Marek12.03.2025 23:53
Były pracownik
Firma jak i właściciel w porządku. Ludzie bardzo mili. Warunki pozostawiają trochę do życzenia ale to dlatego że działają na wynajętym obiekcie, w planach jest budowa swojej siedziby. Płaca jest bardzo dobra jak na dzisiejsze standardy i pracę jaką się tam wykonuje. Samo podejście do pracownika mi się bardzo podoba, nie ma tam rygoru. Przerwa pół godziny a czasem i druga zależy jak się wyrabiają. Ale jest jeden spory mankament mianowicie pewien (usunięte przez administratora) pan, który jeździ 30 lat wózkiem, jest z tego powodu bardzo dumny i myśli że pozjadał wszystkie rozumy świata. Mam wrażenie że zatrudnienie nowego pracownika do pomocy przy pracach magazynowych ten pan odbiera jako zagrożenie dla siebie i swego rodzaju ujmę. Ten pan chce być najważniejszą osobą w firmie, myśli że bez niego ona nie istnieje. Jeśli więc kandydujesz na stanowisko operatora wózka widłowego to licz się z tym że nie będziesz obiektywnie oceniany, bo jesteś oceniany przez tego pana. A jeżeli nie masz wprawy w obsłudze wózka z klasycznym sterowaniem tylko jeździłeś na jakimkolwiek innym, np. Junghainrich z dżojstikiem, to masz pod górkę. Ja dostałem do jazdy przy -10 C° otwarty wózek bez kabiny który jest dwa razy trudniejszy w obsłudze niż wózki którymi dotychczas jeździłem. To jest oczywiste że na takim wózku praca będzie szła wolniej. Niestety na tej podstawie zostałem gorzej oceniony co skutkowało zaproponowaniem mi miesiąca próbnego na umowie zlecenie, mino że na początku było mówione o umowie o pracę. Dyrektor powtarza żeby się nie stresować tylko się pomału wdrażać, ale otyły pan wózkowy wymaga żebyś w pierwszym dniu pracy pracował tak wprawnie jak on i najlepiej żebyś odrazu znał cały towar, wiedział gdzie co jest i co się tam dokładnie robi. Nie jest chętny żeby cokolwiek wytłumaczyć, mi powiedział że mam się sam wykazać inicjatywą.