Moja opinia o OVB – co warto wiedzieć przed dołączeniem.
Jestem osobą, która zanim wyda opinię, woli sprawdzić wszystko od środka. Nie opieram się na plotkach czy pojedynczych negatywnych doświadczeniach, sam przeszedłem przez proces rekrutacji, szkolenia, sprzedaży i pracy w strukturach OVB. Po tym czasie mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że większość negatywnych opinii, które można znaleźć w internecie, jest zgodna z rzeczywistością, a przed czym mnie ostrzegano, ze strony rekrutującej. „Uważaj na opinie, które są fałszywe”
Oczywiście podkreślane jest, ze jak rekrutuje osoby nie wspominać o nazwie firmy.
1. Rekrutacja: kontakty, nie kompetencje
Proces rekrutacyjny w OVB jest błyskawiczny i w żaden sposób nie weryfikuje kompetencji kandydatów. Najważniejsza jest lista kontaktów , rodzina, znajomi, przyjaciele, którym można sprzedać produkty finansowe, z których jest najlepsza prowizja. Jeśli masz szerokie znajomości, jesteś wartościowym nabytkiem, nawet jeśli nie masz żadnej wiedzy o finansach. Rekrutuje się wszystkich, którzy spełniają dwa warunki: wykształcenie średnie i niekaralność.
2. Formalności i licencjonowanie:
Cały proces uzyskiwania licencji i zdawania egzaminów to w dużej mierze fikcja. Odpowiedzi na testy są dostępne, przekazywane przez osoby wyżej w strukturze lub można je znaleźć w internecie. Dodatkowo osoby, które nie mają jeszcze licencji, sprzedają ubezpieczenia rodzinie, korzystając z loginów i kont innych współpracowników.
3. Szkolenia:
Choć szkolenia produktowe się odbywają, to na końcu zawsze pada pytanie: „Która firma daje największą prowizję?”. To właśnie prowizja jest najważniejszym czynnikiem decydującym o wyborze oferty dla klienta, niekoniecznie jego realne potrzeby.
4. Brak targetów:
Choć oficjalnie mówi się, że w OVB nie ma targetów sprzedażowych, w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Dyrektorzy krajowi regularnie naciskają na umawianie spotkań i wykonywanie telefonów. Doświadczyłem ciągłej presji, a praca we własnym tempie była niemożliwa. Liczy się produkcja tzw JP, czyli jednostek produkcyjnych.
5. System prowizyjny:
Początkujący współpracownik, po odliczeniu kosztów działalności, zostaje z niewielką częścią wypracowanej prowizji. Większość, tzw. nadprowizja, trafia do osób wyżej w strukturze, a największa jej część do dyrektora krajowego. Kiedy zacząłem zadawać pytania o dokładne wyliczenia – ile zarabiam ja, a ile osoby nade mną, zamiast konkretnej odpowiedzi spotkałem się z kluczeniem i unikaniem tematu oraz krzykami i brakiem szacunku.
6. Rekrutacja: główne źródło zarobku
Najwięcej w OVB zarabia się nie na sprzedaży, ale na rekrutacji nowych osób, co określane jest jako „dochód pasywny”. Liczy się ilość, nie jakość, a nowe osoby często nie mają świadomości, na czym faktycznie polega ich rola w systemie.
7. Przykład z Kłodzka – rekrutacja „słupów”:
Jedna z bardziej znanych osób w strukturach OVB w Kłodzku, znana Pani, stosuje model rekrutowania znajomych z dobrymi koneksjami jako tzw. „słupy”. Formalnie to oni są doradcami, ale w praktyce wszystkie egzaminy i procedury załatwia za nich ona sama. Wykorzystuje ich kontakty, by sprzedawać produkty na ich nazwisko, zgarniając wysokie prowizje.
Co więcej, sama przyznała, że nigdy nie pozwoli, by ktoś z jej zespołu osiągnął ten sam poziom w strukturze, ponieważ straciłaby ogromne nadprowizje z pracy tych osób. Dla niej, kluczowe jest, by rekruci pracowali, ale nie awansowali zbyt wysoko.
W momencie, gdy odmówiłem przekazywania 80% mojej prowizji na rzecz osób nade mną i zwyczajnie zaproponowałem podział z mojej ciężkiej pracy i czasu. Ta sama osoba, wcześniej miła i wspierająca, zaczęła na mnie krzyczeć i obrażać mnie. Tak wygląda rzeczywiste podejście do ludzi, którzy zaczynają zadawać niewygodne pytania i nie chcą ślepo podporządkować się systemowi.
8. Ryzyko finansowe: prowizja do zwrotu.
Jedną z kluczowych informacji, o której nikt otwarcie nie mówi, jest to, co dzieje się, gdy klient rezygnuje z polisy na życie. Cała wypłacona prowizja musi zostać zwrócona, przez osobę, która sprzedała produkt. Słyszałem o wielu przypadkach osób, które wpadły w długi, a nikt wcześniej nie uprzedził ich o tym ryzyku.
To, co napisałem, to tylko część rzeczy, które zaobserwowałem i których doświadczyłem.
Pamiętaj, że to korporacja, która działa bezwzględnie i wyciśnie z Ciebie maksimum. Jesteś w 100% zależny od osób wyżej w strukturze, a Twój awans zależy od decyzji dyrektorów krajowych. Jeśli nie poświęcisz się całkowicie tej pracy, nie masz szans na realne zarobki.
Pani zmieniła sie o 180*. System zrobił swoje, a ja widziałem konsekwencje tego na własne oczy. Zanim uwierzysz w miły i ciepły głos oraz uśmiech, przemysl. Pozdrawiam strukturę w Kłodzku i okolicy. Uważajcie na siebie i myślcie o sobie. Miła Pani też to robi wybitnie.