bo już wystarczająco dużo opisałem co się zadziało. Strach pomyśleć, że stażysta który popełnił błąd zostaje wyrzucony z firmy, to co dopiero mają pomyśleć pracownicy, który również się nie wpasują w kulturę firmy. Kulturę, która powinna ewoluować, a nie być tworem stałym i być tolerancyjna na innych i ich spojrzenia na świat. Dzięki Boldare za wiele cennych lekcji w życiu. Ciao! :)

Łukasz Dadlez Nowy wpis
Pracownik
@Boldaregeist

, dużo mądrego zostało powiedziane, a ja liczę na to, że jednak jeszcze przeczytasz ten post. Czytam Twoje wpisy i tu i na slacku, i sam czuję się w nich atakowany, chociaż się nigdy nie spotkaliśmy. I nie chodzi mi o Twoje EMOCJE. Te rozumiem. Zmierzam do Twojego ZACHOWANIA. Otóż emocje i zachowania to dwie rozdzielne rzeczy. Można czuś wściekłość i nie obrażać innych. Można czuć rozczarowanie i nie szukać winnych. Można czuć euforię, ale nie obnosić się z nią przez empatię do drugiej osoby. Takie dojrzałe zachowanie też jest elementem culture-fit. A w każdym razie w Boldare.

Ryszard
Kandydat

Powiedzialbym, ze pozornie stwarzaja wspaniale wrazenie, niczym rodzina, przyjaciele. Na rozmowie rowniez niezwykle mili, a nawet chwalili za bogata wiedze. Zas w pseudo feedback wylaly sie pomyje :) Pan piszacy feedback to moglby chociaz dokumentacje poczytac. Na cale szczescie nie dostalem sie. Nie sadzilem, ze mozna byc szczesliwym z nie dostania oferty pracy. Nie polecam firmy nawet najwiekszemu wrogowi.

1
Rysiu?
Kandydat
 Pytanie
@Ryszard

Powiesz coś więcej o tym feedbacku? "Wylały się pomyje" to mało konkretne info

Rekruter
Pracownik
@Ryszard

Cześć (usunięte przez administratora), dziękujemy za opinię. Chcielibyśmy się do niej odnieść - atmosfera na rozmowach rekrutacyjnych jest odzwierciedleniem tej panującej na co dzień w organizacji - jesteśmy grupą przyjaciół (rodzina to jedna zbyt daleko idące porównanie), szanujemy się i jesteśmy dla siebie mili:) To pozwala nam efektywnie pracować i współpracować i cieszyć się tą pracą! Przykro nam, że nie jesteś zadowolony z otrzymanego feedbacku. Zastanawia nas tylko jedno - wszystkie feedbacki wysyłane są przez zespół Talent Selection, w którym są same...kobiety. Gdybyś mógł doprecyzować o jakiego pana i jaki feedback chodzi, moglibyśmy się do niego odnieść i spróbować wyjaśnić sytuację. Na ten moment nie wiemy, czego dotyczą Twoje zarzuty. Zachęcamy do bezpośredniego kontaktu, chętnie wyjaśnimy opisywaną przez Ciebie sytuację

hr
 Rozmowa kwalifikacyjna
Przebieg rekrutacji

Proces składał się z 3 etapów: telefon do 30 min, spotkanie online 1,5 godz, dzień próbny do 5 godz. Zatem mnóstwo czasu (zmarnowanego). Spotkanie online 1,5 godz było wyczerpujące bo 1 godz to mnóstwo pytań rekruterki na które jak chciałam odpowiedzieć to mi ciągle przerywano bo trzeba pilnować czasu (słabe). Potem jeszcze na żywo zadanie z drugą rekruterką. A etap dnia próbnego proponowano w dobie szalejącego covida i pracy zdalnej (też słabe).

