Firma szukała młodszego specjalisty ds. administracji sprzedaży. Była umowa o pracę, wymagany angielski i wyższe wykształcenie, a gwarantowano stałe godziny pracy od poniedziałku do piątku. Dodatki obejmowały kartę sportową, benefity socjalne i prywatną opiekę.
Jak to naprawdę wyglądało z wymaganiami językowymi i czy dało się tu rozwinąć? Jak oceniacie atmosferę i warunki w zespole?