Pracuje tu dłuższy czas na produkcji i jest coraz gorzej pod każdym względem.O ile kiedyś można było akceptować warunki finansowe bo była całkiem normalna atmosfera tak dziś firmę nazwałbym kolejnym (usunięte przez administratora).Brygadziści myślący, że swoim zachowaniem typu robienie zdjęć na hali pracownikom czy też wiecznym kontrolowaniem ich aż do przesady (o szczegółach nie będę pisał) liczą ,że tym sposobem zrobią wielką karierę. Może i zrobią tylko nie zdają sobie sprawy ,że z tego powodu ludzie odchodzą z firmy. Co za tym idzie opinia idzie w świat. Brak współpracy i szacunku do pracownika jest na porządku dziennym. Owszem można pomyśleć ,że przecież kontrole to rzecz normalna jak w każdej firmie. Ale jak ktoś się nie przekonał na własnej skórze jak to wygląda to ciężko zrozumieć. Często panuje totalny chaos. Niby szkoli się pracownika pod konkretne stanowisko a okazuje się ,że tak naprawdę musisz być jak to mówi pan kierownik "elastyczny" - czyli skakać z jednego stanowiska na drugie i nie ważne jest to ,że takie skakanie ze stanowisk często mija się z celem. Nie wspomnę już o tym ,że zdarza się że każe się czy też prosi się pracownika o zostanie na nadgodzinach po czym na koniec dnia taki pracownik słyszy ... w sumie nie ma potrzeby żebyś zostawał. Szanowny Pan Dyrektor przyjeżdża bardzo rzadko a jak już przyjeżdża(ostatnio bodajże po 2,3 latach)to robi spotkanie motywujące "przewidujemy dla państwa premie". Oczywiście premie mało kto zobaczył a Ci co się o nie starali to jej nie zobaczyli (wiadomo układy, układziki , sympatie , antypatie). Najciekawsze zaś było podobno zapytanie starszych pracowników - jakie państwo widzą możliwości usprawnienia pracy? Nowy pracownik na wstępie nie dostanie nowych narzędzi tylko musi pożyczać .I tak zaczyna się latanie od stanowiska do stanowiska zarówno pracownika nowego i starego i szukanie własnych narzędzi :P Co oczywiście zajmuje czas i wybija z rytmu. A norma i czasy gonią pracownika. Układy są na porządku dziennym. Tu nikt wyżej nie awansuje jeśli nie jest od kogoś z rodziny , czy też "ekipy" albo jest nie jest przez lata dupolizem i donosicielem. Ale nie ze wszystkim jest tak źle. Jak jesteś nowy na pewno zarobisz więcej niż pracownicy ze stażem 10 i więcej lat także na wstępie motywacja jest spora :D Do tego obietnice o rozwijającej się firmie,darmowej herbacie, kawie w automacie,no i oczywiście podwyżkach . No i jeszcze jeden ważny pozytyw dla nowych. Na początku od nowych nie wymaga się za dużo, no tak żeby nie zniechęcić zbyt szybko :D No i jeszcze jeden plus to tak ,że nie wymaga się żadnego doświadczenia w montażu czy testach mimo,że tak się podaje w ogłoszeniach firmy . Bierze się każdego bo nie ma chętnych do pracy. Czy warto?Zdecyduj sam