Pytania

Było mnóstwo pytań i to wszelakich, a trudnością w odpowiedziach było ciągłe przerywanie rekruterki która się chyba mega spieszyła. To na pewno wpłynęło na dalsze losy rekrutacji (czyli na odrzucenie mnie bo trudno jest ocenić kandydata wg odpowiedzi których nie mógł dokończyć). O tym że będzie zadanie na żywo tez nikt wcześniej nie powiadomił. Składają to wszystko - spotkanie była bardzo wyczerpujące (jedno z najgorszych z moich doświadczeń). Wcale nie wyczułam tej miłej atmosfery a odp dot. możliwości rozwoju tez były dość pokrętne. Po otrzymaniu długiej listy feedbacku (tzw obszary do poprawy - totalnie niezgodnie z dobrymi praktykami przekazywania feedbacku) okazało się że szukali osoby do innej roli niż wynikało to z oferty i tego jak mi te rolę przekazano - osoba do sourcingu (gdyby to wybrzmiało od razu to zaoszczędziłabym czas nie biorąc udziału w tej farsie). W feedbacku podważono moje kompetencje tak ogólnie nawet zbytnio nie odnosząc się do samej oferty i ich oczekiwań. Musicie się jeszcze spooooro nauczyć. Niestety kolejna firma z rozdmuchanym PRem i brakiem kompetentnych ludzi.

  • Poziom rozmowy:
  • Rezultat: Nie dostałem pracy
gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Marcu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 4 014 360
  2. linkedin.com 3 587 328
  3. olx.pl 3 276 288
  4. jooble.org 3 086 424
  5. pracuj.pl 3 054 024
BOldini

Śmieszna firma z nadmuchanym PR, który do nikogo nie trafia. Jak już ktoś napisał, organizacyjnie wielki chaos, produkty robione na kolanie i spora ilość mściwych ludzi. Nie polecam.

9
xyz

naprawdę, nigdy? ;)

Kandydat
Klient
@BOldini

Niestety wygląda na to, że to jakaś dziecinada i strata czasu już na poziomie rekrutacji. Rekruter ma problem ze zrozumieniem zdań podrzędnie złożonych w języku polskim. Nie rozumie prostych ról outsourcingowych z CV. Rzeczywiście da się wyczuć szorstkość i złośliwość już na wstępie.. przerażające co mogą zafundować dalej.

3
Sławek
Kandydat
@Kandydat

Zastanawiałem się, czy aplikować, bo prowo jest zbyt kolorowo. To, co mówisz, jest zwyczajnie żenujące... Brzmiało jak coś progresywnego i ciekawego, ale złośliwość już na wstępie nie rokuje najlepiej. Dzięki za tę opinię, daje do myyślenia.

1
Magda
Pracownik
@Sławek

Niedawno mieliśmy na Go Worku przypadki prowokacji (serię dziwnych, negatywnych komentarzy, po których otrzymaliśmy ofertę usunięcia ich za opłatą...). Mam nadzieję, że nie jest to tego typu sytuacja... Jednocześnie bardzo trudno jest mi się odnieść do komentarzy powyżej, ponieważ nie zawierają żadnych opisów konkretnych sytuacji. Sławku, jeżeli masz jakiekolwiek pytania związane z naszym procesem rekrutacji lub ogólną współpracą, serdecznie zapraszam Cię do kontaktu na career@boldare.com :) Zapewniam, że przyjazny i profesjonalny proces rekrutacji jest jednym z naszych priorytetów. Regularnie zbieramy feedback od naszych kandydatów w anonimowych badaniach, którzy zostawiają bardzo pochlebne opinie. :)

Sławek
Kandydat
 Pytanie
@Magda

Nie mogę powiedzieć, żeby przekonało mnie to, co piszesz, Magdo. Opinia o firmie 2.5 raczej nie jest wynikiem tylko niedawnych prowokacji, negatywne opinie o firmie pojawiają się nie tylko w tym roku, a problemy wydają się podobne. Takie zachowania jak mówisz - prowokacje - też znikąd się nie biorą, musi być przyczyna. Jak wyglądają wyniki badania zadowolenia pracownika w Boldare? Publikujecie takie dane? To z pewnością rozwiałoby część wątpliwości.

