Na własnym przykładzie opisze krótka ale jak ze treściwa współprace z Ta firma
NIGDY WIECEJ !!!!!! pierwszy i ostatni raz !!!! (doczytaj do końca niezła lektura)
- umowa przekłamująca stanowisko wykonywanej pracy do tego na jakie się trafia w rzeczywistości
(wyjaśnienie: umowa podpisana miesiąc przed podjęciem pracy z zaznaczeniem wyraźnym i jasnym jako komisjoner … trafia się na inne działy, bo ponoć pracodawca może TYMCZASOWO przydzielić inne stanowisko …. Tylko ze TYMCZASOWO w moim przypadku nie miało sensu …. Zostałem przyuczony na zupełnie inne stanowisko i prośba moja zmiany stanowiska na to co mam w umowie nigdy nie została spełniona)
- umowa tak formułowana by zwykły śmiertelnik nie miał pojęcia o co w niej chodzi, podpierająca się co chwilkę niemieckim kodeksem pracy związków zawodowych do którego nie ma się dostępu w wersji polskojęzycznej
(wyjaśnienie: w umowie niby dwujęzycznej nie ma nic a nic na temat stawek chociażby godzin nadliczbowych, przysługujących urlopów czy ile się jego wypracowuje (bodajże 2,61 dnia za każdy przepracowany miesiąc), jak i tego w jaki sposób można by było wypowiedzieć umowę …. Wszystko znajduje się w kodeksie ale tylko w wersji niemieckiej)
- kwatery, mieszkania, pokoje - to jakieś wielkie nieporozumienie, to trzeba by zobaczyć na własne oczy bo opisać się tego nie da, a Work powiien sam się przespać ze dwa dni w tych pseudo kwaterach zanim wprowadzi tam ludzi …. Może doleciało by do nich że ludzi traktują jak bydło trzymając w takich oborach
(wyjaśnienie: ludzi upycha się w pokojach 4/5 osobowych mimo zapewnień o innych kwaterach …. Kuchnie wspólne na cale piętro z obcokrajowcami, latryny bo ubikacjami tego nazwać nie można, w łazienkach grzyb na zasłonach, wanny stare poobdzierane fuuuuu… tu nawet nie jest spełnione minimum minimum …. Całość wygląda jak pokoje zrobione ze starej obory. Pralka jedna na cały obiekt (około 40 osób) BA !!!! za przecież niemała kasę od głowy którą ściąga się z naszych wypłat i tak już okrojonych za pośredniczenie pracy. ….. nie, tego się nie da opisać to trzeba zobaczyć )
- praca od 6-14 … HA HA HA…. Koordynatorzy wymuszają by trzaskać nadgodziny już od 5:00 bo przecież pracują na wizerunek Work service szkoda że naszym kosztem i niewiedzą …. A zwykłemu pracownikowi wmawia się że to pracodawca na nas to wymusza, a prawda jest taka że to prośba dla chcących a nie przymus !!!) - mało odpowiedzialne osoby koordynujące
(wyjaśnienie …. Jest zazwyczaj tak że jest jeden koordynator główny i ma pod sobą kilku pomocniczych, co niektórym władza zupełnie nie służy, obrastają w piórka a chęci pomocy z ich strony nie ma i nigdy nie będzie … a czują się do tego jak pan i władca, który takie stanowisko wykorzystuje do chociażby zastraszania na która ma się chodzić do pracy, czy zwolnieniami … W momencie kiedy ja się zwolniłem wykorzystane zostało do zastraszenia innych pracowników ze zwolniony zostałem ja, a nie sam się zwolniłem … BA zostałem zastraszony policją na samym odejściu jak się nie spakuję w 5 minut …. Obraźliwe słowa jakie do mnie zostały wykrzyczane …. Szkoda gadać …. Dodam że jak ktoś prostym jest człowiekiem takim będzie i nie powinno się dawać takim przekonania że dostał więcej władzy niż mu się wydaje!!!!!)
Ludzie zastanówcie się grubo nad tą firmą … słyszałem też i dobre zdanie, ale ja tego nie doświadczyłem, a osobiście nigdy więcej nie chce o nich słyszeć !!!!!
To nie wszystko co mógł bym wyrzucać i wyciągać niedociągnięcia tej firmy …. Ale szczerze już mi się nie chce ….
PODSUMOWUJĄC Firma niegodna zaufania, niedbająca o pracownika a wręcz mająca go gdzieś. Wszystko piękne przed wyjazdem na rozmowie a po wyjeździe obrót o 180’ Ba!!! nawet raz zostałem zastraszony zwolnieniem dyscyplinarnym w momencie kiedy chciałem rozwiązać problem szykanowania i ubliżania Polakom w tej że firmie przez innych obcokrajowców, a co usłyszałem na rozwiązanie problemu …. Ten pracownik pracuje dłużej i jemu więcej wolno – żałosne bo przecież wszyscy jesteśmy ludzmi … a z tego by wynikało ze traktuje się nas jak zwierzęta bez prawa głosu !!!!!
Ok bo o tym można opowiadać bez końca … a wolał bym zapomnieć o tym niemiłym doświadczeniu jak naj szybciej.
Pozdrawiam Dante