Pracowałam tam niepełne 8 miesięcy i muszę powiedzieć, że prawie z każdym zakończonym dniem obiecywałam sobie poszukania nowej pracy. Na początku było bardzo miło, przedstawione wszystko w kolorowych barwach. Szkolenie OK, póki nie spotkało się z rzeczywistością.
Rozwścieczeni abonenci to norma, zresztą nie dziwię się im. Natomiast to Tobie pozostaje użeranie się z nimi. Firma reklamuje się bardzo przyjaźnie zaczynając od taxi na terenie Krakowa, po zwrotach na „Ty”, jasnych zasadach.
Owszem są taksówki do domu dla pracowników kończących od 23 do 24, ale już nie raz słyszałam o zabraniu tej możliwości pracownikowi bo „tylko Ty tam mieszkasz, nie opłaca się nam, wracaj na własną rękę”. Także niektóry kierownicy mają jakiś wyraźny problem ze sobą. Najpierw na szkoleniach zachęcają nas by podchodzić i pytać za każdym razem gdy nie jest się pewnym, a potem gdy dochodzi do takiej sytuacją można usłyszeć: „ja nie jestem dziś od pomocy”-moje ulubione; „wyszukaj sobie na BW”; „co Ty, nie wiesz tego? To podstawy!”. Zresztą złośliwy ton i traktowanie ludzi jak śmiecia podkreślając swoją pozycję w CC u niektórych jest normą.
Taką cechą jest obdarzony np. Pan Trener, który kojarzy się ze świętami Bożego Narodzenia (kto pracował ten wie). Co szkolenie zaprzecza własnym informacjom podanym wcześniej, strasznie lubi gnoić i mówić „wkurzacie mnie”. Nie potrafi nawet przyznać się do własnego błędu, a szkoda, bo może wówczas faktycznie nie miałby takiej złej opinii wśród innych.
Plany są do wyrobienia, ale dostaje się za to grosze, tak więc więcej jak 2000zł z podstawą na początku nie dostaniesz. Aczkolwiek zasady przyznawania premii zmieniają się już podczas miesiąca (albo pod jego koniec kiedy w rzeczywistości nie ma się już większego wpływu na wyniki). Wtedy zostaje goła podstawa…
Często trzeba walczyć o swoje, nawet ze swoim kierownikiem, czasem udaje się, a czasem nie ma się szans.
Jeżeli ktoś by mnie zapytał to odpowiedziałabym „wynoś się stąd!”. Tam jest jak w paszczy wilka ;)