Magda Plasun
Pracownik
@Sławek

Sławku, Rozumiem Twoje wątpliwości, dlatego chętnie porozmawiam z Tobą o nich, jeśli tylko znajdziesz czas i ochotę. Możesz śmiało zaczepić mnie na portalu Linkedin lub napisać na adres magdalena.plasun@boldare.com :) Chętnie opowiem Ci ozaletach i potencjalnych ryzykach pracy w Boldare. Jeśli prześledzisz opinie na tym portalu, zauważysz też, że wiele z nich jest ​pozytywnych. Zachęcam Cię również do dodatkowego sprawdzania opinii pracowników na innych portalach, gdzie jest większy próg weryfikacji użytkowników. Zawsze warto mieć dodatkowe źródło informacji. Oczywiście tyczy się to nie tylko naszego profilu, ale także i innych firm :) Odpowiadając jeszcze na Twoje pytanie o badania: regularnie badamy poziom satysfakcji kandydatów po procesie rekrutacji. Średnia oraz mediana co kwartał oscylują wokół wartości 9 w skali do 10 (gdzie 10 jest wartością wskazującą na najwyższy poziom satysfakcji). Nie prowadzimy co prawda klasycznych badań satysfakcji pracowników, ale miesiąc temu niezależna agencja zrealizowała dla nas anonimowe badania, gdzie znalazły się m.in. pytania o podobnym wydźwięku. Jedno z pytań dotyczyło np. tego, czy pracownikom odpowiada praca w naszym systemie i kulturze zarządzania. 90% osób, które wzięły udział w badaniu zaznaczyły odpowiedź twierdzącą. Oczywiście, jeżeli chciałbyś dowiedzieć się więcej na temat samego badania, albo zadać dodatkowe pytania, serdecznie zachęcam Cię do kontaktu :) Pozdrawiam, Magda Plasun

Sławek
Kandydat
 Pytanie
@Magda Plasun

Dziękuję za propozycję, jednak ze względu na to, że otwartość i transparentność firmy jest dla mnie ważna, odpowiedzi na tego typu pytania wolałbym otrzymywać w miejscu ogólnodostępnym, gdzie również inni kandydaci mogą mieć wgląd. To ułatwia kolejnym kandydatom dojście do prawdy, dlatego wolałbym nie przenosić dyskusji z forum na prywatną skrzynkę, póki nie będzie to niezbędne. Jaki z portali oceniających mogłabyś mi polecić? Preferuję goworka właśnie ze względu na to, że pozorna anonimowość wyciąga z ludzi najgorsze, ale też i najszczersze te wszystkie negatywy, które tu wychodzą. Pozwalają najlepiej zweryfikować wątpliwości, pozytywne opinie to coś pożądanego, ale nie zachęcają tak jak zniechęcają negatywne. Dzięki za odpowiedź w sprawie badań. Wyniki satysfakcji kandydatów są bardzo obiecujące, jednak zabawa zaczyna się dopiero gdy zaczyna się realizację projektu. Dlatego cieszy wskaźnik zadowolenia pracowników. Rozumiem, że jest to wynik ogólny organizacji. Czy wskaźnik zadowolenia wahał się znacznie w zależności od teamu/stanowiska?

Magda
Pracownik
@Sławek

Rozumiem, chętnie odpowiem na dodatkowe pytania również tutaj :) * Odnosząc się do Twojego pytania o pozostałe portale z ocenami pracodawców: Myślę, że wśród portali z opiniami dobrą wiarygodnością cieszą się też google, linkedin oraz glassdoor :) * Odnosząc się do Twojego pytania o szczegółowe wnioski z badań: Niestety badanie nie różnicowało poziomu satysfakcji w poszczególnych zespołach, są to wnioski ogólne (dotyczące całej organizacji). Oczywiście zgadzam się z Tobą, że bardzo duży wpływ na zadowolenie z pracy będzie miał także Twój zespół i produkt nad którym pracujesz. Naturalnie w różnych zespołach poziom satysfakcji może być inny, a także zmieniać się w czasie. Kluczowe jest więc dla nas działanie na poziomie całej organizacji i budowanie środowiska, w którym ludzie mają realną sprawczość i mogą proaktywnie proponować rozwiązania dla swoich problemów :)

