A więc zgodnie z tym co napisali na swojej stronie głównej :) pozwolę sobie skomentować dla zainteresowanych potomnych :)
Oferujemy:
1. doskonałe warunki pracy,
2. bardzo dobre wynagrodzenie,
3. możliwość awansu,
4. stałą, bezterminową umowę o pracę,
5. bezpłatne szkolenia,
6. pracę w miłym zespole ponad 200 koleżanek i kolegów.
Ad.1. Doskonałe warunki pracy :
polegają na tym, że na niektórych punktach jest wielki bałagan i znaleźć zastawy klientów albo cokolwiek trzeba nieźle się naszukać ,brak ubikacji bądź umywalek a jak są to zapchane, elektryka jest tak zrobiona, że jak włączasz wysadza korci, występują niesprawne alarmy a po zamknięciu trzeba się wracać ciemną nocą i sprawdzać czy jest załączony alarm bo pseudo kierownik (czyt.sekretarz :P) tyłka nie ruszy a Ty w gratisie możesz w łeb zarobić bo w większości przypadków punkty lombardowe są umieszczone na nieciekawych dzielnicach , brak ogrzewania w zimie (a spróbuj włączyć grzejnik albo pójść na L4 to ci Sekretarz bądź solaryjny BOSS wytknie przy najbliższym spotkaniu) albo też w drugą stronę brak okien aby pomieszczenie takowe wywietrzyć, ścianki odgradzające Ciebie od interesantów to regipsy więc przy poważnym napadzie z bronią w ręku nie ma się szans obrony, szyby zakładane w okienkach do obsługi to też lipa albo o marnych certyfikatach i można by było tutaj wymieniać ale po co jak to wystarczy :)
Ad.2. Bardzo dobre wynagrodzenie:
Tutaj zaczyna się HARDCORE :) Punkt lombardowy punktowi nie równy ale....Jak zdarzy Ci się (a zdarzy Ci się uwierz - szczególnie jak masz dobry punkt i klienci wciąż przychodzą) przyjąć coś niesprawnego, wadliwego bardzo chętnie jest to rozliczane na Ciebie i zabierane z twojej pensji i wcale nie musisz zrobić tego umyślnie bo wystarczy zmiennik leń za którego wykonujesz jego robotę , na początku jesteś przemęczony, gdzie nie trudno o przeoczenie wady i robisz się zdegustowany tym faktem, potem wpadasz we frustrację bo szefostwo ma to w głębokim poważaniu, że zapieprzasz na dwa etaty a ktoś twoją premię też zgarnia uraczając swą personą lombard(szczególnie gdy zmiennik jest w układach z solaryjnym BOSSEM), a w konsekwencji się wypalasz!!! Wadliwy sprzęt albo manko gotowe. Godziny pracy 15 albo 16 dni pracujących po 13/14h w miesiącu daje do myślenia gdy na umowie najniższa krajowa. Nadgodziny skrzętnie ukryte w ewidencji pracy jako przerwy :) i o zapłacie za nie można pomarzyć. Premia nieadekwatna do wykonywanej pracy . Mówię tutaj o punktach, które naprawdę przynoszą dochód. Wbrew pozorom i wywodom pracodawcy, że się siedzi i ogląda filmy nie jest to prawdą bo to praca z wielką odpowiedzialnością materialną, obciążeniem fizycznym i umysłowym - praktycznie samemu się prowadzi punkt na którym się siedzi i wszystko jest na twojej głowie. Nawet dokumenty które wysyłasz do księgowości rozliczasz Ty a księgowość tylko ma wgląd. Sekretarze (pseudo kierownicy) to dodatkowy twór i wymysł który pełni według mnie rolę niepotrzebnego figuranta i darmozjada Waszej wyrobionej premii. Warto tu przytoczyć jeszcze jedno (Za szkodę powstałą w wyniku następstwa działania/zaniechania pracownik ponosi odpowiedzialność w granicach rzeczywistej straty dla pracodawcy (np. koszt naprawy zepsutego urządzenia, maszyny, auta). Rzeczywista strata to faktyczny uszczerbek na majątku pracodawcy, którego jest właścicielem lub posiadaczem. Nie można zatem obarczyć pracownika dodatkowo z tytułu ewentualnych utraconych korzyści, które firma osiągała w chwili wyrządzenia szkody lub które spodziewała się uzyskać w perspektywie czasu, a z powodu szkody nie może na nie liczyć. Odszkodowanie ustala się więc w wysokości wyrządzonej szkody. Nie może ono jednak przewyższać kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu jej wyrządzenia (art. 119 k.p.). Kwotę wynagrodzenia do celów ustalenia wysokości odszkodowania za szkodę wyrządzoną pracodawcy przez pracownika (art. 119 k.p.) należy obliczać według zasad obowiązujących przy ustalaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop, ale bez uwzględnienia zmian w warunkach wynagradzania lub wysokości składników wynagrodzenia wprowadzonych po dniu wyrządzenia szkody.)
Ad.3.
Możliwość awansu :D
W większości przypadków awansują osoby powiązane z solaryjnym Bossem albo lizidupki, które i tak jak szybko awansują tak i szybko zostają zdegradowani bo albo sami zmądrzeli albo ich szefostwo zdegradowało. Jednym słowem ruch wakatowy na tych stanowiskach jest większy niż na nie jednym punkcie lombardowym. Żadnych pochwał tylko ciągłe pretensje i czepianie o wszystko, żadnego życia osobistego , prywatnego. Dostępność 24h na dobę znośne rozwiązanie dla kogoś kto nie ma rodziny. Z doświadczenia wiem , że lepiej siedzieć na punkcie niż być sekretarzem jak już się ma do czynienia z tą firmą.
Ad.4 Stałą , bezterminową umowę o pracę :D
Jedyna i prawdziwa zaleta tego pracodawcy ale niestety z ukrytym d