wydaje mi sie, że wszystko zależy od tego, gdzie i do jakiego działu / managera się trafi. Pracowałam w KRUKu długo i poznałam tam mnóstwo fajnych ludzi - atmosfera w firmie generalnie jest fajna, każdy z pracowników to bardzo czesto potwierdza, nawet jak widzi minusy typu wynagrodzenie, warunki (Wałbrzych), presja na wynik. tam jest OGROMNE ukierunkowanie na wynik - to fakt. Może i to się wielu osobom niepodobać, ale w koncu firma ma system a nie wolną amerykankę, wiadomo, poco sie pracuje i jakie są oczekiwania i z tego sie jest rozliczanym. takie przegięcia o ktorych piszecie o sprzedazy są oczywiscie niedopuszczalne i presja na wynik ich nie tlumaczy, ale chyba nie jest sluszne patrzec na 700 (czy nawet 800 chyba) osobowa firme poprzez stosunkowo niewielki dzial sprzedazy.... ale sfrustrowani oczywiscie grzmia najwiecej i w sumie im sie nie dziwie, ale to chyba nie jest cala prawda o firmie. Duzo sie mozna nauczyc, pracuje sie na nowoczesnych sprzetach, ludzie chca coś osiągnąć tam i naprawde sie lubia. Wystarczy sie przejsc korytarzami - sami mlodzi ludzie. dodam jeszcze cos o samej pracy na windykacji (nie pracowalam na sluchawce, ale znalalam kilku negocjatorow) - pewnie nie jest to latwy kawalek chleba i trzeba rzeczywiscie ludziom mowic malo przyjemne rzeczy. Ale podstawa funkcjonowania kruka jest zgodnosc z prawem - z tego co wiem, bardzo mocno przestrzega sie faktu, aby nie zostalo zlamane prawo. a dlugi jednak to jakies dwustronne zobowiazanie - wiec mimo iz nie jest latwo, negocjatorzy to nie sa osoby majace robic cos chamskiego, strasznego - po prostu staraja sie wyegzekwowac cos, co sie nalezy. maja do tego narzedzia, sposoby rozmow, znaja podstawy prawne, przeprowadzaja wywiad, zeby ustalic dogodny sposob splaty, tak aby splata postepowala chocby w ratach. A że wielu sie i to nie podoba.... no coz, kazdemu myslacemu czlowiekowi pozostawiam to do samodzielnego ocenienia.
generalnie firma moze i na nauczenie sie i pojscie dalej - ale czas na pewno nie zmarnowany, a wielu tez i bardzo ceni sobie to co tam go spotkalo. wiele zalezy od podejscia do pracy no i od managera (jak chyba wszedzie).