Nie jest tajemnicą, że spółka opracowuje plan restrukturyzacyjny zakladu. Między innymi będą to zmiany kadrowe. Nastroje w firmie, jak również widać na tym forum ujawniają szereg konfliktów personalnych między pracownikami na poszczególnych liniach. Wydaje się że największy chaos panuje na zmianie E. Doświadczenie pokazuje, że nie wynika to ze złego podziału obowiązków ale z zachowania pracowników względem siebie. Proszę państwa sami tworzycie swoją kulturę względem siebie i możecie mieć pretensje tylko do siebie. Ze strony kadry kierowniczej zostaną podjęte kroki rozdzielenia osób z tej zmiany między innych pracowników celem wyeliminowania konfliktów. Konflikty te wynikają między innymi z różnic płacowych pomiędzy dotychczasowymi pracownikami, a tymi nowo przyjmowanymi. Osoby pracujące dotychczas mają obecnie niższe stawki niż osoby nowe, bo obowiązują ich stare umowy. Osoby nowo zatrudniane dostają nowe umowy po wyższej stawce godzinowej co ma zachęcić ludzi do zatrudnienia. Nie ma co ukrywać, że stara kadra się powoli wykrusza i potrzeba kolejnych ludzi do pracy nawet jeśli są oni wyższym kosztem dla zakładu. Ponadto plany rozwoju zakładają zwiększenie obsady stanowisk i zwiększenie produkcji w związku z ekspansywną polityką prowadzoną na nowych rynkach zbytu. Stopień skomplikowania prac na poszczególnych stanowiskach nie jest na tyle istotny by długoletnie doświadczenie odgrywało tu jakąś rolę. Od dotychczasowych pracowników oczekuje się, że będą oni wspierali nowe osoby - wszak wszyscy pracujemy w jednym zakładzie i jego dobro jest naszym wspólnym dobrem. Załoga musi być jak palce jednej ręki. Płyną sygnały, że pracownicy nie wspierają nowozatrudnionych. Wszelkie przejawy takiej pracowniczej dyskryminacji będą w przyszłości skutkowały upomnieniami, a w kolejnych przypadkach karami odczuwanymi finansowo. Zależy nam na młodych wykształconych osobach które zostaną u nas na dlużej. Niestety osoby takie rzeczywiście szybko uciekają z naszej firmy i mylicie się państwo twierdząc że złe są warunki oferowane przez zakład. Każdy kto przychodzi do pracy wie za jaką stawkę będzie pracował i podpisuje stosowną umowę gdyż warunki te mu odpowiadają. Jednakże atmosfera którą tworzą dotychczasowi pracownicy uniemożliwia adaptację i w efekcie tracimy wartościowych ludzi. Zmiany struktury zatrudnienia i podziału obowiązków mają stworzyć nowe lepsze warunki pracy. Na pewno oprócz ustalonych stawek godzinowych pojawi się dodatkowo praca akordowa, a od jej efektów zależec bedzie ostateczne wynagrodzenie całej zmiany. Ma to motywować ludzi do sprawnej efektywnej pracy i pomóc w tworzeniu zgranych zespołów osób bez względu na to czy ktoś jest stary czy nowy. W przyszłości to zespołowi ma zależeć by wszyscy dobrze się porozumiewali, a nowi pracownicy szybko wdrożyli w obowiązki. Ponadto należy pogodzić sięz faktem, że firma nie jest urzędem państwowym, co powoduje że zatrudniani ludzie na wyższych stanowiskach w jakiś sposób są między sobą powiązani kapitałowo lub organizacyjnie. Fuzje w branży cukierniczej w skali kraju jak i regionu wpływają na obsadę stanowisk, a ostateczny schemat w chwili obecnej jest trudny do przewidzenia. Dywersyfikacja produktów i kolejne inwestycje będą wymagały tworzenia nowych stanowisk zarówno na szczeblu produkcyjnym jak i kierowniczym. Wszystkim nam powinno zależeć na porozumieniu. Pamiętajmy, że przychodząc do pracy godzą się państwo na oferowane warunki, a każda z umów może zostać przez każdego wypowiedziana w dowolnej chwili. Przymusu pracy nie ma. Jeśli ktoś ma wyższe ambicje, których nie jest w stanie zrealizować to może mieć pretensje jedynie do siebie. Każdy może odejść i wziąść swoje życie we własne ręce zamiast wylewać publicznie swoje żale szkalując dobre imię firmy i współpracowników.