Groszek
Pracownik
@BOldini

Zgadzam się! PR złoto, a na miejscu okazuję się że wygląda to inaczej. To jest klika, totalny bałagan. Pracuję tu już trochę, jak zaczynałem było elegancko, niewiele ponad 100 osób, a teraz jest dwa razy więcej ludzi i nie ogarniają tematu. Ludzie rezygnują, nastroje coraz gorsze. Ostatnio lecą takie akcje, że szkoda gadać. Ktoś tu pisał o mściwych ludziach i to jest w punkt. Trzeba się zmywać. Elo!

PraciwnikBilboard
Pracownik
 Pytanie

Boldare - czemu służy technika mająca na celu egzekwowanie od pracowników pisania postów podsumowujacych pierwsze dni w firmie z kilkoma linkami do profilu firmy? Wasi pracownicy są aż tak zachwyceni, że ze 3 razy w akapicie zostawią inka i tylko brzmią jakoś tak sztywno, ciesząc się pierwszymi tygodniami w nowej pracy dającej dużą niezależność... Poważnie?

ZłyPR
Kandydat
 Pytanie
@PraciwnikBilboard

To nie tylko ja to widze? Ladnie, czyli wszystko jasne. A jak trzeba, to nikt na pytanie nie odpowie...

E.T.
Pracownik
@PraciwnikBilboard

Cześć, W ramach Onboardingu zachęcamy nowo przybyłych OnBoldersów do podzielenia się opinią na temat pracy w Boldare i ich wrażeń. Nikt do tego Boldersów nie zmusza, nie jest to też premiowane. W Boldare wierzymy, że pracownicy sami dzielą się opiniami i w żaden sposób nie forsujemy tego. Pozdrawiam, E.T. LL Onboardingu

1
ZłyPR
Użytkownicy czekają na odpowiedź 21 dni.
Kandydat
 Pytanie

Czy za moderowane promowanie firmy i jej zalet i innych och-achów, które można zobaczyć u waszych świeżo upieczonych pracowników, dostają jakieś premie, czy w waszej postępowej firmie skupionej na człowieku to zwykły przymus i każdy nowy pracownik musi to zrobić? Widać od razu, że nikt z własnej woli takich bzdetów z linkowaniem nie pisze, ale jak dobra premia, to może warto się u was na kwartał zaczepić.

od_A_do_Z
Kandydat
 Pytanie

Jakie benefity pozapłacowe oferuje firma? Np prywatna opieka medyczna (czy tylko dla pracownika,czy dla członków rodziny też? W jakiej firmie?), Karnet Multisport? Karnet obiadowy? Fundusz Socjalny? Premia (roczna,półroczna,kwartalna?)

Magda
Pracownik
@od_A_do_Z

Hej, Wśród benefitów znajduje się dofinansowanie do opieki zdrowotnej, karty mulitisport oraz zespołowy fundusz rozwojowy. Raz do roku otrzymujemy też premię, której wysokość jest uzależniona od zysków firmy. Oferta benefitów może się zmieniać, dlatego zawsze warto jeszcze dodatkowo weryfikować ją z aktualnym ogłoszeniem o pracę :) Pozdrawiam, Magda Plasun

Nieboldarek
Były pracownik

Pajacokracja, a nie holakracja. Dodatkowo: śmietnik technologiczny, bałagan w projektach, żałosny HR (zwłaszcza panie MP i PK). Słabe stawki, zwłaszcza na B2B i ogólnie preferencja B2B względem uop. Nie polecam i nie pozdrawiam

1
Sławek
Kandydat
 Pytanie
@Nieboldarek

Możesz powiedzieć coś więcej? Firma promuje się na miejsce raczej wyrozumiałe, otwarte na ludzi, współpracę i bycie dziwakiem, trochę Twoja opinia gryzie się z tym, jak się kreują. Powiesz coś więcej o problemie z hr?

