@Harold, hmm...Harold to specyficzny człowiek, którego bardzo często ciężko zrozumieć. Jego poczucie humoru zazwyczaj różni się od tego, jakie prezentuje przeciętny człowiek; nie jest to humor ani wulgarny, ani inteligencki, a raczej ekscentryczny i bardzo osobisty. Z tego powodu rzadko jest zapraszany na większe imprezy, a jeśli już - to w ramach swoistej ciekawostki. Jako pracownik wkłada w wykonywaną pracę dużo chęci, jest bardzo zaangażowany, nie zawsze to jednak przekłada się na jego wyniki. - to w ramach swoistej ciekawostki...
Odnośnie tego co napisałeś : uwielbiam jak inni wiedza za mnie co ja mysle, co chce powiedziec i co zrobić. Bądź uprzejmy i przyjmij do wiadomości, że mam prawo miec swoją opinię. A moja opinia nie jest jak to nazwałeś opluwaniem poprzedniej ekipy. Nie zgadzam się, że byli to ojcowie sukcesu i tyle. Poniżej odniosę się do Twojego wywodu, precyzyjnie:
1. Nie bronię firmy. Mam inne zdanie na temat jak sie powinno pracować w dziale sprzedaży i o jej jakości.
2. Nie przeraziłam się wpisami i żadnej propagandy nie uskuteczniam .
3. Nie pracuję w TM czy HR. Pracuję w sprzedaży - czy w to wierzysz czy nie mam to gdzieś. Nie mam powodu pisać, że pracuję w innym dziale niż w tym co pracuje.
4. Cały Twoj wywód opiera się na założeniach! W tym również, że nie pracuję w sprzedaży - a to niestety świadczy o Twojej manipulacji - łatwiej jest dopasować teorie i niby argementację do założenia.
5. Nie wiem czy pracujesz obecnie czy nie. Nie wiem czy w sprzedaży czy w innym dziale - rowniez mam to gdzies. Za to wiem jedno - JEZELI NIE PRACUJESZ w sprzedaży to twoje argumenty w temacie 2015 roku, jak i czarowanie używając górnolotnych słowek (motywacja, rotacja, egzekucja itd) sa do wytłumaczenia - bo swiadczą o nie znajomości tematu.
Jeżeli PRACUJESZ W FIRMIE - i używasz takich argumentów - to (i tu bedzie personalnie) proponuje, popros przełożonego o wsparcie szkolenia dla Ciebie ponieważ piszesz o rzeczach i zależnościach pomiedzy nimi o których nie do końca masz wiedzę czy pojecie (wiesz ze dzwonią tylko nie wiesz w którym kosciele).
Dlaczego?
a) stokowanie produktem było w 2015 roku (slynny projekt Prometeusz)
b) gdybyś mial wiecej wiedzy to byś wiedział, że wprowadzanie nowych pomysłów "w obszarze egzekucji i sposobu organizacji sił sprzedaży nie ma związku z rotacją produktu sensu stricto. Marketing odpowiedzialny jest za brandy w tym za ich rotacje, TradeMarketing za narzędzia, a Sprzedaż za egzekucje tego co marketing "wymyśli" poprzez narzędzia z Tradu.
c) napisałeś :"Jak zespołem MT maja zarządzać kierownicy TT, którzy nie mieli o tym pojęcia!!! "" Teraz są wymiany bo usiadła rotacja, bo zniszczono mechanizmy egzekucji i motywacji" => Co do kierownika, to nie Tobie jest oceniać czy się nadawał czy nie. Dostał szanse - czy chciał i mogł z niej skorzystać jego sprawa a nie Twoja Dlaczego sam nie startowałeś skoro oceniasz że ta osoba nie miała pojęcia - skoro ty miałeś to mogłeś to pokazać. Tak pewnie napiszesz, że nie dano Ci szansy - no tak przecież kasza manna z nieba powinna lecieć, a jaśnie wielce szanowny Pan może łaskawie po nią sięgnie. litości. Ty jak widać po Twoim wpisie wypowiadasz sie na tematy o których nie masz pojęcia ( co udowodniłam) więc nie oceniaj tego czy ktos sie nadaje czy nie -nie masz do tego prawa, ale nawet przyjmujac Twoj tok rozumowania, to Twoj argument jest bez sensu, ponieważ zatowarowanie produktem w 2015 roku nie ma nic wspolnego z brakiem rotacji czy motywacji w 2016 czy 2017 - chyba ze masz na mysli motywacje dla dzialu sprzedazy do inwestowania w kolejne przeceny dla tego produktu - co z zasady jest całkowicie błednym myśleniem w kategoriach rotacji. Tak więc Twoj argument o tym , że ktos wprowadza nowe/inne rowiazania w obszarze sprzedazy a to ma wpływ na rotacje produktu juz sprzedanego w 2015 świadczą o Twojej celowej manipulacji (i w to wole wierzyc) bądź kompletnej niewiedzy. Już nie raz widzialam ludzi używających argumentów, których nie rozumieją.
d) Na 200% nie jesteś ze sprzedaży - bo piszesz bzdury o poprzedniej ekipie. = > to jest hit. Zazdroszę Ci umiejętności dedukcji - żałosne. To jeszcze raz wytłumaczę jak krowie na granicy - nie obrażam nikogo z poprzedniej ekipy , ale uważam, że nie są ojcami sukcesu .
e) odnośnie : "mogę zacząć pisać konkrety:co i kto i kiedy skopal. Decyzja po decyzji, blad po błędzie, klient po kliencie, rabat po rabacie i standard po standardzie." -nie interesuje mnie to wogóle. Juz powyżej pokazałeś, że wiele rzeczy Ci sie myli, wiedza nieugruntowana, a także zabarwiona negatywnymi emocjami w stosunku do ludzi pracujacych w firmie. A to w jednoznaczny sposób wskazuje na możliwość manipulacji treścią. Co więcej pokazuje Twoje samouwielbienie, Narcyz sie znalazl, idealny czlowiek, który wytykać w swoim mniemaniu błędy innym potrafi - a ja napiszę t