Witam. W Diversie przepracowałam prawie 3 lata. Byłam na dwóch funkcyjnych stanowiskach i przez ten czas zauważyłam jak bardzo zmieniła się polityka firmy dotycząca traktowania pracowników. Proszę nie brać mnie za "świeżaka" w sieciówce, bo to nie była moja pierwsza praca w handlu, potrafię pracować 4 x 12h, a i z (usunięte przez administratora)kierownikiem się spotkałam (akurat nie w Diversie). Odeszłam sama i nie żałuję. Ale do rzeczy. Nie ma porozumienia pomiędzy działami w centrali i w ciągu jednego dnia możemy dostać 8 dużych kartonów dostaw (osoba prowadząca zmianę musi je przyjąć osobiście), zmiany VM do wprowadzenia "z chwilą odczytania meila", 2 kartony realokacji, meile na zasadzie "odpisz na zadane pytanie ile macie banerów/wieszaków/ulotek itd.", rankingi konwersji/sprzedaży kurtek, utargów i kilka meili przypominających różne sprawy, a w tym samym czasie na salonie są 2 osoby (góra 3 w czasie weekendu), są zwroty, reklamacje oraz aktywna obsłucha Klienta wg wymogów firmy. Meile przychodzą non stop więc trzeba bacznie śledzić skrzynkę. Osoby pracujące na UZ traktowane są przez, niektórych zwierzchników (bynajmniej nie przeze mnie) bardzo przedmiotowo- w każdej chwili można do kogoś takiego zadzwonić, że ma do godziny stawić się w pracy chociaż miał mieć dzień wolny, albo zrobić mu "maraton dwunastek w pracy". Kiedyś UZ miały "nagrody" za osiągane wyniki salonu, a tym momencie czegoś takiego nie ma, ale by coś od nich wymagać można "poinformować o możliwości zwolnienia z pracy". Wracając zaś do owych nagród, gdy salon miał straty inwentaryzacyjne wynikające z kradzieży (większość sklepów nie ma kamer, a z taką ilością osób na zmianie i obowiązkami, nie oszukujmy się jak jest- tu wymagana jest ciągła praca z Klientem oraz dopilnowanie swoich obowiązków) UZ mogły "dołożyć się" by pokryć te straty. W tym momencie straty pokrywają tylko umowy o pracę, a w wypadku gdy nie ma nagród za wskaźniki, KS i ZKS. Ci co pracowali kiedyś w handlu lub odwiedzają galerie handlowe wiedzą jakie są ceny oraz jak pomysłowi są (usunięte przez administratora) wyobraźcie sobie teraz, że brakuje Wam 4-5 kurtek, 3 bluz i 2 par jeansów męskich, w jednym miesiącu. W porównaniu z innymi sieciówkami pensje są bardzo niskie i nieadekwatne do wykonywanej pracy, ciągłego bycia pod telefonem, znania odpowiedzi na wszystko i wymagań stawiających przez centralę. Klienci zaś sami skarżą się na zbyt namolną obsługę, która atakuje ich od wejścia. Ale powiedzmy szczerze- Klient wchodzący nabija się na liczarkę, czyli spada nam konwersja, czyli musi coś kupić, czyli najlepiej 2 i więcej rzeczy by podnieść paragon, bo inaczej znowu spadniemy w rankingu i będziemy musieli się tłumaczyć. Błędne koło. Ceny w sklepie również są bardzo wysokie w porównaniu z innymi sieciówkami, a akcje rabatowe nie są tak korzystne jak jest wydaje. Cały towar musi być wyeksponowany, a że coś nie rotuje i w ogóle się nie sprzedaje, to nasza wina- za mało się staramy. Często nasze uwagi i propozycje były zbywane, a sposobem na pracowników są meile z informacją o prezesie w regionie. Czy polecam pracę? Jeśli jest to Twoja pierwsza praca- spróbuj i zobacz jak to jest. Może trafisz na fajnego KS i zgrany zespół, który trzyma się i wspiera od długiego czasu (byłam szczęśliwą posiadaczką takiego), a jeśli nie to zdobędziesz doświadczenie, które pomoże Ci w znalezieniu innej, lepszej pracy. Wszyscy szukają pracowników z doświadczeniem! Ja właśnie tak odbieram pracę w Diversie, jako duży zbiór doświadczeń, który pozwolił mi umocnić swoje CV i zbudować mnie jako kompetentnego pracownika. Do pracy podchodziłam z ogromny sercem i dużym zaangażowaniem, ale doszłam do wniosku, że moich nerwów, zdrowia i pieniędzy, nikt mi nie zwróci.
Mam nadzieję, że moja opinia komuś pomoże w podjęciu decyzji. Tak jak pisałam, jeśli chcecie pracować, to idźcie i róbcie swoje, wypełniajcie swoje obowiązki, starajcie się być kompetentni i zbierajcie doświadczenie, ale jeśli poczujecie, że ktoś Was (usunięte przez administratora)nie zastanawiajcie się długo. Kiedyś, w innej sieciówce, spotkałam takiego kierownika i wiem jak wielkie krzywdy może wyrządzić. Życzę wszystkim miłego dnia.