Witam wszystkich byłych , obecnych i ewentualnych przyszłych pracowników i współpracowników Staropolanki.
Za przeproszeniem czytając niektóre teksty - krew mnie zalewa i ciśnienie wzrasta . Zrozumcie jedno : ŻADNA FIRMA nie jest przechowalnią dla tych , którzy w handlu szukają przetrwania lub zaczepienia. Aby robić tą robotę trzeba :
Po pierwsze LUBIĆ
Po drugie KOCHAĆ
Po trzecie CHCIEĆ
Po czwarte MIEĆ TO COŚ
...........itd , itp
Można tu wymieniać jeszcze wiele różnych rzeczy , ale wróćmy do sedna.
Znam robotę w Firmie od środka , jako że pracuję tu rok i też przychodziłem na stanowisko z obawami - bo byłem 4-ty w ciągu roku. Różne były przyczyny rozstań z FIRMĄ ale nie mnie to oceniać, sam rekrutuję ludzi do pracy na stanowiska PH w Regionie i uwierzcie bardzo ciężko jest znaleźć osobę , która chce pracować i robić to co Firma oczekuje i nie mówię tu o wielkości sprzedaży , bo na to trzeba sobie zapracować ciężką pracą i włożonym wysiłkiem .Przestańcie pisać bzdury o wyrzucaniu z klucza po trzech miesiącach pracy . Owszem rezygnujemy z usług ludzi , którym nie chce się pracować i realizować zadań - sam miałem przypadki osób co wolały siedzieć w domu na kacu i oszukiwać. Tych , którzy robią co do nich należy to nie dotyczy - mam u siebie osoby , które pracują rok , 9 miesięcy ewentualnie więcej niż 3 miesiące i nie są oceniani głównie z wielkości sprzedaży a głównie z tego jak realizują zakładane standardy pracy , gdyby wielkość sprzedaży była jedynym wykładnikiem pewnie już niektórzy by nie reprezentowali Firmy w terenie. A że można je realizować ( nie piszę o targetach ) pokazują statystyki i zestawienia . Na marginesie powiem że nie pracuję na Dolnym ani Górnym Śląsku , a budujemy rynek na nowym praktycznie terenie i to z coraz lepszymi efektami.
Uwierzcie że już z niejednego pieca chleb jadłem i różne to były firmy , najważniejsze jest to że jak ktoś robi co do niego należy i angażuje się w to co robi to może liczyć na stabilność i docenienie swojej pracy.Ważnym aspektem jest też to , że może i faktycznie wynagrodzenia nie są \" kosmiczne \" ale nikt na wypłatę nie czeka i drży czy dostanie , a i w takich \"firmach\" miałem \"przyjemność\" pracować.
Sprzedaż jak sama nazwa mówi to nie jest rozdawnictwo i trzeba zelówki zedrzeć w butach aby cel osiągać , czasy rozdawnictwa bez sensu skończyły się bezpowrotnie i przetrwają tylko najsilniejsi.
Proces budowy rynku jest to ciężka i żmudna praca , budowana głównie na własnych relacjach i zaangażowaniu i bez niego nie da się nic zrobić.!!!!!!!!!
Nie piszę tego z powodu \"wazeliny\" bo co myślę to zawsze powiem i nie patrzę na późniejsze \"konsekwencje\" .
Jeżeli ktoś chce może się uśmiać , ale prawda jest taka że coraz trudniej jest znaleźć osobę , która chce pracować i zarabiać , a nie zarabiać nie pracując. Wiadomo że zima nie jest okresem rozpieszczającym branżę , ale w sezonie targety są do realizacji i można brać premie za sprzedaż . Wiadomo że w zimie jest ciężej ale nie beznadziejnie - target na poziomie 20.000 jest też do zrealizowania . przy 20 - tu dniach pracy w miesiącu i zaangażowaniu odpowiedniemu jest to wykonalne ( 10 zamówień dziennie po 100 zl = 1000 zł x 20 dni = 20.000 ) , a 1000 zł to jest około 100 zgrzewek dziennie .
WIĘC REALNE ?
Pozostawię to bez dalszego komentarza , jak ktoś chce dalsze informacje i popytać zapraszam.
Życzę WAM wszystkim abyście dostawali FURĘ KASY - nic nie robiąc i czekając na zmiłowanie - tylko czyje ?
pozdrawiam
Robert