Praca na ServiceDesku nie jest wskazana dla ludzi szukających ambitnej i godnej dla człowieka pracy. Pensja konsultanta to nieporozumienie - na start ok. najniższa krajowa po kilkunastu miesiącach jak sie zgłosisz 200-300 brutto więcej za UWAGA pare miesięcy.. Rozstrzelany grafik, praca zmianowa często w godzinach wieczornych, sprzęt używany przez kilka osób na jednym stanowisku, brak wolnych 2 weekendów w miesiącu(chyba ze weźmiesz urlop reszta weekendów w tym wypadku do roboty), przymusowe dyżury świąteczne, brak szkoleń które są w stanie nauczyć wspieranych systemów(dodamy Cie na telefon nauczysz się po miesiącu). Oczywiście nie ma przejrzystej ścieżki kariery(są przypadki gdzie ktoś chce przejść do innego działu a nie może bo nie ma kto go zastąpić i jest trzymany kilkanaście miesięcy), nie są oceniane Twoje umiejętności tylko zwyczajne podlizywanie. Zatrudniani są młodzi pracownicy zaraz po szkole średniej aby łatwo nimi można manipulować. Liderzy ServiceDesku to ludzie, którzy odbębnili swoje na konsultancie i zgłosili się na lidera w dobrym momencie by móc oglądać seriale bez konieczności odbierania telefonów, kiedy konsultanci odbierają telefony i robią zgłoszenia w międzyczasie, oni załatwiają swoje biznesy.
Zakres pracy konsultantów to odbieranie telefonów, monitorowanie systemów, rozwiązywanie zgłoszeń, rejestracja maili, w tym wiedza na temat kilkunastu klientów ORAZ tytuł złotej rączki w firmie tzn. informatyk lokalny - zepsuje się komputer koleżance trzy pokoje dalej i jesteś zobowiązany go naprawić. Całkiem bogaty bagaż obowiązków jak na najniższa krajowa :) 30-60 telefonów na dzień od klientów to również norma w firmie, największe lizusy mają lepiej - najpierw telefon leci do innych, a oni mogą w między czasie robić zgłoszenia (żeby jeszcze to tak działało ) Jednym słowem układy i wszystko to czego w pracy być nie powinno, Ci którzy mają ciepłe posadki zaczynają robić teraz w portki, bo niedługo zostaną sami z wszystkimi obowiązkami. Firma nabrała klientów a pensje pozostały dalej na tym samym poziomie - głodowym.
Jedyny benefit jakiego można doświadczyć to oliwa na święta od prezesa (brak premii świątecznej itd.), rozdawana każdemu z pracowników w jednym wydaniu skwitowana tekstem "naoliwcie się żebyście lepiej pracowali niż w poprzednim roku" podobno jest to corocznym standardem w firmie :)
Na servicedesku brakuje rąk do pracy, kierownik prosi o wykonywanie nadgodzin wszystkich pracowników łącznie z tymi co pracują UWAGA pierwszy tydzień XD. Codzienne telefony w czasie wolnym z prośbą czy mógłby ktoś przyjść w nadgodziny są również standardem. Grafik się zmienia jak w kalejdoskopie ;)
Reasumując, jeśli chcesz podjąć współprace z Exorigo-Upos, weź pod uwagę inne firmy na rynku. Szkoda czasu, mobbing, cwaniactwo, partnerstwo, układy, nawet przymierając głodem warto rozejrzeć sie na inne oferty. Opinie o pracodawcy również znikają na tej stronie tak szybko jak pracownicy którzy się tam zatrudnili :)