Moja współpraca z tym menedżerem była jednym z najbardziej problematycznych doświadczeń zawodowych. Już na etapie rekrutacji pojawiły się niepokojące zachowania – celowo wprowadzając mnie w błąd, traktował to jako powód do żartów. Niestety, podobny sposób komunikacji utrzymywał się również później.
W trakcie projektu menedżer regularnie powierzał mi zadania niezgodne z moimi kompetencjami, często bez jakiejkolwiek specyfikacji. Później zarzucał mi niesamodzielność lub błędy, mimo że problemy wynikały wyłącznie z braku informacji. Jednocześnie powierzał mi zadania o bardzo wysokiej odpowiedzialności – m.in. przy elementach infrastruktury 5G Intela – dając dostęp do pełnego kodu źródłowego i poufnej dokumentacji. Trudno było zrozumieć, dlaczego osoba, która podważa moją wiarygodność, jednocześnie powierza mi tak odpowiedzialne obszary.
Styl zarządzania tego menedżera powodował stały chaos. Zdarzało się, że nawet trzy osoby wykonywały to samo zadanie równolegle, każda po swojemu. Menedżer przerzucał odpowiedzialność na zespół, twierdząc, że to my mamy ustalać, co właściwie trzeba zrobić, a siebie określał jako „nadodpowiedzialnego”. W mojej ocenie wynikało to z braku kompetencji w zakresie zarządzania projektami, co potwierdzały częste zmiany projektów i pracodawców w jego historii zawodowej.
Niepokojące było również to, że menedżer otwarcie mówił o swoich kredytach, prywatnych zobowiązaniach finansowych i rodzinnych, a jednocześnie sprawiał wrażenie, jakby oczekiwał, że zespół będzie pracował ponad miarę, by „ratować” projekt – a pośrednio także jego sytuację. Uważam, że takie podejście naraża nie tylko pracowników, ale również jego własną rodzinę, która nie powinna ponosić konsekwencji jego decyzji zawodowych.
Realizacja projektu była nierównomierna, a menedżer – niezależnie od tego, czy akurat „nie miał tasków”, czy przeciwnie, powierzał mi zadania przekraczające możliwości jednej osoby – według docierających do mnie informacji rozpowiadał w firmie o mojej rzekomo niskiej wydajności. Odbieram to jako działanie nieprofesjonalne i krzywdzące.
Podsumowując: moja współpraca z tym menedżerem była bardzo trudna. W mojej ocenie brakuje mu kompetencji w zakresie zarządzania projektami, komunikacji i odpowiedzialności za zespół. Nie polecam współpracy osobom, które oczekują jasnych wymagań, stabilnej organizacji pracy i szacunku.