Miałem nie pisać o tej firmie,ale czemu nie , w końcu spędziłem tam kilka ładnych lat.
Od czego tu zacząć , hmm , może od totalnie zafajdanej organizacji , nigdy do końca nie wiesz co należy do twoich obowiązków a co nie , jak szef każe ci po niego jechać na lotnisko to jedziesz , odwozisz jakiś gości albo (usunięte przez administratora) z towarem do Kielc bo nie ma kierowcy który by mógł ten towar zawieźć. Niby jesteś PH ale jesteś od wszystkiego. Chłopaki z produkcji i magazynu mogą coś więcej powiedzieć o organizacji w tej firmie albo kierownik ds. utrzymania ruchu , którego wykonywane zadania idealnie pasują do roli zaopatrzeniowca.
Bałagan organizacyjny w biurze jak i na produkcji to nie jedyny minus tego zakładu. Tak jak napisał ktoś wyżej , w biurze panuje (usunięte przez administratora)na potęgę , każdy jak może stara się przypodobać szefowi , to temat strasznie długi , ale ogólnie zgadzam się z tym co napisali przedmówcy.
Kolejna sprawa to kadra , sporo ludzi dobieranych jest po znajomości lub układzie, przykro się patrzy na niekompetencję i lenistwo pewnych osób , które zarabiają niewspółmiernie dużo do wykonywanych funkcji, mam tu na myśli np.(usunięte przez administratora)
Następna sprawa to komunikacja w tej firmie a raczej jej brak , możesz składać raporty dyrektorce a ona i tak przekaże szefowi to co uzna dla niej wygodne. Z kolei sam szef dopuszcza do siebie głównie(usunięte przez administratora) więc nie masz większych szans by przekazać mu osobiście istotne sprawy które załatwiłeś. A nawet jeśli zdołasz przekazać mu swój punkt widzenia na pewne sprawy to i tak on będzie wiedział lepiej i prędzej czy później okaże się , że twoje zdanie nie miało żadnego znaczenia.
Ktoś wyżej wspomniał o podmiankach umów , owszem miało to miejsce, jestem tego dobitnym przykładem. Na szczęście mi się udało połowicznie wygrać sprawę w Sądzie Pracy gdzie pracodawca zawarł ze mną ugodę , tylko cwaniactwo kadrowej uchroniło go od większej porażki.
Na koniec dodam, że za całą kilkuletnią pracę którą włożyłem by zwiększać obroty firmy na krajowym rynku , nie usłyszałem od właściciela nawet słowa dziękuję ani żadnych wyjaśnień przyczyn rozstania. Tak czy owak właściciel wie jakie jest moje zdanie nt jego postępowania , skoro bał się spojrzeć mi prosto w oczy - jego sprawa.
Naprawdę cieszę się , że już mnie nie ma w Armakanie :)))))))))))))