Miałem nieprzyjemność wziąć udział w procesie rekrutacyjnym w tej firmie, który okazał się stratą czasu i energii. Pierwszy etap polegał na wykonaniu czasochłonnego zadania rekrutacyjnego (ponad 5 godzin pracy), które przygotowałem z najwyższą starannością, by pokazać swoje kwalifikacje i potencjał jako kandydat.
Na drugim etapie odbyłem rozmowę online z panią Anną Placek. Już od pierwszych minut rozmowy odniosłem wrażenie, że była zainteresowana przede wszystkim jak najszybszym "odhaczeniem" rozmowy. Sprawiała wrażenie przeciążonej obowiązkami i niezbyt chętnej do zaangażowania się w realne poznanie kandydata. Co najbardziej rozczarowujące – nie poświęciła ani chwili na omówienie wykonanego przeze mnie zadania, natomiast zadawała pytania, na które odpowiedzi były już zawarte w tym materiale.
Często mi przerywała, przerywała w pół zdania, jakby chciała jak najszybciej zakończyć rozmowę. Mimo mojego wieloletniego doświadczenia, kierunkowego wykształcenia i przygotowanej prezentacji (którą pokazywałem z zaangażowaniem), odnosiłem wrażenie, że mój profil kompletnie jej nie interesuje. Jedyna chwila, kiedy pani Placek okazała większe emocje, to moment, gdy zapytałem o feedback – wtedy z entuzjazmem zaczęła mówić, że mogę spokojnie przyjmować inne oferty, bo oni mają dużo kandydatów i pracy.
Nie wiem, po co marnować czas swój i innych na tak źle zorganizowany i lekceważący proces. Zero szacunku dla czasu kandydata.