Magda
Pracownik
@Nieboldarek

Przykro mi czytać ten komentarz, jednocześnie bardzo trudno mi się do niego odnieść, kiedy nie podajesz przykładów sytuacji, o których wspominasz... W Boldare przykładamy niezwykle dużą wagę do budowania przyjaznej i profesjonalnej rekrutacji. Regularnie zbieramy feedback od naszych kandydatów po procesie, którzy bardzo pochlebnie wypowiadają się na jego temat. Jeżeli jednak spotkała Cię nieprzyjemna sytuacja w kontakcie z nami, napisz proszę do nas (np. na magdalena.plasun@boldare.com lub na career@boldare.com). Chętnie dowiemy się więcej i rozwiążemy problem :) Pozdrawiam, Magda

Arek

Banda dzieciaków bawiących się na dribbble w projektowanie na niskim poziomie. Mała ilość jakościowych komercyjnych projektów w portfolio.

12
Maciek
@Arek

No dobra, powiem tak - obserwujemy od jakiegoś czasu wzmożoną aktywność osób, których opinie nie mają odbicia w rzeczywistości, nie są poparte żadnymi sensownymi przykładami, wyglądają na fejkowe, wobec tego nie możemy ich traktować poważnie. Wprowadzają bezsensowny ferment i dyskusja o nich nie ma sensu. Jeśli ktokolwiek się tu wypowiada niech robi to z głową, a nie w ten sposób. Masz coś konkretnego? Podaj swoje prawdziwe imię i nazwisko, zagadaj do dziewczyn, które podają nawet do siebie kontakt - jeśli macie sobie coś do wyjaśnienia, zrób to. Jeśli nie, daj spokój.

2
Tadeusz
@Maciek

Maciuś zjedz smickersa i przestań błaznować. Bądź sobą jak w Boldare, wiesz o czym mówię cwaniaczku ;)

9
Jan
Kandydat
 Pytanie
@Maciek

I ta wymiana zdań jest najlepszym potwierdzeniem tego, że to nie jest przyjazna firma z miłą atmosferą. Ktoś wspominał o rozwiniętym PR na goworku? Nie nazwałbym tego w ten sposób. Pobieżne zerknięcie i od razu widać, że coś jest nie tak.

Magda
Kandydat
 Pytanie

Czesc, jak wygladaja wymagania na senior QA? Lata doswiadczenia, technologie itd.

Magda
Pracownik
@Magda

Cześć Magda, Cieszę się, że pytasz :) Staż pracy nie jest twardym wyznacznikiem poziomu seniority w Boldare, choć rzeczywiście często te dwie rzeczy idą ze sobą w parze. Przede wszystkim liczą się Twoje umiejętności i poziom trudności problemów, które rozwiązujesz. Seniorzy w Boldare znają szeroki wachlarz narzędzi i potrafią dobierać je w zależności od potrzeb produktu i jego celów biznesowych. Służą też wsparciem innym członkom zespołu i dzielą się wiedzą w firmie (często stają się nieformalnymi merytorycznymi liderami) :) Od seniorów w Boldare oczekuje się też umiejętności efektywnej pracy z klientem (pracujemy głównie z zagranicznymi firmami), dzięki której są w stanie adekwatnie doradzać mu pod kątem rozwiązań technicznych. Zespoły generalnie mają tu duży poziom sprawczości i współdecydują o rozwiązaniach technicznych w produkcie, a seniorzy często pomagają im weryfikować skuteczność proponowanych metod. Ważne będą też takie aspekty jak swobodna komunikacja w języku angielskim (choć nie musi być idealna), umiejętność pracy w zespole scrumowym i odwaga do podejmowania decyzji :) Mam nadzieję, że udało mi się pomóc. Jeśli masz dodatkowe pytania, pisz śmiało! Pozdrawiam, Magda

Pytanie
 Pytanie

Jak się pracuje z ludźmi z XSolve?

