Praca dla klienta na terenie Warszawy jest w porządku, na pewno dobre rozwiązanie dla kogoś kto chce wejść do świata IT i się czegoś nauczyć. Ludzie, z którymi współpracuje na codzień są pomocni i sympatyczni. Natomiast jeżeli chodzi o Avaso to jedynym plusem jest z pewnością wynagrodzenie wypłacane na czas, chociaż to powinna być norma, a nie rzecz godna podziwu. Nie ma żadnych benefitów, multisportów, PPK - tylko owocowe czwartki :)
Razi bardzo bycie "obserwowanym" przez kilka osób jednocześnie. Dla Avaso jedyne co się liczy to SLA i nic poza tym, nawet jeżeli jeszcze jest czas na rozwiązanie zgłoszenia to zaczyna pisać do ciebie kilka osób z Indii z numerem zgłoszenia i pozostałym czasem. Żadne tłumaczenia nie docierają jak np. umówienie się z użytkownikiem na inny termin - ticket ma być zamknięty i już, nawet jeżeli nie został jeszcze rozwiązany i w tickecie jest zawarta cała ścieżka rozwiązywania problemu.
Problem ze zrozumieniem polskich przepisów prawa pracy - Hindus z Avaso próbował mi wmówić, że ubezpieczenie zdrowotne na umowie o pracę obowiązuje dopiero po 3 miesiącach, urlop jest przydzielany cząstkowo co miesiąc mimo że od 1 stycznia każdego kolejnego rozpoczętego roku na UoP powinien być przydzielany urlop cały z góry (20/26 dni) - w moim przypadku mimo iż przysługuje mi 26 d ni to nadal mam naliczane 1.67 co jest jawnym nieposzanowaniem prawa pracy.
Kolejna kwestia to podwyżka o, której można raczej zapomnieć, a jeżeli już będzie to bardzo symboliczna. Osoby z Avaso najpierw zbywają pracownika 2 miesiące po czym ustawiają spotkanie, na którym mówią, że jakiekolwiek szanse na podwyżkę dopiero po 6 miesiącach pracy.
Niedobór pracowników w IT to kolejny element, który momentami daje o sobie znać, na infolinii wsparcia są dwie osoby, po jednej na Kraków i Warszawę. Na drugiej linii teoretycznie powinny być po dwie natomiast w Warszawie panuje chaos organizacyjny w tej materii i w praktyce jest tylko jedna osoba, co wiąże się z tym, że niekiedy trzeba również pracować jako wsparcie L2 jednak brak dodatkowych korzyści z tego płynących. Osoba zatrudniona na B2B była trzymana przez ok. 2 miesiące mimo, iż realnie pojawiła się w pracy 2 tygodnie, zajmując niepotrzebnie wakat. Avaso nie widziało problemu, bo za zatrudnioną osobę otrzymali pieniądze a pracownikowi nie musieli wypłacać pieniedzy (win-win) - tracił jednak klient i osoby zatrudnione w IT. Natomiast teraz zatrudnili osobę na jeden dzień na B2B więc na L2 jest tylko jeden człowiek a klient nie widzi problemu.
Podsumowując - jak ktoś chce nabrać trochę doświadczenia (6 miesięcy - 1 rok) i wykorzystać firmę jako trampolinę to jak najbardziej polecam. Atmosfera u klienta w pracy jest jak najbardziej na plus, ludzie sympatyczni i cierpliwi. Można się także sporo nauczyć, koledzy z IT w Krakowie również na mega plus, zwłaszcza konsultant L1. Natomiast trzeba się mocno pilnować jeżeli chodzi o Avaso i kwestie związane z urlopami tudzież ubezpieczeniem - po wytłumaczeniu albo są w stanie zrozumieć i poprawić błąd lub niestety kontakt z ich strony się urywa bez rozwiązania problemu (na co mogą sobie pozwolić bo o ile Avaso ma wpis w KRS to realnie nie ma nikogo w Polsce, kto by reprezentował ich interesy, natomiast w przypadku jakichkolwiek roszczeń kapitał zakładowy to 6 tysięcy więc powodzenia 😊 ).