Widzę, ze swoje swoje trzy grosze na temat Contact Center w Lublinie. Zaznaczam, ze jest to doświadczenie sprzed kilku miesięcy, być może cos się zmieniło, ale szczerze wątpie patrząc na komentarze wyżej
PLUSY :
-umowa o prace
-darmowa kawa w jadalni
-mozliwość zdobycia doświadczenia zawodowego( o ile ktoś nie posiada żadnego, a wymaganie przy rekrutacji nie są wysokie)
-mozliwość poznania nowych ludzi
-nowoczesne biuro, wygodne krzesła itp.
na i na tym plusy tej pracy się kończą
MINUSY:
- SZKOLENIE
Jest dość krótkie , mizerne i właściwie nie przygotowuje profesjonalnie do pracy, trenerzy są OK i w gruncie rzeczy nie jest to ich wina ale bardziej wina rozgardiaszu i parcia do wyszkolenia w jak najkrótszym czasie najwiekszej liczy osób. Pamiętam, ze osoby które były na SI mialy to samo wstępne szkolenie co ci ze sprzedazy, a samej obsługi posprzedażowej praktycznie nie było, dopiero po jakimś czasie jak ludzie zostali wrzucenie na glęboką wodę i zaczęli samodzielnie odbierac telefony było dodatkowe szkolenie z systemu MG. Szkoleń produktywch właściwie nie ma, a o ile są to dość powierzchowne i u jednego czy maks dwóch producentów. Nie wiem jak to wyglada w sklepach stacjonarnych ale zapewniam was, ze na infolinii w euro i ole ole ( to tez ich sklep) pracują ludzie, którzy nie wiedza co to jest pasmo przenoszenia dzwięku w głosikach czy np. co to jest silnik inwerterowy w pralce. Liczy się glównie to czy pracownicy przedluzają gwarancje ( czytaj : wcisną ludziom 5-letnie ubezpieczenie)
- CHAOS
Od pierwszego tygodnia dało się zauważyć ze w firmie panuje chaos i maga duze parcie na plany sprzedażowe. Z dnia na dzień mogą ci zmienić grafik, z godzinami pracy to tez prawda pamiętam, ze na rozmowie rekrutacyjnej mówili, ze godziny pracy są do 21, później okazało się, ze do 23- nie wiem czy to była celowo zatajona informacja czy po prosto ci w Lublinie nie wiedzieli co postanowią ci z Wawy. Kontakt na linii pracownik – kierownik był znikomy.
- DUŻA ROTACJA
Nigdy nie pracowałem w firmie w której byłaby tak duża rotacja pracowników. Ludzie pojawiali się i nagle znikali. Nowi pracowni dostają umowę na 3 m-ce ale mniej więcej polowa wykrusza się przed upływem tego okresu. Część jest zwalniania w dziwnych okolicznościach( w gruncie rzeczy często kumate osoby odpadały zostawały mniej kumate, oczywiście subiektywna obserwacja), część sama rezygnuje( w międzyczasie ogarnia jakas lepsza prace) a niektórym pracownikom po prostu nie jest przedłużana umowa po okresie próbnym i zostają na lodzie. Ze strony swojego kierownika nie doznałem jakiegos mobbingu, bo w sumie nie mialem za bardzo z nim kontaktu, ale slyszalem, ze inni kierownicy stosowali praktyki zakrawające w moim odczuciu o mobbingu
- ZAROBKI
Biorac pod uwagę ile utargu dziennego ma marka EURO i marka Ole Ole zarobki są stanowczo za male, co prawda są premie posprzedazowe ale dział SI ich nie ma są tam tzw. premie uznaniowe które chyba są premiami wirtulanymi. Najlepiej maja chyba osoby z działy sprzedazy obslugujace dział rosyjskojeczyzny bo oni obsluguja tzw. tax free .
Reasumując – nie polecam, no chyba, ze faktycznie nie macie pracy przez dluzszy okres i szukacie czegoś na „dłuzsza chwile” aby mieć co wpisac w cv.