O pracy w samej firmie się nie wypowiem, natomiast proces rekrutacyjny to była jakaś porażka. Po wysłaniu aplikacji dostajesz do rozwiązania zadania rekrutacyjne. Przykładowe sytuacje z pracy - podajesz swój pomysł jak je rozwiązać. Pytania o to co się dla ciebie liczy, gdzie widzisz siebie za 5 lat i inne sztampy. Jak dobrze poodpowiadasz to zapraszają na rozmowę z p.Marcinem. Na rozmowie od poczatku bardzo dużo słów z jego strony jaka firma jest wspaniała, rozwojowa, wyjątkowa i jakim wielkim zaszczytem będzie praca dla nich oraz że jestesmy w ich rękach "młodym narzędziem" które trzeba skalibrować - powiedział to osobie z wyższym wykształceniem i ponad 10 letni stażem. Już wtedy coś mi się nie zgadzało, po zadanym wprost pytaniu okazało się że osoba ta nawet nie zajrzała do mojego CV a co dopiero portfolio... Zapytał jakiej stawki oczekuje. Moja odpowiedź byla o 1000zl niższa niż to co zarabia wtedy moja koleżanka w Warszawie na takim samym stanowisku. Po tym rozmowa szybko się skończyła i kilka dni później odpowiedź z firmy, że moje oczekiwania finansowe są ponad 1500zl wyższe niż ich budżet. W ten sposób firma ta zmarnowała mnóstwo mojego czasu i nerwów oraz wystaliwa sobie bardzo brzydką wizytówkę, którą otrzymała ode mnie inna koleżanka, równolegle rekturująca się tam na pozycję grafika. A że dziewczyna wykształcona kierunkowo i zdolna, to zadzwonili do niej że zapraszają na dzień próbny. Na szczęście dzięki mnie odmówiła :) pozdrawiam pracodawcę, życzę sukcesów w rekrutacji wartościowych pracowników z takim podejściem. Pragnę tylko przypomnieć, że Tojmiasto jest male, wszyscy branżowicze się tu znamy.