Pracowałam w tej firmie kilka lat i do pewnego momentu oceniałam współpracę pozytywnie.
Firma chętnie podkreśla swoje partnerskie podejście i niekorporacyjny charakter. Moje doświadczenie było jednak zupełnie inne.
Jednym z rozczarowań był dla mnie proces rekrutacji wewnętrznej na stanowisko kierownika. Po latach pracy i bardzo dobrych ocenach miałam przekonanie, że o awansie zdecydują kompetencje, doświadczenie i osiągnięcia. Tak się jednak nie stało. Decyzje personalne są w dużej mierze uznaniowe i zależą od preferencji zarządu, a nie od obiektywnych kryteriów.
Innym rozczarowaniem było niewypłacenie mi premii rocznej, mimo tego że przepracowałam w całości okres premiowy, realizowałam wyznaczone cele, angażowałam się ponad zakres swoich obowiązków, do ostatniego dnia rzetelnie wykonywałam swoją pracę, przekazałam wszystkie obowiązki, a odeszłam dopiero kilka miesięcy po zakończeniu okresu, którego premia dotyczyła.
Z perspektywy czasu mam wrażenie, że firma bardzo docenia pracowników słownie, natomiast nie przekłada się to na decyzje dotyczące awansów czy wynagrodzenia. Deklarowane przez spółkę wartości nie znajdują odzwierciedlenia, gdy przychodzi do podejmowania ważnych decyzji.
W ostatnim czasie z firmy odeszło kilka osób. W tak niewielkiej organizacji, trudno uznać to za przypadek i powinno to skłonić zarząd do zastanowienia się nad nad kulturą organizacyjną, sposobem zarządzania ludźmi oraz przyczynami, zamiast zakładać, że problem leży wyłącznie po stronie odchodzących.
Jeżeli szukasz miejsca, w którym liczą się jasno określone zasady, przewidywalność oraz przekonanie, że zaangażowanie i wyniki będą miały przełożenie na decyzje dotyczące wynagrodzenia i rozwoju, osobiście uważam, że nie jest to SGB Leasing.