Prawie od 2 miesięcy pracuję przez agencję F..ix. Ogólnie nie mogę narzekać, praca ma swoje plusy i minusy, ale jak dotychczas rażących uchybień wobec zasobów ludzkich nie stwierdziłem. Plusy dodatnie i ujemne przedstawiają się następująca:
+ stawka od 9,50/h do 10,90/h brutto nie jest porażająca, ale na czas i na pewno, pod warunkiem że nie zapomnimy odhaczyć się w biurze i wpisać na co najmniej jedną listę kontroli operatora C Z Y T E L N Y M I D R U K O W A N Y M I L I T E R A M I. Jestem w stanie zrozumieć żale i jęki na warunki bytowe nielegalnej emigracji z krajów, gdzie analfabetyzm sięga 80%, ale żeby o takich rzeczach zapominali ludzie z ukończoną przynajmniej podstawówką, a potem żalili się na nie rozliczoną dniówkę to nieporozumienie
+ agencja nie płaci za dojazd, ale też nie łupi potrójnej wartości za okulary ochronne, koszulki firmowe ani rękawiczki
+ nie wiem kto ani gdzie zaobserwował szatnie koedukacyjne (są 4 dla kobiet i 2 dla mężczyzn), ale w tej dla mężczyzn z agencji widziałem co najwyżej sprzątaczki z Sodexo
+ koleżanki które pracowały na sortowni InPost mają porównanie, więc bardzo chwalą sobie kadrę zarządzającą, sam raz tylko trafiłem na niemiłego operatora; o wiele bardziej uciążliwi byli niektórzy szeregowi pracownicy, szczególnie w bardziej czcigodnym wieku-jeden dziadek zdjął buty i śmierdziało na pół hali bo go paluszek pije, inna baba bawiła się w operatora ustawiając ludzi i czepiając się o co tylko się dało, ale takimi typkami lepiej nie przejmować się, mieć swój własny rozum i robić swoje
+ dotychczas nie było problemów jeśli potrzebowałem dnia wolnego lub przenieść się na inną zmianę, choć przepisowo musi być 12-godzinna separacja między kolejnymi dniami pracy
+ jeśli nie zrobisz czegoś głupiego, a w razie potrzeby nie obawiasz się poczekać na operatora i go zapytać, to praktycznie w każdej chwili można się w Sonoco bądź to zatrudnić, bądź zwolnić, szczególnie pracując przez jedną z (obecnie) 4 agencji. Tam zawsze cię przyjmą.
- mężczyźni muszą się liczyć z dużym wyciskiem, szczególnie jeśli jest ich zbyt mało na zmianie; bywało że dźwigałem 19-kilowe kartony (składaki w żargonie firmy), obsługiwałem komponenty (jako materials) na 2 sąsiednich liniach lub pakowanie do kartonu, wagę, układanie na palecie i odwożenie pustych trejek w pojedynkę, w 2 ostatnich przypadkach nie bez znacznej pomocy operatorów
- 20 min przerwy to stanowczo za mało, szczególnie jeśli pracownicy agencyjni nie mają na kantynie nawet współdzielonych szafek, a mężczyznom połowę czasu zajmuje zejście z hali, powrót i długie marsze do szatni i z powrotem
- jeśli ktoś chce zainwestować to dobrze aby zaopatrzył się we własne buty z metalowymi ochronnymi końcówkami, lub przynajmniej w twarde solidne typu kozaki-nosy do butów śmierdzą, często są porozrywane, podwiązanych nie da się założyć, a w miękkie obuwie wrzynają się
- jeśli nie wejdziesz w łaski któregoś z operatorów lub pracujesz na stałą (zwykle nocną) zmianę to licz się z tym że będziesz miotany po hali po różnych maszynach i w różnych zespołach, nigdy nie wiedząc gdzie i z kim będziesz pracować
- ostatnio skasowali darmową kawę i herbatę w automatach, podobno dlatego że niektórzy (zwykle Ukraińcy) tankowali sobie do termosów na zapas
- SMS o odwołaniu (dostałem takich 5) przychodzi 2-3h przed wyjazdem, ale jeśli my chcemy się odwołać to musimy poinformować o tym 48h wcześniej