Odradzam współpracy z platformą Jobllegro
Opiszę najpierw co jest dobre - szerokie spektrum projektów, całkiem przyzwoicie opisane oferty oraz jasno opisane zasady prowizji, niestety na tym kończą się plusy rekrutacji z Jobllegro
Minusy:
1. Platforma oferuje możliwość wygenerowania indywidualnego linka do oferty. Dzięki temu np. w wiadomości na linkedin możemy wysłać kandydatowi od razu link do szczegółów, gdzie naturalne powinno być, że jeśli kanydat się zarejestruje i wyśle CV to zobaczymy kandydata w uproszczonym ATSie. Nic bardziej mylnego. Otóż będziemy mieć szczęście jeśli w ogóle zobaczymy naszego kandydata, a o CV zapomnijmy. Mimo, że kandydat wysłał CV przez nasz link u nas pojawi się co najwyżej imię i nazwisko kandydata a i to z taką szansą 50/50. Teraz szukajcie kandydata i poście by jeszcze raz wysłał wam CV ale bezpośrednio bo platforma nie działa - świetny start prawda?
O ile już nie straciliście kandydata/kilku kandydatów w lejku.
2. Brakuje podstawowego systemu OCR do odczytu danych z pdf/worda by chociaż wstępnie uzupełnić profil kandydata.
3. Większość pół na platformie jest bezsensownym śmietnikiem, który uzupełnia się już na oślep.
Wspomniane pole "Pan / Pani" jest w moim uczuciu pomyłką, czy wspomniane podawanie daty urodzenia (ageism), gdy tak naprawdę chcemy patrzeć na kandydata bez płci czy wieku skupiać się na kompetencjach
Pola typu wielkość każdej jednej firmy z CV kandydata. Mam szukać każdą jedną firmę ile ma osób? XD po co to i komu, wstawiasz po X razy te same 50 i tyle, żeby nie tracić czasu. Porządne uzupełnienie profilu 1 kandydata zajmuje po 15-20 minut, jest strasznie nie wydajne, formularz się tnie. czasem trzeba odświeżyć i straci się 10 min uzupełniania - droga przez mękę i po co? prawie na pewno rekrutacja jest fejkiem.
4. Właśnie fejkowe rekrutacje - nie raz i nie dwa złapałam już Jobllegro na budowaniu bazy kandydatów z opisaną fałszywą ofertą pracy. Mając kandydatkę idealną zadzwoniłam zapytać osobę z Jobllegro dlaczego moja kandydatka wisi tak długo w oczekiwaniu na rozmowę z pracodawcą, gdy przeszłą ją ze mną i wg opisu jest kandydatem idealny - okazało się że ogłoszenie wisi ale w sumie to nie jest aktywne bo podobno pracodawca nie szuka już kandydata. Ogłoszenie wisiało jeszcze 2 miesiące - jobllegro pozyskiwało dane kandydatów i ich CV na NIEAKTUALNĄ ofertę. Sytuacja taka powtórzyła mi się 2 razy - ja traciłam czas, a Jobllegro nie było łaskawe zdjąć ofert.
Budowanie sobie bazy przez martnowanie czasu rekruterów i kandydatów jest zwykłym świństwem.
Na platformie zaczęły się pojawiać ogłoszenia bez firmy, im dłużej im się przyglądam, tym bardziej jestem przekonana, że żadna firma za tą rekrutacją nie stoi tylko to kolejny chwyt na budowanie bazy kandydatów i pozyskiwanie danych - nie mam na to dowodu, ale sytuacja wyżej daje mi do myślenia.
5. Wasz kandydat przeszedł do etapu rozmowy z pracodawcą "HURRAAA będzie prowizja"? nie do końca - bo otóż okazuje się że po waszej weryfikacji dodatkową weryfikację robi osoba z jobllegro czyli kandydat przechodzi 2 prescreeningi pomimo długiego i bezsensowenego formularza, waszego calla i obowiązkowej opinii od rekrutera, zalicza rozmowe z jobllegro i przechodzi (wg stanu w ATSie) do etapu rozmowy z pracodawcą (więc teorytucznie tu powinna pojawić się prowizja). Ale jej nie ma - okazuje się, że kandydat odrzucony - ok ale przecież miał rozmowę z pracodawcą, a no miał, ale jobllegro wymyśla nowe zasady że jak miał rozmowę z pracodawcą a wcześniej z nimi to np. nie da prowizji od tak z d*py wyjaśnienie. Bo tutaj na tym projekcie mają dodatkowe zasady itp.
6. Platforma pomimo pobierania danych waszych, w tym danych do płatności na konto - nie ma najmniejszego zamiaru wam wypłacić jeśli jakimś cudem zdobędziecie jakąś prowizję może upolujecie te 300zł. Otóz w panelu (o tragicznej obsłudze i częstym wieszaniu się) nie ma opcji zlecenia wypłaty! I akurat kiedy chcecie wypłatę nikt nie odpowiada na maila, a na telefon dostaniesz odpowiedź, że zlecenie wypłaty należy zgłosić emailem i już ktoś się tematem zajmuje.
Podsumowując - poleciłam ok. 100 dobrze dopasowanych do ofert kandydatów, 3 przeszło do etapu w ogóle rozmów z pracodawcą (jestem przekonana, że większość tych ofert na które polecałam nigdy nie istniało były tylko pod zdobycie dla nich CV), za 2 otrzymałabym w teorii prowizję, ale gruszki na wierzbie - wypłat brak.