Magda
Pracownik
@Pytanie

Od jakiegoś czasu nie działamy już pod brandem XSolve a Boldare :) Według mnie ludzie są jedną z najmocniejszych stron tej firmy :) Jeśli chcesz zobaczyć, kto z nami pracuje i jaki mamy klimat, zapraszam na nasz na (usunięte przez administratora) Boldare. Można się z niego sporo dowiedzieć o naszych zespołach i kulturze organizacji :) (usunięte przez administratora) W razie dodatkowych pytań zachęcam do kontaktu przez nasze social media albo na career@boldare.com :) Pozdrawiam, Magda

od_A_do_Z
Kandydat

Przydałoby się przekierowanie rozmów przychodzących na główny firmowy numer, bo telefonu nikt nie odbiera....

Magda
Pracownik
@od_A_do_Z

Cześć, przepraszam za utrudniony kontakt telefoniczny (już sprawdzamy, z czego wynikają trudności). W międzyczasie zachęcam Cię do kontaktu mailowego: career@boldare.com, chętnie odpowiem na Twoje pytania :) Pozdrawiam, Magda

Pytanie
 Pytanie

W jaki sposób rozwiązany jest problem nadgodzin w firmie XSolve? Są one dodatkowo płatne czy może jest możliwość odbioru godzin?

Magda
Pracownik
@Pytanie

W Boldare mamy elastyczny czas pracy. Jeżeli więc jednego dnia pracujesz dłużej, kolejnego możesz skończyć wcześniej. I w drugą stronę - jeżeli musisz załatwić coś w ciągu dnia i wyskoczyć na chwilę, możesz odrobić to w innym terminie. Nie ma z tym żadnego problemu, ważne tylko, by poinformować swój zespół :) Same nadgodziny zdarzają się raczej rzadko i powinny być ustalone wcześniej z klientem (ponieważ to on pokrywa ich koszt) :)

Sammy

@Magda a na jakim poziomie ten język angielski jest wymagany?

Magda
Pracownik
 Pytanie
@Sammy

To zależy od stanowiska, które Cię interesuje :) O jaką rolę dokładnie pytasz?

Krystyna
@Magda

Na pewno przydatne byłoby gdyby można było tu w wątku od razu przeczytać jakie stanowisko jakiej znajomości języka wymaga. Potencjalni kandydaci zaglądający na forum mogliby od razu wiedzieć jakie są wymagania i na co mają się przygotować.

Magda
Pracownik
@Krystyna

Hej Krystyna, Dzięki za wiadomość :) Wymagania na stanowiska (w tym znajomość języka angielskiego) mogą zmieniać się w czasie, dlatego trudno mi wskazać jeden obowiązujący wzór. Aktualny opis wymagań zawsze można znaleźć w naszych ogłoszeniach o pracę. Postaram się jednak odpowiedzieć na to pytanie w ogólnym zarysie: - Stanowiska biznesowe (związane ze sprzedażą lub bieżącym kontaktem z klientem) zwykle wymagają biegłej znajomości języka angielskiego. Wynika to z faktu, że pracujemy niemalże wyłącznie dla klientów zagranicznych. - Stanowiska developerskie zwykle wymagają znajomości języka angielskiego na poziomie komunikatywnym. Wynika to z faktu, że nasze zespoły developerskie mają bezpośredni kontakt z klientem. Zwykle poziom B2 jest tutaj wystarczający. Wymagania mogą się jednak nieco zmieniać w zależności od poziomu seniority, na które aplikujesz albo charakteru projektu, do którego szukamy. - Stanowiska niezwiązane z regularną współpracą z klientem (np. stanowiska HR'owe, czy operacyjne) najczęściej wymagają znajomości języka angielskiego na poziomie komunikatywnym. Oczywiście nie jest to stała reguła i mogą występować od niej wyjątki. Dlatego każdorazowo otwierając nowy projekt rekrutacyjny dopasowujemy wymagania do aktualnych potrzeb firmy. Aby mieć absolutną pewność, co do wymaganych kompetencji warto więc przede wszystkim brać pod uwagę informacje podane w aktualnym ogłoszeniu. :) Mam nadzieję, że udało mi się choć trochę rozwiać wątpliwości. Jeżeli pojawią się dodatkowe pytania, służę pomocą. :) Pozdrawiam, Magda

