Co mogę powiedzieć o OVB jako jej pracownik. Na początku miałem mieszane uczucia, czytałem różne opinie i nie wiedziałem co o tym myśleć. Potem straciłem jakieś pół roku na porównywanie różnych ofert i próbie udowodnienia, że to, co poleca OVB nie jest najlepsze (niestety nie udało mi się to). Nawet w biurze śmiali się ze mnie, że jestem "specjalistą od opłat". Może to i był czas stracony, ale przynajmniej przekonałem się, że to co firma poleca, musi być faktycznie najlepsze - poza tym poznałem różne produkty, przez co mogę pochwalić się jakąś wiedzą przed Klientem (choć nie jest to konieczne).
Co do samej pracy - osobiście jestem bardzo zadowolony. Nie jest to łatwy kawałek chleba, bo trzeba (wbrew temu co mówią niektórzy) pracować. Ale praca ta daje i satysfakcję i pieniądze (też nie są to na pewno kosmiczne sumy, ale w porównaniu z tym co jest na rynku pracy, jak się pracuje systematycznie - naprawdę godne wynagrodzenie).
Jednak warunkiem satysfakcji jest zrozumienie swojej pracy, koncepcji Allfinanz i świadomość tego co się tak naprawdę robi dla Klienta. Można bardzo pomóc ludziom w sprawach finansowych, bo czasami nawet nie wiedzą jakie umowy mają zawarte, albo w ogóle się tym nie interesują i nie zdają sobie z wielu rzeczy sprawy. Bardzo często na początku Klient nawet nie chce się spotkać i porozmawiać, a dopiero potem jest za to wdzięczny.
Może przykłady z życia wzięte. Np. Miałem Klientów, którzy odkładali na produkt inwestycyjno-oszczędnościowy (w ich mniemaniu), a okazało się, że połowa pieniędzy szła na ubezpieczenie (bo produkt był w formie polisy na życie), a tylko połowa była inwestowana i do tego w kiepskie fundusze. Nie wspomnę o tym, że nie było żadnego serwisu ze strony osoby, z którą umowa była spisywana - co za tym idzie brak reakcji na zmiany sytuacji na rynku - oznaczało to straty dla Klienta. W efekcie nie mięli nawet 1/3 tego co wpłacili (stąd chyba u Klientów alergia na hasło III filar).
Z sektora bankowego - często Klienci nie wiedzą nic o opłatach pobieranych tylko za posiadanie rachunku, czy też za przelewy. Myślą, że nic nie płacą, a okazuje się, że tak nie jest. A przecież są konta darmowe.
Co do ubezpieczeń - Bywało, że zrobiłem komuś jakieś ubezpieczenie nawet 60% taniej, na tych samych, lub lepszych warunkach, w firmie, która całkiem fajnie wypłaca.
Często Klienci mają niedoubezpieczone mienie - np. Klient mając dom pokazywał mi ubezpieczenie z sumą ubezpieczenia 100 000, gdzie wartość przekraczała 400 000 (nie mówiąc o tym, że były ubezpieczone tylko mury - bez ruchomości, kradzieży, przepięć i do tego z "kruczkami powodziowymi") - no cóż - tutaj niestety nie dało się taniej :) ale zrobiłem to tak jak należy, kompleksowo. Oczywiście Klient nie był świadomy tego, że ubezpieczyciel wypłaca szkodę procentowo do sumy ubezpieczenia - czyli jeżeli runie 1/4 domu, to nie dostanie 100 000 (bo wartość domu jest 400 000), tylko dostanie 25 000 - bo to jest 1/4 sumy ubezpieczenia, czyli 100 000. Nikt mu tego nie powiedział.
Wszyscy moi Klienci posiadający kredyt hipoteczny, mają nie tylko ubezpieczenie kredytu (tak jak bank żąda), ale również zabezpieczenie na wypadek braku np. 1500 zł na ratę, żeby bank nie zlicytował mieszkania.
Takich przykładów jest cała masa. Dlaczego o tym piszę i to tak rozwlekle - myślę, że najlepiej zobrazować naszą pracę i jej sens na przykładach. Bo pisanie o tym jak tu jest świetnie, jak to jest "lajtowo", jak to pomagamy Klientom, i jak to się świetnie zarabia jest bez sensu. Jest to przede wszystkim pożyteczna dla Klienta, praca, nie będąca lekką, ale dająca satysfakcję.
Jeżeli ktoś tu pracował i twierdzi inaczej, to znaczy, że nie zrozumiał sensu OVB i koncepcji Allfinanz. Nie każdemu się udaje, ale niech za swoje niepowodzenia nikogo nie obwinia, a tym bardziej nie obraża i nie oczernia. Przyczyna może być jeszcze jedna. I tutaj może jest minus tej pracy ... tak jak pisałem tutaj trzeba pracować - i to systematycznie. Bo jeżeli brak jest systematyczności, to nie będzie też efektów. Jak nie ma efektów, to nikt nie szuka winy po swojej stronie, tylko winni są wszyscy w koło a przede wszystkim firma. Tak - to jest faktycznie mankament firmy ... trzeba pracować, żeby zarobić. I wbrew temu co na niektórych forach piszą w tej pracy trzeba być uczciwym - to jest najważniejsze w drodze do sukcesu. Bo tutaj pracuje się na swoje nazwisko.