Twoja Była12.07.2024 21:03
Były pracownik
Jeżeli jesteś osobą ambitną i chcesz się rozwijać, to niestety odradzam pracę w tej agencji. Z pozoru wszystko wygląda bardzo dobrze - fajne biuro w samym sercu Mordoru, duzi klienci i oczywiście „młody dynamiczny zespół” (owocowych czwartków niestety brak :(). Co do zespołu, to jest on zdecydowanie BARDZO młody, a więc jeżeli masz na karku nieco ponad 30/40/50 lat lub więcej, możesz doświadczyć trudności z odnalezieniem się w tej agencji (oczywiście nie musisz, zwłaszcza jeżeli jesteś młody duchem :D). Kokosów w Kinesso nie zarobisz (aczkolwiek to samo dotyczy wszystkich dużych agencji), a co gorsza - raczej niczego nowego się tu nie nauczysz (oprócz żonglowania zadaniami, pracy po godzinach oraz ogarniania niekończącego się bałaganu).
Występuje tu duża rotacja pracowników, zwłaszcza na wybranych „trudnych” klientach (myślę, że sporo osób będzie wiedziało, o którym „trudnym” kliencie mowa). Warto także nadmienić, że rotacja dotyczy również klientów. W ostatnim czasie agencje UM i Initiative, dla których Kinesso realizuje kampanie w digitalu, straciły kilku dużych klientów, zatem ciężko tu mówić o jakiejkolwiek stabilizacji.
Generalnie w agencji panuje jakaś dziwna atmosfera, na wyższe stanowiska awansują osoby z niedużym doświadczeniem. W porównaniu do innych dużych agencji poziom kompetencji pracowników jest dość niski. Firma co prawda kładzie duży nacisk na dzielenie się wiedzą (i to jest duży plus). W praktyce oznacza to regularnie odbywające się prezentacje dostawców oraz prezentacje przygotowywane przez pracowników, w których niestety mało kto bierze udział. A jeśli już ktoś przyjdzie na takie spotkanie, to i tak siedzi z nosem w komputerze, no bo przecież praca sama się nie zrobi.
Jednym z niewielu plusów pracy w Kinesso jest to, że trzeba pojawiać się w biurze tylko dwa razy w tygodniu. Chociaż należy też zauważyć, że najwyraźniej nie dotyczy to niektórych osób na stanowiskach kierowniczych - ostatnio bardzo ciężko jest spotkać te osoby na korytarzach firmowych. Kolejnym plusem jest pyszna kawa w biurze oraz bogata oferta opcji cateringowych. Zatem jeżeli Ślimak przed Tobą ucieknie , to i tak zdążysz kupić obiad od innego Pana Kanapki :)