Pytanie
 Pytanie

Jakie jest podejście do liderów z zewnątrz w firmie XSolve?

Magda
Pracownik
 Pytanie
@Pytanie

Czy mógłbyś proszę doprecyzować swoje pytanie? Co dokładnie masz na myśli? :)

Pytanie
 Pytanie

Czy rozmowa rekrutacyjna w XSolve odbywa się również w języku angielskim?

Magda
@Pytanie

Cześć, rozmowy rekrutacyjne odbywają się w języku polskim, ale pojawia się też kilka pytań po angielsku. :) Zwykle są zadawane na etapie rozmowy telefonicznej, ale czasem też rekruter dodatkowo weryfikuje umiejętności językowe podczas spotkania.

Damian

Chciałem aplikować do tej firmy ale opinie które tutaj przeczytałem dały mi do myślenia. Długo szukałem wśród znajomych kogoś kto pracował tutaj albo zna chociaż kogoś, kto wie cokolwiek o tej firmie, żeby jakoś to zweryfikować. Szczęśliwie znalazłem taką osobę i to co mi powiedziała potwierdza niestety wszystkie negatywy opisane tutaj. Powiedział mi też, że firma ma bardzo rozwinięty system dbania o PR na takich portalach jak ten. Ja zrezygnowałem z aplikowania ale decyzję pozostawiam Wam. Jak to mówią, nawet w każdym kłamstwie jest ziarno prawdy ;)

3
ciekawy
@Damian

Czego się dowiedziałeś? chętnie się dowiem co w tej firmie jest nie tak?

chaos

Pracowałem tam i niczym specjalnym się nie wyróżniają. No może tylko chaosem.

3
Romek

Proces rekrutacyjny składał się z telefonu "zapoznawczego", następnie rozmowy w biurze warszawskim i całodzienną sesją rekrutacyjną w Gliwicach. Wszystkie rozmowy przebiegały w mega przyjaznej atmosferze, na wszystkich etapach odczuwałem, że nie tylko chce się sprawdzić mnie, ale także daje mi się szansę poznania firmy i wyrobienia sobie opinii, czy firma pasuje też do mnie. Co bardzo ważne (powinno być normalne wszędzie!) rekruterzy faktycznie słuchali moich odpowiedzi na stawiane pytania i dopytywali głębiej, zamiast recytować pytania z kartki czy excela, sprawdzając czy pasuje do "profilu". Rozmowy były dosyć wymagające intelektualnie ale faktycznie sprawdzały moją wiedzę i potencjalne zachowanie w roli, na którą się rekrutowałem (Scrum Master)

Zostaw merytoryczną opinię o XSolve - Gliwice

Administratorem danych jest GoWork.pl Serwis Pracy sp. z o.o. Dane osobowe przetwarzane są w celu umożliwienia ... Czytaj więcej

gemius

Wyniki badania GEMIUS/PBI dla wybranych węzłów w Marcu 2021r.

Ranking Użytkownicy
(real users)
  1. GoWork.pl 4 014 360
  2. linkedin.com 3 587 328
  3. olx.pl 3 276 288
  4. jooble.org 3 086 424
  5. pracuj.pl 3 054 024
XSolve
2.7/5 Na podstawie 121 ocen.
  • Zobacz wywiad
  • Królowej Bony 13
    44-100 Gliwice
  • NIP: 6312563443 KRS: 0000308949