Neo06.07.2025 22:28
Były pracownik
Kiedyś tam pracowałem, niezbyt długo. Nie pasowała mi atmosfera...
Choć teraz widzę że chyba się nieco zmieniło bo dawno nie było negatywnej opinii. Niemniej jednak z perspektywy czasu żałuję że zwalniając się stamtąd bez ostrzeżenia i wypowiedzenia nie dopuściłem się rękoczynów na pożegnanie i nie wystawiłem kilka lat temu tej opinii.
Teraz już wiem dlaczego mi nie pasowało. Ostatnio mocno studiowałem zaburzenia osobowości narcystyczne, antyspołeczne, psychopatię, makiawelizm.
Szefowie tej firmy bez wątpienia cierpią na NPD czyli są to narcyzi ale nico bardziej wyrachowani z cechami makiawelizmu z drobną nutką antyspołecznych zachowań. Grandiozalne postawy, przedmiotowe traktowanie, manipulacje, gierki, kontrola, dominacja, zawłaszczanie. Brak jasnej ścieżki kariery i awansów. Brudne zagrywki, testowanie granic. Ja akurat jestem taki że jak widzę że "szef" zaczyna sobie pogrywać, testować granicę, grać na poczuci, winy, strachu, ambicji to raczej nie protestuje bo wiem że to tylko początek zazwyczaj po pierwszych subtelnych "testach granic" które mają miejsce mniej więcej po miesiącu pracy to nazbyt nie przeciwdziałam. Jestem bezkonfliktowy, wtedy poniekąd poddaje się tracę zaufanie choć tego nie pokazuje ale od razu porzucam nadzieję i szukam inną pracę.
Teraz mówię mądrzę ale wtedy nie do końca wiedziałem że to była taka subtelna ale perfidna świadoma manipulacja mająca na celu zdominowanie cię podporządkowanie cię wymuszania posłuszeństwa zaangażowanie przy jednoczesnym wzbudzaniu poczucia winy abyś nie prosił i podwyżki awanse tylko robił jak mrówka nie zadawał pytań. Szef a raczej pasożyt wtedy ma mokre sny... Wow ale manipuluje ale jestem silny i skuteczny jednoczenie wzbogacam się kosztem marzeń ambicji i dobrostanu tego frajera który daje się manipulować hahaha! Potem jak się zwalniasz to wmawiają sobie... Nie doceniał mojego geniuszu... Nie widział jak dobrze pracować w tak wspaniałej firmie. I tak był za cienki. Nie wytrzymał presji słabeusz. Skoro dał sobą manipulować to i tak jest nic nie wartym frajerem jak bym nigdy nie dał sobą tak manipulować... I cykl się powtarza.
Co jeszcze jak się stawiasz i nie dajesz sobą manipulować walczysz o swoje to i tak ci nie dadzą się dorobić zgaszą się zwolnią.
Mówię tak bo oni lubią się tak tłumaczyć że jak się dogadasz tak masz lub było się zwolnić, sam na to pozwoliłeś a teraz narzekasz... Problem w tym że nie da rady się dogadać z narcyzami uwierzcie mi oni mają na celu się uprzedmiotowić, podporządkować, zawłaszczyć bo są genialni a ty jesteś jakiś tam pracownik, plankton. Za bramą czeka 10 na twoje miejsce po co dawać uznanie, autorytet, awans, podwyżkę jak można się pobawić następnym frajerem hehe! Tak to działa mniej więcej. Zabawa w kij i marchewkę dla satysfakcji i korzyści materialnych. Jak stajesz się silny zadajesz pytania walczysz o swoje to nara frajer my chcemy zabawek i frajerów na których możemy sobie po pasożytować a nie silnych i świadomych pracowników.
Nie było i pewnie nie ma tam silnego zespołu, rzetelnych zebrań zaangażowania, transparentności, ciepła takiego, zasad, wartości, wynagrodzenia adekwatnego do wkładu.
Taki bym powiedział średni Januszex. Przynajmniej są inwestycje w maszyny, programy. Hala i biuro są dobrze zorganizowane. Także jeszcze nie jest tak źle jak w niektórych Januszexach zarządzanych przez wyniosłego "barona feudalnego"
Proszę pamiętać że to było kiedyś kiedyś nie wiem z 6 lat temu? Chyba właścicielom w końcu udało się dokonać introspekcji bo dawno nie było negatywnej opinii. Więc może jest już w miarę spoko. Niemniej jednak jeśli jesteś naprawdę ambitny i inteligentny to uwierz mi że nie masz tam czego szukać bo tam królowa może być tylko jedna.
Podejrzewam że zobaczyli opinie i postanowili na siłę udawać grzecznych aby zachować grandiozalną fantazję na swój temat żeby nie śmierdziało nic w Internecie. Takie tam... Smutne jaszczurki nie mogą się bawić ludźmi aby nie było szumu online. 🙁 Oni potrafią dopasować zachowania dla osiągnięcia celu i zachowania twarzy ale na głębokim poziomie prawie nigdy się nie zmieniają.
Ale przyznaję że dla normalnego pracownika produkcji jest... Ok... Nie ma ani srogiego mobbingu jest w miarę porządek dobre maszyny narzędzia i organizacja ale też nie ma transparentności, zaufania, radości, jakiegoś zespołu zaangażowania itp. Jest umiarkowanie z perspektywy przeciętnego pracownika.
Dlatego dla pracownika produkcji któy chce przyjść zrobić swoje i dostać wypłatę jest naprawdę spoko.
A piszę to bo mam 36 lat i jako projektant, technolog jeszcze nigdzie się nie dorobiłem niczego wszędzie mniejszy lub większy mobbing manipulacje wyzysk... Jak by każdy pracownik był szczery otwarty i wylewny to może by się udało okiełzać te chciwe pyszne pasożytnicze dominujące istoty o nazwie "szef"
Ogólna ocena. W miarę spoko jak na Januszex. Ale jednak januszex... Może 5-10% ma człowieka jako szefa. Reszta to gady, cwaniaki bez empatii bez kręgosłupa moralnego bez uczuć wyższych. :/