Zdecydowanie nie polecam pracy w tym miejscu. Atmosfera w kuchni jest wyjątkowo toksyczna, a współpraca między pracownikami praktycznie nie istnieje. Zamiast wsparcia i normalnej komunikacji panuje chaos, napięcie i ciągłe szukanie winnych od osób płci żeńskiej z Ukrainy.
Zostałem zwolniony po skardze jednej osoby szefa kuchni, chociaż prawdziwym powodem była wyraźnie mała liczba zamówień i potrzeba redukcji etatów. Zamiast powiedzieć to wprost, obwiniono mnie, tworząc sztuczny pretekst. Uważam to za skrajnie nieprofesjonalne podejście do współpracownika na kuchni ze strony szefów kuchni Marleny a Aleksandry z Ukrainy (Oli). Szczególnie mają mocny problem z alkoholem a głową.
W mojej ocenie jest to miejsce, w którym trudno mówić o jakichkolwiek standardach komunikacji na kuchni.