Praca w tej firmie to istny dramat i ciągłe rozczarowanie. Obiecują „złote góry”, a w rzeczywistość zostajesz z ręką w nocniku z zerowym wsparciem.To jest „masówka” nastawiona wyłącznie na zysk, a nie na naukę. Najgorsze jest to, że dzieci uczą instruktorzy bez odpowiednich kursów i bez wymaganych prawem papierów o niekaralności.Firma wręcz żebrze o opinie, oferując w zamian marne nagrania z kamerki GoPro. Jeśli nie wystawisz recenzji, przygotuj się na nękanie telefonami i męczenie o „gwiazdki”. Grafik dla pracowników zmieniany jest z dnia na dzień. Telefony i sprawy służbowe po godzinach są na porządku dziennym. Szacunek do czyjegoś czasu prywatnego tutaj nie istnieje. Dyplomy dla dzieciaków to zwykłe świstki, których prezesowi nie chce się nawet podpisać robią to za niego pracownicy biura. Z samym prezesem nie ma żadnej merytorycznej rozmowy to jednostronny monolog, w którym on ma zawsze rację, a pracownik nie ma prawa dojść do głosu.
Po przyjęciu do pracy nie licz na sensowne szkolenie. Jesteś rzucany na głęboką wodę bez przygotowania. Gdyby nie dobra wola stałych pracowników, którzy pomagają z własnej inicjatywy, nowa osoba nie wiedziałaby, w co ręce włożyć.
Współpraca z kierownikiem to fikcja. Brak jasnej komunikacji nikt nie powie Ci wprost, co robisz źle, przez co nie masz szans na poprawę, a pretensje i tak się pojawiają.
W tej firmie panuje rotacja większa niż na dworcu głównym w Poznaniu nikt nie zagrzewa tu miejsca na dłużej niż 2 lata, co mówi samo za siebie o atmosferze i traktowaniu ludzi.
Przez pierwsze tygodnie pracujesz bez żadnych dokumentów. O legalną umowę trzeba się dosłownie prosić, co jest skandaliczne i niezgodne z prawem
Praca w tej firmie to udział w toksycznym teleturnieju. Kierownik masowo zatrudnia dziewczyny, by po chwili robić „czystki” i subiektywną selekcję. Atmosfera niepewności i brak transparentności sprawiają, że szkoda tracić czas na ten proces.
Szkoda pieniędzy rodziców i nerwów pracowników. Jeśli szukacie rzetelnej szkoły pływania lub stabilnego zatrudnienia, szukajcie dalej. To miejsce to tylko ładna otoczka, pod którą kryje się brak kompetencji i lekceważenie ludzi.